Gdzie powinni promować się pracodawcy?

Gdzie powinni promować się pracodawcy?

Gdzie powinni promować się pracodawcy?

Również na rynku informacji o pracodawcach rządzi prawo popytu i podaży. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę MBE  w 2013 roku wśród 1858 studentów kierunków finansowych.

Media własne

Podaż: Pracodawcy preferują tzw. media własne do promocji marki pracodawcy. Powód jest oczywisty – wysoki poziom kontroli procesu dystrybucji informacji. Wśród najczęściej wymienianych przez badanych studentów narzędzi komunikacyjnych króluje internet (w tym strony własne pracodawców oraz informacje zamieszczane w serwisach informacyjnych), targi pracy, ogłoszenia w prasie, radio i telewizji oraz organizowane szkolenia i warsztaty dla studentów.

Przykłady mediów własnych:

  • własna strona internetowa, szczególnie zakładka kariera / praca, aktualności
  • szkolenia i warsztaty organizowane przez pracodawcę – dla studentów, kandydatów, stacjonarne oraz online (webinary)
  • dnia otwarte
  • opracowanie case studies i ich publikacji na łamach blogu firmowego, w firmowej gazetce
  • wykłady i seminaria, w których pracownicy dzielą się swoją wiedza i reprezentują pracodawcę
  • imprezy branżowe, połączone z prezentacja na temat pracodawcy

Media pozyskane jak social media i blogi

Popyt: czego oczekują studenci? Raczej informacji z tzw. mediów pozyskanych – zweryfikowanych przez osoby trzecie. W tej grupie narzędzi komunikacyjnych znajdują się: wiedza i informacje pozyskane w trakcie imprez branżowych, materiały z agencji doradztwa personalnego, materiały z urzędów pracy. Na uwagę zasługują dwa narzędzia komunikacyjne wysoko cenione przez studentów – organizacja dni otwartych oraz case studies – (grupa tzw. mediów własnych) nad tymi narzędziami pracodawca ma dużą kontrolę.

Przykłady mediów pozyskanych:

Media płatne

Są to media, w których informacje o firmie pojawiają się jako reklamy i artykuły sponsorowane.

Przykłady:

  • ogłoszenia o pracodawcy na łamach portali z ogłoszeniami o pracę
  • wpisy o pracodawcy w katalogach dystrybuowanych podczas targów pracy
  • wpisy o pracy publikowane w katalogach dystrybuowanych przez urzędy pracy
  • artykuły sponsorowane o pracodawcy – w portalach, czasopismach studenckich i czasopismach HR-owych
  • reklamy w radio, telewizji czy portalach ogólnodostępnych i branżowych

Podsumowanie

Na co się decydować?  Jeśli zależy Ci na uzyskaniu szybkiej rozpoznawalności marki to zdecydowanie trzeba pomyśleć o mediach płatnych, które powinny docierać do szerokiego (kilkutysięcznego) grona kandydatów i pracowników. Natomiast jeśli zależy Ci na uzyskaniu pozytywnych opinii, rekomendacji, to skup się na mediach społecznościowych, a le pamiętaj, że jest t proces i zajmie Ci co najmniej 6 miesięcy.

Polecam także:

O czym piszą pracodawcy w mediach społecznościowych?

Kto właściwie odpowiada za wizerunek firmy?

Kto właściwie odpowiada za wizerunek firmy?

 

Choć wszyscy praktycy podkreślają, że wszystkie działania komunikacyjne firmy muszą być spójne, to rzeczywistość jest zupełnie inna.

Każdy dział w firmie kształtuje jej wizerunek na swój sposób. Istotnym jest zadać sobie pytanie dlaczego tak się dzieje.

Chcesz dowiedzieć się czym jest wizerunek – przeczytaj WPIS. 

Oto kilka obserwacji:

1. Każdy dział w firmie posiada tzw. budżet i samodzielnie decyduje o tym, w jaki sposób środki te zostaną rozdysponowane, przestrzegając lub nie ogólnych wytycznych firmy.

2. Ktoś kto posiada budżet jest decydentem, gdyż podejmuje decyzję na co te środki przeznaczyć.

3. Rzadko i/lub bardzo rzadko przedstawiciele poszczególnych działów tworzą wspólne budżety i wspólnie decydują na co je przeznaczyć.

4.Często działy pracują w tzw. silosach – zachowując informacje wewnątrz grupy, ale nie udostępniając jej na zewnątrz.

5. Powszechne jest mylenie informacji zwrotnej z krytyką. Gdy przedstawiciel innego działu spyta się o opinię, to zazwyczaj otrzyma krytykę. Często prośbę o podzielenie się opinią traktujemy jako zaproszenie do krytyki. Może właśnie dlatego pracownicy nie chcą wymieniać się pomysłami.

6. Dobrą praktyką jest powoływanie zespołów roboczych tzw. task force, w których pracownicy różnych działów pracują nad wspólnym zadaniem, wówczas krytyka zdarza się, ale jest raczej konstruktywna. Łatwiej też łączyć budżety na wspólnie zadanie.

Zacznę od początku.

 

Czym jest wizerunek firmy?

  • to suma opinii, spostrzeżeń, skojarzeń i wyobrażeń na temat danej firmy.
  • to działania celowe lub przypadkowe; celowe czyli świadomie kształtowane przez firmę

 

Każda firma, osoba, instytucja, fundacja, stowarzyszenie chce mieć pozytywny wizerunek, najlepiej wyróżniający się na tle innych.

By się wyróżniać trzeba opracować strategię komunikacji zewnętrznej, a w niej określić jakimi 3 określeniami dana firma chce być opisywana.

Te określenia nawiązują do:

  • sensu i celu istnienia firmy,
  • firmowych wartości,
  • obietnicy złożonej klientowi zewnętrznemu i/lub wewnętrznemu

Przykłady z życia:

  • Volvo nierozerwalnie kojarzone jest z wartością bezpieczeństwo,
  • Nike jest kojarzony ze swoim sloganem reklamowym czyli Just do it!
  • Woshwosh z ekologią i recyklingiem

 

Cenieni pracodawcy kładą nacisk, by o wizerunek firmy dbali wszyscy ludzie w firmie. Ale wdrożenie tej zasady w praktyce w dużej mierze zależy od kultury organizacji i jej celu biznesowego.

Kiedy firma zdecyduje się, by kreować jeden wspólny wizerunek dla firmy to zazwyczaj stosuje podejście Vision-Culture-Image (VCI opracowały dwie badaczki: Mary Jo Hatch i Majken Schutlz). Widać bezpośrednie powiązane między obietnicą zarządu, kulturą organizacji i troską o wizerunek firmy.

 

Można wyróżnić dwa skrajne podejścia.

  1. W kulturze KONTROLI stosuje się podejście scentralizowane. Zarząd firmy, jej założyciele, właściciele opracowują strategię komunikacji – wybierają obszary, tematy na jakie chce firma się wypowiadać i być kojarzona. Na zewnątrz firmę reprezentuje zarząd i kadra zarządzająca i to ci ludzie wypowiadają się, pojawiają w mediach, na spotkaniach biznesowych, konferencjach branżowych.
  2. w kulturze WSPÓŁDECYDOWANIA stosuje się podejście zdecentralizowane. Po opracowaniu strategii komunikacji, w której nakreślono jakimi określeniami firma chce być opisywana, każda osoba w firmie jest odpowiedzialna za kształtowanie i ochronę wizerunku. Ponieważ każda osoba czuje się związana z firmą, jest z niej dumna i jest dumna, przywiązana do innych ludzi z firmy.

Kiedy każda osoba w organizacji czuje się odpowiedzialna za wizerunek swojej firmy, swojego pracodawcy działają programy poleceń pracowniczych, employee advocacy / program ambasadorski.

Osobny rozdział to zaangażowanie CEO o innych top menedżerów do promocji firmy.

 

Potrzebujesz więcej wskazówek? Przygotowałam dla Ciebie kurs online „Jak zadbać o wizerunek pracodawcy, by przyciągać właściwych kandydatów?” – Poznaj SZCZEGÓŁY. 

Zastosowanie grywalizacji w procesie rekrutacji i selekcji

Zastosowanie grywalizacji w procesie rekrutacji i selekcji

Zastosowanie grywalizacji w rekrutacji i selekcji

Od kilku lat, a co najmniej od jesieni 2008 roku, większość publikowanych raportów na temat polskiego rynku pracy podaje niepokojące informacje na temat rosnącego bezrobocia. I faktycznie tak jest. Najnowsze dane GUS podają, że stopa bezrobocia osiągnęła już 12,9 proc.

188600_577110672315217_877712410_nźródło: GUS, Infografika PAP [1]

 

 

Z drugiej jednak strony bardziej niepokojące są informacje jakościowe. Pracodawcy wskazują, że coraz trudniej znaleźć odpowiedniego kandydata do pracy, pomimo faktu rosnącego bezrobocia. W dokumencie „Wyzwania HR Raport 2013” przygotowanym przez Grupę Pracuj [2] i opublikowanym latem 2012 roku respondenci wskazali na 8 największych ich zdaniem wyzwań na nadchodzący rok.

Tabela: Wyzwania w obszarze rekrutacji

Lp. Wyzwanie Procent respondentów
1. trudności w rekrutacji kandydatów z umiejętnościami poszukiwanymi na rynku pracy (np. programiści, inżynierowie) 49
2. niedopasowanie umiejętności kandydatów do potrzeb pracodawców 48
3. nacisk na optymalizację (czasową i kosztową) procesu rekrutacyjnego 33
4. rekrutacja młodych talentów – dopasowanie narzędzi rekrutacyjnych do ich zwyczajów 26
5. rekrutacja poprzez nowe kanały, dotychczas niewykorzystywane (media społecznościowe, aplikacje mobilne) 26
6. działania rekrutacyjne skierowane do kandydata pasywnego 17
7. działania marketingowe w procesie rekrutacji (kampanie reklamowe, w których grupą docelową jest kandydat) 11
8. rekrutacje niestandardowe (np. z wykorzystaniem gier) 8
9. nie wiem / trudno powiedzieć 10

Źródło: Wyzwania HR – Raport 2013, str. 10.

Większość uważa, że w czasach tzw. rynku pracodawcy nie powinno być trudności w znalezieniu odpowiednich osób do pracy. I choć kandydatów jest wielu, to niestety pracodawcy mają wciąż problem z selekcją tych właściwych. Jak pokazuje praktyka, na rynku pracy również obowiązuje prawo popytu i podaży.

„Aż 85 proc. osób szukających pracy nie pisze prawdy w kwestii znajomości języków obcych, a ponad połowa kłamie na temat umiejętności zawodowych. Poza tym co trzecia osoba wyolbrzymia swoje osiągnięcia albo przypisuje sobie czyjeś sukcesy.” [3]

W czasie listopadowego spotkania zorganizowanego przez PAPR na temat „Pracodawcy Jutra” dr Marcin Kocór [4] – jeden z prelegentów, autor Bilansu Kapitału Ludzkiego podkreślił, że 75 proc. pracodawców szukających osób do pracy deklarowało trudności w znalezieniu odpowiednich osób do pracy. Problemy w rekrutacji właściwych osób do pracy dotyczyły zawodów, które były jednocześnie najbardziej poszukiwane: robotników wykwalifikowanych (zwłaszcza budowlanych oraz kierowców i operatorów); pracowników usług (sprzedawców i pracowników usług osobistych); specjalistów (nauk fizycznych, matematycznych i technicznych oraz ds. zdrowia). Opinię taką poparł wywiadami telefonicznymi i ankietami przeprowadzonymi wśród 16 159 pracodawców. Jednocześnie dodał, że za najważniejsze pracodawcy uznali kompetencje zawodowe, samoorganizacyjne oraz interpersonalne.

Oczywiście stopniowo pracodawcy wykorzystują coraz szerszą gamę narzędzi rekrutacyjnych. Obok ogłoszenia prasowego publikowanego najczęściej w dodatkach o pracy na łamach dzienników ogólnopolskich i lokalnych, czy ogłoszenia w wyspecjalizowanych serwisach internetowych, informacje o rekrutacji są również zamieszczane na oficjalnych stronach pracodawców. Wciąż stosunkowo nowe są strony dedykowane tylko rekrutacji i karierze zintegrowane z oficjalnym serwisem internetowym firm.

Ponadto aplikacje o pracę można przekazać osobiście w czasie różnorodnych targów pracy, drzwi otwartych. Biorąc pod uwagę fakt, że każdy kandydat w inny sposób przygotowuje swoje dokumenty aplikacyjne, takie jak życiorys i list motywacyjny, co może wydłużać i utrudniać proces weryfikacji dokumentów, pracodawcy coraz chętniej korzystają ze specjalnych programów aplikacyjnych jak np. eRecruter (opracowany przez Grupę Pracuj.pl). Niektóre firmy (duże korporacje międzynarodowe) stosują podobne autorskie rozwiązania zawieszone na stronach dedykowanych karierze. Zdecydowanie skraca to proces rekrutacji, ale nie do końca rozwiązuje problem niewłaściwych kandydatów.

Pracodawcy zwracają uwagę na kilka problemów, jakie pojawiają się w czasie rekrutacji i selekcji. Warto wymienić kilka z nich. Kandydaci podają nieprawdziwe dane na temat swojego wykształcenia, posiadanych umiejętności (np. znajomości języków obcych, znajomości programów komputerowych) i doświadczenia, przypisują sobie zasługi, które im się nie należą. Świadomie pomijają dane, które mogą wpływać niekorzystnie na ich wybór, ale są ważne z punktu widzenia pracodawcy. Dzieje się tak dlatego, że wiele wzorów dokumentów aplikacyjnych dostępnych jest bezpłatnie w Internecie i można z nich korzystać. Z drugiej stronie rośnie również świadomość społeczna budowania marki własnej tzw. Personal Branding, a kandydaci aktywnie kreują swój wizerunek za pomocą wszelkich dostępnych narzędzi. Ci najaktywniejsi udzielają się w serwisach społecznościowych, budują własną sieć rekomendacji networkingowych, a nawet prowadzą blogi czy posiadają własne strony internetowe.

Problem rzetelności danych nadal istnieje. Im trudniej o godną pracę, tym więcej umiejętności aktorskich można zaobserwować wśród kandydatów. O ile łatwo można zweryfikować dane twarde jak wykształcenie, odbyte kursy, umiejętności posługiwania się programami komputerowymi czy umiejętności analityczne jak wyciąganie wniosków, to jakże trudno zweryfikować opinie, postawy i wartości kandydatów. A przecież są one kluczowe w pracy zespołowej.

„Ten zakres wyzwań, jakie stoją obecnie przed rekruterami, znajduje potwierdzenie w opiniach ekspertów HRM, którzy podkreślają znaczenie korelacji między osobowością kandydata a wartościami firmy i kładą nacisk nie tyle na formalne kompetencje, co na psychiczne predyspozycje i motywację do wykonywania określonego zawodu” [5] – czytamy we wspomnianym już raporcie „Wyzwaniach HR”

Czym jest grywalizacja?

Paweł Tkaczyk, autor książki „Grywalizacja” tak odpowiada na to pytanie: „grywalizacja, czyli zamiana naszych zwykłych działań w fajne, wciągające gry nie jest nowym zjawiskiem. Robiliśmy to od dawna, praktycznie od początków ludzkości. Kiedy gramy, czas płynie nam szybciej, nie nudzimy się.” [6]

Zatem grywalizacja, to zastosowanie elementów gier do praktyki codziennej, zarówno biznesowej, jak i prywatnej. Dzięki temu poszczególne zadania wykonywane przez gracza nie są traktowane jako obowiązek, choć mogą nimi być, ale jako kolejny etap gry. W grach przestrzega się kilku ważnych reguł, które ustalane są z góry i których nie powinno się zmieniać. Zwycięzca, który pokona pozostałych graczy powinien otrzymać nagrodę. A gry wcale nie muszą być wirtualne, bo wciąż popularnymi i dobrze znanymi grami są szachy, brydż, monopol czy sportowe gry zespołowe jak siatkówka, koszykówka czy wioślarstwo. Są gry dostosowane do tego, by grać w nie w pojedynkę, ale to rzadkość, ale najczęściej – zespołowo.

Pracodawcy poszukujący osób do pracy analitycznej od zawsze zwracali uwagę na hobby kandydatów. Ci, którzy podawali, że grają w szachy lub w brydża, mogli być preferowani. Można było przypuszczać, że potrafią przewidywać kolejne ruchy, zatem przygotowując raporty czy analizy będą również wykorzystywać te umiejętności. Otwartym jednak pozostawało pytanie, czy kandydat rzeczywiście potrafi grać.

Powszechność Internetu sprawiła, że partnera do gry można łatwo znaleźć w wirtualnym świecie. W tym wypadku nie ma znaczenia wiek, płeć czy miejsce zamieszkania gracza, liczy się jedynie chęć i czas przeznaczony na grę. Szeroko komentowano fakt zastosowania tzw. product placementu w serialu „M jak Miłość” kilka lat temu, kiedy to Barbara i Lucjan Mostowiakowie – bohaterowie serialu rywalizowali między sobą o dostęp do komputera, by zagrać w szachy i zdobyć punkty.

Udział w grze ma być również formą rozrywki. Podpatrując zachowania graczy, psychologowie i rekruterzy doszli do wniosku, że warto spróbować i zastosować elementy gier w procesie rekrutacji i selekcji. W czasie uczestnictwa w grach, wszyscy gracze pokazują swoje prawdziwe JA – odkrywają te cechy charakteru, których nie sposób zweryfikować na podstawie dokumentów aplikacyjnych i krótkiej rozmowy rekrutacyjnej. Wykazują się lub też nie np. wytrwałością, uczciwością, kreatywnością, cierpliwością, umiejętnością pracy w grupie.

Są osoby, które uważają, że każdy proces Assessment Centre – Development Centre jest oparty na grywalizacji. I faktycznie tak jest, skoro kandydaci biorący udział w różnorodnych ćwiczeniach, które przecież opisują różnorodne sytuacje, mają wskazać co w takiej sytuacji należy zrobić. Nagrodą w takiej grze jest przecież oferta pracy, ale tyko dla jednego kandydata, zwycięzcy, który pokona innych.

„Psychologowie – m.in. Robert Cialdini – udowodnili już dawno, że cenimy bardziej coś, co zdobyliśmy z trudem. Rekrutacja, która składa się z jednej, powierzchownej rozmowy kwalifikacyjnej da mniej zaangażowanych pracowników niż taka, w której ludzie muszą wykonać konkretne zadania, żeby się w ogóle na ten wywiad dostać. A jeśli przy wykonywaniu zadań rekrutacyjnych będą się jeszcze dobrze bawić to będą bardzo chcieli taką pracę. Można ich zatem kompensować nie tylko pieniędzmi, ale i frajdą. To się przekłada na zyski dla całej firmy i większe zadowolenie dla pracowników.” [7]

Równie ciekawe spostrzeżenie przedstawił Piotr Wielgomas, prezes firmy doradztwa personalnego Bigram, która organizuje polską edycję Global Management Challenge, największej na świecie biznesowej symulacji strategicznej – „W grach rekrutacyjnych nie chodzi o to, by sprawdzić kandydatów, ale by wyłowić tych najbardziej przedsiębiorczych, aktywnych i kreatywnych”. [8]

„Wykorzystanie elementów gry w rekrutacji jest postrzegane przez wielu ekspertów jako skuteczne z racji tego, że proces, w którym potencjalni kandydaci muszą wykonać konkretne zadania, umożliwia nie tylko zbadanie samej motywacji przyszłego pracownika do pracy w konkretnej firmie, ale także trafniejszą ocenę konkretnych kompetencji w porównaniu do powierzchownej rozmowy kwalifikacyjnej.” – tłumaczy Magdalena Pietrzak, menedżer działu Search&Selection, w firmie doradztwa personalnego People.

To, że grywalizacja jest już wykorzystywana przez rekruterów, niech potwierdzą dane opublikowane przez Instytut Gartnera, który zakłada, że do 2014 roku, więcej niż 70 procent spośród 2000 globalnych firm, będzie korzystało z co najmniej jednej aplikacji opartej na grywalizacji. [10]

Równie ciekawe analizy przeprowadziła firma IBM w opublikowanym w 2009 roku raporcie „Virtual Worlds, Real Leaders – a Global Innovation Outlook Report 2.0”. Stwierdza, że w coraz bardziej wirtualnym i rozproszonym świecie, przyszli liderzy i przywódcy będą zachowywać się tak jak gracze MMORPGs (Massively multiplayer online role-playing games czyli gracze wirtualnych gier ). [11] „Ci gracze są dobrze zorganizowani, rozwijają swoje umiejętności, odgrywają różne role. Liderzy udowadniają, ze są w stanie rekrutować, organizować, motywować i zarządzać dużymi grupami osób, byle tylko osiągnąć wspólny cel. Decyzje podejmowane są szybko, na podstawie niepełnych informacji.” [12]

Kiedy w maju 2012 roku wprowadzano nową grę rekrutacyjną „Happy Hour”, jeden z członków zespołu twórców Chris Chabris z Centre for Collective Intelligence na uniwersytecie MIT tak wypowiadał się o niej: “gry mają dużą przewagę nad tradycyjnymi narzędziami rekrutacyjnymi, takimi jak testy psychologiczne, które mogą być łatwo przechytrzone przez przebiegłych kandydatów. Można szybko przetestować znacznie więcej umiejętności i nie można ich zniekształcić w czasie uczestnictwa w grze. Dwa największe wyzwania według Charbrisa to zapewnienie, że gra jest rozrywką i przekonanie rekruterów, którzy zazwyczaj nie podejmują prób pomiaru umiejętności poznawczych, by zechcieli zwrócić swoją uwagę na te nowe dane. ” [13]

Zachowania graczy są już analizowane przez badaczy. Niech świadczy o tym klasyfikacja przygotowana przez Richarda Bartle’a, który wyróżnił 4 typy graczy: społeczników (socializers), zdobywców (achievers), odkrywców (explorers) i zabójców (killers). Ponadto graczy pogrupował według ich preferencji do gry, od indywidualnej do zespołowej – na współpracujących (collaborative), gromadzących pod swoją opiekę (collect-and-curate), odkrywających (discovery) i konkurujących (competitive). [14]

Przykłady zastosowania grywalizacji w rekrutacji i selekcji

Jednym z najbardziej znanych przykładów grywalizacji jest serwis My Marriott Hotel – dostępny na Facebooku. [15]

my marriott hotelUdział w grze daje możliwość sprawdzenia jak dany kandydat poradzi sobie w wirtualnym świecie hotelu będąc np. menedżerem kuchni (na razie dostępna jest jedynie ta opcja). Jakkolwiek gra ma być przede wszystkim dedykowana młodym kandydatom (18-27 lat), to weryfikuje informacje na temat danej osoby – jej postawy, zachowania i sposobu podejmowania decyzji. Zgodnie z informacją pochodzącą z mediów amerykańskich, gra została stworzona z myślą o rekrutacji na nowe rynku sieci Marriott, znajdujące się poza USA. [16] W ten sposób firma chce zrekrutować ok. 50 tys. osób do pracy w rożnych częściach świata. [17]

 

ikea australia

Równie ciekawy i wart popularyzacji jest pomysł na rekrutację w firmie IKEA w Australii. [18] Mianowicie na wewnętrznych stronach kartonów do pakowania produktów IKEA wydrukowano ogłoszenie o pracy. W ten sposób szukano kandydatów do nowego marketu. Autorzy kampanii (agencja The Monkeys z Sydney) wyszli z założenia, że aktualni klienci sieci mogą być również potencjalnymi pracownikami. Pomysł chwycił. Otrzymano 4285 zgłoszeń na 280 wakatów. Kampania rekrutacyjna została przeprowadzona za rozsądne pieniądze (zero nakładów na ogłoszenia w prasie i internecie). [19] Zdjęcie kadru filmu video [20]

 

ikea polskaPolski oddział IKEA w równie niestandardowy sposób poszukiwał kandydata na stanowisko Local Marketing Managera. [21] Mianowicie zadaniem kandydata było stworzyć ogłoszenie o pracę. Można było wykorzystać fragmenty przygotowanych tekstów. Liczyło się jak zawsze kreatywność i wysiłek – chęć poświęcenia czasu, by wykonać to zadanie. Źródło: https://ikea-rekrutacja.pl/

 

 

loreal polskaInna dobrze znana i ceniona międzynarodowa firma czyli L’Oreal od kilku już lat z powodzeniem wykorzystuje mechanizm grywalizacji w czasie rekrutacji na praktyki studenckie, staże i do pracy w centrali firmy. [22] Wystarczy rozpocząć grę dostępną na dedykowanych stronach internetowych, by poczuć się jak jeden z pracowników koncernu.

O specyficznym wymiarze grywalizacji opowiadał na 1. Forum Employer Branding przedstawiciel jednego z pracodawców. [23] Mianowicie potwierdził, że aplikacja online dla kandydatów do pracy była tak skonstruowana, by sprawdzić cierpliwość i dokładność kandydata. W tym celu specjalnie na stronie www pojawiały się komunikaty typu przerwane połączenie, wprowadź dane ponownie, lub dane nieczytelne, by zmusić zainteresowane osoby do tego, by od początku po raz kolejny wprowadzały niezbędne informacje. Tak przygotowany program do weryfikacji aplikacji był swego rodzaju grą. Kandydat, który co najmniej trzykrotnie poprawnie wprowadził dane, wygrywał, że jego aplikacja była rejestrowana w systemie.

Swoją grę ma również koncern Unilever – http://www.unilevergame.com/. Gra wydaje się być atrakcyjnym medium, skoro w czołówce 20 najlepszych światowych graczy jest aż 10 Polaków (jakkolwiek publikowane są jedynie dane z Rosji, Polski, Czech i Rumunii). [24] Potwierdza to dziennik Rzeczpospolita: „Przyszłe talenty pomaga też wychwycić skierowana do studentów „Unilevergame”, której uczestnicy rozwiązują w wirtualnym świecie różne biznesowe przypadki. – Gra ma kształtować wizerunek firmy jako atrakcyjnego pracodawcy z biznesowym know-how – wyjaśnia w rozmowie z „Rz” Sara Ślubowska, specjalista ds. rozwoju talentów w Unilever Polska, gdzie kandydaci na letnie praktyki w drugim etapie przechodzą animowaną grę analityczną online.” [25]

Jeszcze innym przykładem jest agencja Saatchi&saatchi z Izraela, której szef informatyków wykorzystał istniejącą już grę Diablo III, by zweryfikować umiejętności kandydatów. Mieli wykazać się zdolnościami i umiejętnościami informatycznymi. Każdy zainteresowany mógł przez 30 minut grać przeciwko szefowi agencji. Najlepsi zostali zaproszeni do centrali firmy na rozmowy o pracę. [26]

Wady i zalety grywalizacji jako narzędzia rekrutacji

Grywalizacja jako nietypowe, ale jak widać atrakcyjne narzędzie rekrutacji ma swoje dobre i złe strony. Wielką zaletą grywalizacji jest autentyczność otrzymywanych wyników oraz transparentność informacji dotyczących zachowań graczy. Z uwagi na fakt, że większość aplikacji wykorzystujących grywalizację jest dostępnych na stronach internetowych, można zatem pozyskać wiele bezcennych informacji o kandydacie (kiedy podjął jaką decyzję, jakimi danymi dysponował, z kim się kontaktował etc.). Ale nie zawsze w procesie rekrutacji trzeba korzystać z narzędzi online. Takim przykładem jest rozegranie partii szachów z kandydatem aplikującym do działu strategii.

Jednak powyższe przykłady wskazują, że koszty przeprowadzania rekrutacji z wykorzystaniem grywalizacji wcale nie muszą być wysokie (przykład IKEA). Bardziej liczy się pomysł. A najtrudniejszym ogniwem jest opracowanie i/lub decyzja na temat wyboru gry. Jak pokazuje praktyka, by grywalizacja spełniła swoje zadanie czyli odkryła nieznane informacje na temat kandydata, musi być opracowana na indywidualne zamówienie pracodawcy. Nie zawsze celem najważniejszym jest pokonanie innych kandydatów, czyli rywalizacja. Może to być również kreatywność (IKEA), cierpliwość, dokładność, umiejętność podejmowania decyzji w sytuacji ograniczonych danych, umiejętność przekonania innych do działania, umiejętność pracy zespołowej lub odwrotnie umiejętność pracy samodzielnej, czy działanie pod presją czasu.

Niezaprzeczalną zaletą jest anonimowość kandydatów, przystępując do gry nie jest wymagana informacja na temat wykształcenia, umiejętności, miejsca zamieszkania czy wieku i płci. Te dane są wtórne, każdy loguje się i wybiera swój awatar. A jakże często są to informacje podstawowe weryfikowane na podstawie życiorysów i listów motywacyjnych. Można zatem domyślać się, że prawo dysonansu poznawczego niestety może mieć swoje zastosowanie w tradycyjnym procesie rekrutacji.

Gra tylko wtedy ma sens, gdy zwycięzca otrzymuje swoją nagrodę. W procesie rekrutacji taką nagrodą powinna być co najmniej rozmowa kwalifikacyjna, jeśli nie sama posada czy staż i/lub praktyki.

Warszawa, 28.12.2012. – autorem publikacji jest Julita Dąbrowska. (c) Julita Dąbrowska, Akademia Leona Koźmińskiego.


[1] http://www.facebook.com/zwiazekprzedsiebiorcow

[2] http://www.hrweb.pl/co-czeka-hr-w-2013-roku/#more-5050

[3] http://www.kadry.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/co-bylo-pierwsze-nieprawdziwe-cv-czy-przesadzone-ogloszenie-o-prace

[4] Prezentacja dostępna jest pod adresem: http://biznesdlaedukacji.parp.gov.pl/images/pdf/BKL_wymagania_pracodawc%C3%B3w_seminarium_BdE_3_0.pdf

[5] Wyzwania HR – raport 2013, str. 8.

[6] http://youngpro.pl/artykuly/2/trendy-na-rynku-pracy/184/fun-is-the-future-grywalizacja-i-rynek-pracy

[7] http://youngpro.pl/artykuly/2/trendy-na-rynku-pracy/184/fun-is-the-future-grywalizacja-i-rynek-pracy

[8] http://www.regiopraca.pl/portal/twoje-cv/inne-metody-rekrutacji/etat-zdobedziesz-w-grze-grywalizacja-nowa-moda-w-rekrutacji

[10] http://www.forbes.com/sites/jeannemeister/2012/05/21/gamification-three-ways-to-use-gaming-for-recruiting-training-and-health-amp-wellness/

[11] http://domino.research.ibm.com/comm/www_innovate.nsf/images/gio-gaming/$FILE/ibm_gio_gaming_report.pdf

[12] Tłumaczenie własne fragmentu raportu ibm_gio_gaming_report.pdf “These players self-organize, develop skills, and settle into various roles. Leaders emerge that are capable of recruiting, organizing, motivating, and directing large groups of players toward a common goal. And decisions are made quickly, with ample, but imperfect, information.”

[13] Tłumaczenie własne fragment artykułu The Economist z 28.05.2012 http://www.economist.com/node/21555952/print „games have huge advantages over traditional recruitment tools, such as personality tests, which can easily be outwitted by an astute candidate. Many more things can be tested quickly and performance can’t be faked on (..) games. The two biggest challenges, according to Mr Chabris, are ensuring the games are fun to play and convincing recruiters, who typically make no attempt to measure cognitive skills, to pay attention to these new data.”

[14] http://www.deloitte.com/view/en_US/us/Services/consulting/technology-consulting/49ec911905f25310VgnVCM3000001c56f00aRCRD.htm

[15] http://apps.facebook.com/mymarriotthotel/

[16] http://www.forbes.com/sites/jeannemeister/2012/05/21/gamification-three-ways-to-use-gaming-for-recruiting-training-and-health-amp-wellness/

[17] http://www.ere.net/2011/08/10/recruitment-4-0-crowdsourcing-gamification-recruitment-as-a-profit-center-and-the-death-of-recruitment-agencies/

[18] Opisano na blogu: http://theundercoverrecruiter.com/how-ikea-recruits-people-using-flat-packs-australia/

[19] Link do filmu obrazującego kampanię: https://www.youtube.com/watch?v=qwmXRAGDHeo

[20] https://www.youtube.com/watch?v=qwmXRAGDHeo

[21] Link do ogłoszenia: https://ikea-rekrutacja.pl/

[22] Przykład http://www.pracuj.pl/profil_praca_loreal_2009-30760.htm oraz artykuł http://www.ekonomia24.pl/artykul/942076-Pracownicy-wchodza–w-swiat-grywalizacji.html?p=1

[23] Dane nie publikowane, ale prezentowane ustnie.

[24] Stan na 28.12.2012 http://www.unilevergame.com/ranking.php

[25] http://www.ekonomia24.pl/artykul/942076-Pracownicy-wchodza–w-swiat-grywalizacji.html?p=1

[26] Więcej na: http://www.klubrekrutera.pl/nietypowe-sposoby-rekrutacji-%E2%80%93-diablo-iii/

Co tam panie w Employer Brandingu?

Koniec roku blisko, więc najwyższy czas na podsumowanie i wskazanie trendów na najbliższy rok.

E – elastyczność; nie ma jednej wspaniałej drogi do sukcesu, praca na żywym organizmie jest możliwa, gdy zaakceptuje się prawdę, że wszystko jest możliwe; nie można niczego zakładać z góry, ani uparcie bronić swoich racji; zbyt wiele czynników ma wpływ na działalność firmy, więc trzeba być otwartym i elastycznym na nowe propozycje.

M – mierzalność; komercyjny świat ma jeden ogólny cel – wypracowanie zysku, a przynajmniej nie generowanie strat; więc i wszystkie podejmowane programy i kampanie, w tym również employer brandgingowe, muszą być oceniane, ale najpierw trzeba – przed realizacją programów – ustalić miernik.

P – przejrzystość; nie można oczekiwać zaangażowania ze strony interesariuszy, jeśli nie udostępni się informacji; trzeba zachowywać się etycznie, nie tylko dlatego, że tak wiele się o tym mówi, ale dlatego, że to pomaga budować długotrwałe relacje i alianse.

L – luka kompetencyjna; to wyzwanie dla pracodawców i pracowników, pracodawcy będą zainteresowani programami edukacyjnymi by zdobyć nowych pracowników, pracownicy zaś zanim podejmą decyzję o kontynuacji edukacji będą najpierw weryfikować dane, jakich pracowników potrzebuje rynek.

O – orientacja na klienta; zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego; organizacja istnieje po to, by zaspokajać potrzeby klientów i to lepiej niż konkurencja.

Y – pokolenie Y; temat współpracy osób z różnych generacji BB, X czy Y to jedynie wymówka; każdy z nas jest inny, i nie jest to zjawisko nowe; pracodawcy będą coraz chętniej weryfikować kandydatów i pracowników pod kątem dopasowania psychologicznego (inteligencja społeczna), wzajemnego uzupełniania i współdziałania, a nie tylko prostej krótkotrwałej skuteczności.

E – efektywność; jako pracodawcy będziemy tworzyć coraz więcej sposobów pomiaru efektywności pracownika, w krótkiej i długiej perspektywie; z drugiej strony, pracownicy również będą coraz częściej robić rachunek, czy opłaca im się pracować dalej u danego pracodawcy.

R – relacje; biznes robią ludzie między ludźmi; stałe, weryfikowalne zasady dotyczące wzajemnych układów ukierunkowane na budowanie długotrwałych stosunków zwyciężą nad tym przypadkowymi i nie do końca opłacalnymi, kryzys przyspieszy jedynie ten proces; zwyciężą ci, którzy naprawdę potrafią dotrzymywać słowa i trwać przy swoich wartościach.

Kultura organizacyjna jako element marki pracodawcy

Kultura organizacyjna jako element marki pracodawcy

Kultura organizacji jako element marki pracodawcy 

Oto ważny wpis na temat kultury organizacyjnej i jej związku z budowaniem marki i wizerunku pracodawcy.

W 2013 roku przygotowałam pracę na temat „Zmiana kultury organizacyjnej a budowanie wizerunku pracodawcy” w Akademii Leona Koźmińskiego posłużyłam się dwoma modelami opracowanymi przez naukowców amerykańskich. Potem przez wiele lat prowadziłam badania jakościowe i ilościowe w tym obszarze. Ale wszystko po kolei.

Definicja kultury organizacji 

Na początku jednak warto przytoczyć definicję E.H. Scheina z 1986 roku, według której:

kultura organizacji „to zespół rozsądnych reguł postępowania, odkrytych, ustanowionych i rozwiniętych przez grupę, służących do zmagania się z problemem wewnętrznej integracji i zewnętrznym dostosowaniem, które dzięki wystarczająco dobremu działaniu wytyczają nowym członkom sposób myślenia i odczuwania w aspekcie wspomnianych problemów.” (Lidia Zbiegień-Maciąg Kultura w organizacji – Identyfikacja kultur znanych firm, PWN 2005, str. 16.) E. S. Schein wyróżnił 3 grupy elementów: symbole i artefakty; normy i wartości oraz założenia podstawowe.

Podejście 1 – G. Martina

Podejście G. Martina uwzględnia fakt budowania wizerunku pracodawcy na zewnątrz firmy, jako dobrego miejsca pracy.

Pokazuje on pakiet korzyści jaki oferuje pracodawca oraz komunikuje on wartości potencjalnym i aktualnym pracownikom.

Tak budowany wizerunek wpływa na atrakcyjność pracodawcy, która jest pochodną tożsamości organizacyjnej. Pokazuje jak funkcjonuje kultura organizacji poprzez preferowane zachowania w organizacji, wspólny język, rytuały, przekonania.

Wizerunek na zewnątrz budowany jest również przez tożsamość korporacyjną, którą tworzą elementy graficzne, struktura organizacyjna, misja, strategia firmy.

W ten sposób kształtuje się marka pracodawcy, którą współtworzą trzy elementy: markę atrakcyjną dla potencjalnych pracowników, markę która buduje reputację firmy oraz markę wspólną będącą wynikową marek poszczególnych pracowników.

model employer branding Graehme Martin

Podejście 2 – K. Backhaus & S. Tikoo

Nieco inne podejście reprezentują badacze z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku: K. Backhaus i S. Tikoo.

W 2004 roku opisali swoją koncepcję w artykule Conceptualizing and researching employer branding.[2]

Uważają, że budowanie marki pracodawcy to wynik dwóch trendów: skojarzeń z marką pracodawcy oraz lojalności wobec marki pracodawcy.

Skojarzenia są ważne wśród potencjalnych pracowników, którzy budują swój wizerunek pracodawcy i decydują jak bardzo jest to atrakcyjne miejsce pracy.

Z kolei aktualni pracownicy mają bezpośredni kontakt z kulturą organizacyjną, podlegają jej wpływom oraz kształtują tożsamość organizacyjną.

Jeśli są lojalni wobec marki pracodawcy, ma to pozytywny wpływ na ich produktywność.

model employer branding Backhaus Tikoo

Co z tego wynika?

Oba modele tworzenia marki pracodawcy odnoszą się do kultury organizacyjnej, tożsamości firmy – choć z różnych punktów widzenia.

Uznają, że kultura organizacji ma wpływ na postrzeganie firmy wewnątrz i na zewnątrz organizacji. W praktyce oznacza to, że tylko spójne komunikaty kierowane do aktualnych i potencjalnych pracowników, czyli wewnątrz i na zewnątrz firmy, są skutecznym narzędziem budowania marki pracodawcy.

W Polsce za działania employer brandingowe są odpowiedzialni zarówno przedstawiciele działów HR, jak i PR. Czasami, w większych firmach tworzy się samodzielne stanowiska lub łączy się je ze strategią działań CSR-owych.

Warto zauważyć, że komunikaty employer brandingowe odnoszą się do wybranych elementów kultury organizacyjnej firmy. Mianowicie do poszczególnych wartości i norm, symboli i artefaktów oraz założeń podstawowych.

Firmy biorą udział w różnego rodzaju konkursach jak „Top Employer”, „Great Place to Work” czy „Inwestor w Kapitał Ludzki”, w których zewnętrzne firmy audytorskie weryfikują deklarowane przez pracodawcę informacje na temat kultury organizacyjnej, w szczególności na temat panującej atmosfery w pracy, wartości (szacunek, godzenie życia prywatnego i zawodowego), pakietu benefitów pozapłacowych czy kwestii przestrzegania prawa (np. w stosunku do kobiet powracających z urlopów macierzyńskich i wychowawczych; terminowość wypłat wynagrodzeń).

Mój wkład?

Bez wątpienia kultura organizacji wpływa na markę i wizerunek pracodawcy. Dziś wiem na ten temat znacznie więcej.

Wizja firmy i wartości firmy to element zarówno kultury organizacji jak i element marki pracodawcy.

W 2019 roku przeprowadziłam badania jakościowe, z których wynika, że badając kulturę organizacji trzeba zwrócić uwagę na 4 elementy:

  • znajomość i rozumienie wizji, czyli sensu i celu istnienia firmy
  • znajomość wartości firmowych i ich zgodność z wartościami indywidualnymi pracowników
  • styl przywództwa
  • komunikację wewnętrzną i jej wpływ na współpracę w zespole

Od 2020 roku prowadzę też badania ilościowe, w których badam kulturę według powyższego modelu i jej wpływ na markę i wizerunek pracodawcy.

Zapraszam do współpracy!


 

Źródło: K. Backhaus i S. Tikoo Conceptualizing and researching employer branding str. 505.

Źródło: Graeme Martin Employer Branding: Time for Some Long and ‘Hard’ Reflections? 

model marki pracodawcy Julity Dabrowskiej
Julita Dąbrowska

Julita Dąbrowska

Autorka bloga, na co dzień pomaga firmom budować marki korporacyjne i marki pracodawców (współpraca ad hoc oraz współpraca projektowa). Punktem wyjścia jest odkrycie czym dana organizacja wyróżnia się od innych. W tym celu prowadzi badania jakościowe i ilościowe, przeprowadza diagnozę organizacji na podstawie już pozyskanych informacji i raportów, pomaga w opracowywaniu i weryfikacji strategii marki i strategii komunikacji marki. Szkoli dzieląc się swoją wiedzą na blogu, na łamach książek i e-booków, w trakcie szkoleń stacjonarnych i online, 

Komunikacja w firmie

Komunikacja w firmie

 

Wiele firm przeznacza znaczne środki finansowe na nowoczesne narzędzia komunikacyjne – buduje sieć intranetową, własny serwis społecznościowy. Czy takie nakłady są potrzebne? Tak, ale najpierw muszą być spelnione podstawowe warunki komunikacji, czyli pracownicy i przedstawiciele pracodawców muszą mieć możliwość spotkań, najlepiej regularnych, także i nieformalnych. Dla wielu zakładowa tablica ogłoszeń to rozwiązanie jak ze starego kina, ale okazuje się, że wciąż ważne i doceniane. Ważna jest też gazetka zakładowa oraz regularnie przeprowadzana ankieta satysfakcji pracownika.

Prezentujemy dane z badań Akademii Kalitero z marca 2012.

badania Kalitero employer branding

Od czego zacząć?

Określ jaki jest cel działań komunikacyjnych w firmie.

Mogą być różne, takie jak:

  • przekazywanie na bieżąco informacji od zarządu do wszystkich pracowników,
  • stworzenie możliwości przekazywania pytań i sugestii pracowników do zarządu,
  • informowanie o ważnych zmianach, które dotyczą firmy (zmiany zewnętrzne jak i wewnętrzne):
    • informacje o publikacjach w mediach, które dotyczą firmy jak nagrody, wywiady, rankingi,
    • informacje o nowych osobach zatrudnionych w firmie,
    • informacje o pracownikach, którzy odeszli,
    • informacje o nowych ofertach benefitów, szkoleń, propozycji w ramach ZFŚS,
    • informacje o nowych standardach obowiązujących w firmie,
    • informacje o inicjatywach CSR-owych
  • promocja wartości firmowych wśród pracowników,
  • przekazanie informacji na temat badania opinii pracowników,

Określ grupy odbiorców

Ma to znaczenie szczególnie wtedy, kiedy firma ma różne oddziały zlokalizowane w różnych częściach Polski.

Oto przykładowe grupy odbiorców:

  • wszyscy pracownicy,
  • pracownicy wybranego działu, oddziału,
  • menedżerowie,
  • pracownicy z określonym stażem,
  • pracownicy z małymi dziećmi,
  • ambasadorzy pracodawcy,
  • trenerzy wewnętrzni,
  • wolontariusze – inicjatorzy akcji CSR-owych,
  • przedstawiciele poszczególnych segmentów (wyłonionych na podstawie badań satysfakcji i zaangażowania).

Założenia podstawowe

Koniecznie zastanów się nad ważnymi kwestiami jak:

  • ton wypowiedzi – czy wybierasz formalne komunikaty, czy też nieformalne, może z odrobiną humoru,
  • język wypowiedzi – formalny, sztywny per Pan/Pani czy swobodniejszy na Ty

 

Kanały komunikacji

Aktualizuje na bieżąco z jakich kanałow komunikacji korzystasz, tak by dotrzeć z danym komunikatem co najmniej 3 razy do każdego odbiorcy (tak podpowiadają prawa komunikacji):

  • kanały komunikacji bezpośredniej:
    • spotkania z zarządem, w gronie pracownikow danego działu,
    • webinary jeśli wszyscy się widzą i słyszą,
  • kanały komunikacji pośredniej:
    • e-maile,
    • gazetki wewnętrzne drukowane,
    • tablice ogłoszeń,
    • SMS-y,
    • komunikaty jak Facebook for Workplace, Sharepoint, Yammer, Slack,
    • webinary odtwarzane.

Komunikacja w firmie podlega ciągłym zmianom wynikającym z nastawienia pracowników i wiedzy technicznej.

Polecam Twojej uwadze:

Pamiętaj, że komunikacja powinna sprzyjać współpracy, jest jednym z elementów marki pracodawcy oraz kultury organizacji:

Nowy model marki pracodawcy