fbpx
Podsumowanie 8. forum Employer Brandingu

Podsumowanie 8. forum Employer Brandingu

Oto subiektywne podsumowanie 8. forum Employer Brandingu – z punktu widzenia organizatorki, prelegentki i uczestniczki. Najważniejszy wniosek z Forum jest taki, że warto inwestować w kulturę organizacji, ponieważ to ona faktycznie wyróżnia pracodawcę. 

Lubię kameralne spotkania, gdyż pozwalają na głębszą dyskusję. Każdy uczestnik jest jednakowo ważny, każda osoba ma szansę włączyć się do dyskusji, zadawać pytania i podzielić się swoją opinią. Cieszę się, że taka formuła spotkania znajduje uznanie u uczestników. W ten sposób debatowaliśmy w trakcie już 8. forum Employer Brandingu, które odbyło się 18 czerwca 2019 roku w Warszawie. 

Prezentacja wyników badania jakościowego siedmiu polskich software house’ów

Tego dnia prezentowałam wyniki badania jakościowego i opowiadałam w jaki sposób przebiegał proces badawczy. Więcej szczegółów opisałam w e-booku „7 Wspaniałych w IT”, którego jestem współautorką wraz z Martą Smyrską. Na potrzeby projektu przebadałyśmy 7 software house’ów: 10Clouds, BinarApps, Boldare, Monterail, SoftwareMill, STX Next. Spotkałyśmy się z 10 przedstawicielami wymienionych firm, odwiedzając ich siedziby, za wyjątkiem firmy SoftwareMill, która działa w 100 proc. zdalnie. Skupiłyśmy się na badaniu kultury organizacji, by uzyskać odpowiedzi na takie pytania badawcze jak:

  • Jakie są kluczowe elementy kultury organizaycjnej siedmiu badanych software house’ów? Czy można zaobserwować pewne prawidłowości?
  • Z jakich elementów składa się marka pracodawcy badanych software house’ów? Od czego zacząć budować markę pracodawcy?
  • Jakie praktyki zaobserwowane w badanych firmach można uznać za uniwersalne i godne naśladowania? 

A teraz kilka słów podsumowania badania. Pierwszy wniosek – kultura organizacyjna jest niezwykle istotna w budowaniu zespołów software house’ów, tożsamości organizacyjnej, jak również jest elementem wyróżniającym firmy. Każda z badanych firm jest inna, ale każda z tych firm ma silną i wyrazistą kulturę organizacji. 

Kultura organizacyjna jest kształtowana od momentu formułowania firmy, wtórne są działania employer brandingowe, których celem jest stworzenie mocnej marki pracodawcy. Choć sami badani rzadko kiedy używali określenia – działania employer brandingowe 🙂
Korzystając z modelu E. Scheina, który wyróżnia elementy widoczne (artefakty, symbole, zachowania, normy i wartości, rytuały) oraz niewidoczne (założenia podstawowe) można wskazać te elementy, które faktycznie wpływają na kulturę organizacyjną polskich software house’ów. Są to: 

  • jasny i wyraźny sens i cel istnienia firmy, jako założenie podstawowe,
  • żywe wartości, w tym 4 które są jednorodne dla wszystkich przebadanych firm,
  • własne rytuały (związane np. z onboardingiem, komunikacją wewnętrzną, delegowaniem zadań i współpracą), artefakty. 

Drugi wniosek dotyczy marki pracodawcy – zaproponowałam nowy model marki pracodawcy składający się z 4 elementów. Wniosek praktyczny jest taki, że model ten pokazuje, o które elementy warto szczególnie dbać i w jakiej kolejności. Moim zdaniem specjaliści ds. employer brandingu powinni skupić się na:

  • doprecyzowaniu sensu i celu istnienia firmy, coś co czesto nazywamy wizją firmy,
  • określeniu kluczowych wartośći, by wartości te były żywym kodeksem postępowania dla menedżerów i pracowników, 
  • wspieraniu mądrych przywódców,
  • dbaniu o komunikację dwustronną, która wpływa na współpracę w firmie. 

Archiwum wpisów od 2011 r.

Model został szerzej opisany w e-booku „7 Wspaniałych w IT”

e-book "7 Wspaniałych w IT"

Poznaj kulturę organizacyjną siedmiu wybranych polskich software house’ów, dowiedz się jakie są wnioski z badania jakościowego. To może być inspiracja dla Ciebie, by wprowadzić zmiany w swoich firmach! 

Ważną kwestią dla mnie była dyskusja po przedstawieniu wyników badania jakościowego. Przedstawiciele badanych firm, obecni na Forum, jak również przedstawiciele innych software house’ów nieuwzględnionych w badaniu, a obecnych na Forum, zgodzili się, że przedstawione wnioski są prawidłowe, prawdziwe i odnoszą się do ich organizacji. Wyniki te utwierdziły ich w opinii, że wybrali słuszną drogę kształtowania kultury organizacyjnej. Potwierdzili, że przywiązują dużą wagę do wartości firmowych, do pracy zespołowej i do podtrzymania etosu pracy programisty profesjonalisty. 

W dalszej części 8. forum Employer Brandingu wysluchaliśmy 6 prelekcji pracodawców. 

SoftwareMill – firma działająca w 100 proc. zdalnie udowadnia, że można pracować inaczej. Ale najważniejsze jest to, że SoftwareMill znalazł receptę na budowanie relacji między pracownikami. Moją uwagę zwróciło następujące zdanie przytoczone przez Tomasza Szymańskiego, CEO firmy – część z pracowników wypowiada się, że lepiej zna swoich kolegów z SoftwareMilla, choć pracują zdalnie, lepiej niż znali swoich kolegów kiedy pracowali u innych pracodawców w biurze. Praca zdalna nie jest dla każdego, wymaga samodyscypliny, dotrzymywania słowa danego kolegom, a przede wszystkim brania na siebie większej odpowiedzialności. To jeden z software house’ów opisanych w e-booku „7 Wspaniałych w IT”. 

Boldare – jedna z niewielu firm o kulturze holakracji. Może słyszałaś/łeś już o firmie Zappos, która jako jedna z pierwszych na świecie wprowadziła ten model firmy. Celem jest odejście od centralizacji decyzji w firmie, w stronę samodzielnego zarządzania w małych zespołach. Magdalena Plasun wyjaśniała w jaki sposób zmienia się organizacja pracy w Boldare, co to znaczy praca w kręgach, jakimi zasadami kieruje się firma oraz jakie korzyści odnoszą pracownicy i klienci zewnętrzni. O tej firmie również więcej piszemy w e-booku „7 Wspaniałych w IT”. 

10Clouds – oto trzecia z siedmiu opisanych firm w e-booku „7 Wspaniałych w IT”, zatrudniająca już ponad 130 osób. Jedną z jej wartości jest ewolucja. Małgorzata Pietraszewska porównała życie w ciągłej zmianie do jazdy na pędzącym koniu. Jakkolwiek firma stale coś zmienia, to z drugiej strony przywiązuje ogromną wagę do budowania relacji z pracownikami, do zaopiekowania się pracownikami w ciągłej zmianie. 

Polska Press – chyba jedna z niewielu firm spoza sektora IT, która wdraża kulturę organizacyjną opartą na wartościach scrumowych. Prekursorem zmian jest biuro w Gdańsku, a rezultaty są na tyle pozytywne, że obejmują coraz więcej działów – ostatnio do rewolucji scrumowej dołączył dział finansów. Firma warta dalszego obserwowania. 

Capgemini – gigant zatrudniający ponad 8.000 osób w Polsce. Gabriela Plencler-Borecka opowiedziała o legendarnej atmosferze Capgemini, podzieliła się refleksją jak trudno na zewnątrz – w komunikacji z kandydatami – oddać pozytywną atmosferę firmy. Zaprezentowała filmy, które powstały z inicjatywy pracowników i zostały wyprodukowane przez pracowników.  Moim zdaniem to świetny przykład zaangażowania i kreatywności zadowolonych pracowników. 

Nest Bank – z kolei Magdalena Brzus opowiedziała o nowym projekcie onboardingowym. Podzieliła się wskazówkami jak zadbać o kandydatów, nie tylko na etapie rekrutacji, ale i w okresie tzw. preonboardingu, tak by zacząć budować relacje z nowymi kolegami od momentu podpisania listu intencyjnego. Odniosła się do tego jaką rolę odgrywają HR-owcy, a jaką menedżerowie oraz o co zadbać opracowując materiały dla nowych pracowników. 

Na koniec 8. forum Employer Brandingu odbyła się krótka debata panelowa z udziałem Joanny Trubisz z STX Next i Iwony Kokoszki z RMP. Swoimi opiniami podzielili się też obecni na sali uczestnicy. Budujące jest to, że choć przekroczyliśmy czas przewidziany na Forum (przyznaję, że tak było na każdym poprzednim Forum), to wiele osób żywo dyskutowało z innymi osobami, nie mogąc się rozstać. I to jest dla mnie potwierdzeniem, że takie spotkania jak Forum Employer Brandingu naprawdę warto organizować, w formule praktycy-praktykom, pracodawcy-pracodawcom. 

Selektywna komunikacja wewnętrzna – co to takiego?

Selektywna komunikacja wewnętrzna – co to takiego?

Już niedługo 15 kwietnia 2019 roku odbędzie się kolejny bezpłatny webinar. Opowiem o komunikacji wewnętrznej, a dokładnie o selektywnej komunikacji wewnętrznej, czyli prowadzonej do wybranej grupy odbiorców. 

Pewnie już to wiesz, że komunikacja masowa, do wszystkich nie jest efektywna, a przy tym sporo kosztuje. Tę prawdę doskonale znają marketerzy, którzy opracowują strategie komunikacji i podejmują decyzje jakie komunikaty będą przekazywane jakiej grupie odbiorców. Ale to tylko część prawdy. Trzeba też zadbać, by komunikacja była dwustronna. 

Dlaczego akurat ten temat webinaru?

Jest kilka argumentów za:

  • spore grono pracodawców postrzega komunikację wewnętrzną jako wąskie gardło,
  • procesy komunikacji wewnętrznej nie są priorytetem w firmie,
  • działania komunikacji wewnętrznej są prowadzone ad hoc
  • brakuje konkretnej osoby w firmie, która odpowiadałaby za komunikację wewnętrzną. 

Do tego dodajmy powszechnie znane fakty, że komunikacja wewnętrzna zmienia się ponieważ zmieniają się ludzie, otoczenie wokół nas i dostępne narzędzia. Zmieniamy nasze nawyki i mamy coraz większe oczekiwania. 

Co zrobić, by wziąć udział w webinarze? Wystarczy wypełnić formularz poniżej. System poprosi Cię o potwierdzenie Twojego adresu e-mail. 

Pamiętaj, że webinar „Selektywna komunikacja wewnętrzna – co to takiego?” odbędzie się w poniedziałek 15 kwietnia 2019 roku o 19.30. Tylko 100 miejsc. 

Poprowadzę ten webinar – chcesz dowiedzieć się więcej na mój temat – link. 

Poznaj zasady udziału w webinarze:

  1. udział w webinarze jest bezpłatny, ale wymaga rejestracji i podania niezbędnych danych. 
  2. jeśli nie będziesz mogła uczestniczyć w webinarze, nic straconego, otrzymasz informację jak obejrzeć nagranie. Będzie ono dostępne przez 72 godziny, tylko dla osób zarejestrowanych na webinar. 
  3. ostatecznie nagranie trafi do sklepu i dostęp do nagrania będzie płatny. 

Archiwum wpisów od 2011 r.

Nazywam się Julita Dąbrowska

Dziękuję, że mnie odwiedziłaś /łeś. Odkrywam to coś, co czyni markę Twojego pracodawcy wyjątkową. Prowadzę badania ilościowe i jakościowe, by w na podstawie rzetelnych danych odkryć odpowiedź na pytanie – dlaczego warto pracować akurat w Twojej firmie. Pomagam opracować strategię employer brandingową, w tym zdefiniować tzw. EVP. Doradzam i szkolę. Poznaj moje kursy online. 

Do webinaru pozostało:

Dzień(s)

:

Godzina(y)

:

Minut(y)

:

Sekund(y)

O komunikacji wewnętrznej

Polecam Twojej uwadze inny wpis na ten temat. 

Czy chodzi o komunikację wewnętrzną czy o współpracę?

W tym wpisie zadaję ważne pytanie – jaki jest cel komunikacji wewnętrznej. Zajrzyj, by dowiedzieć się więcej. 

Raporty rekomendowane w styczniu 2019

Raporty rekomendowane w styczniu 2019

W 2019 roku sporo czasu i uwagi specjaliści employer brandingu powinni poświęcić kwestii sensu wykonywania pracy. Każdy pracodawca powinien wiedzieć, a nie jedynie przypuszczać – dlaczego pracownicy pracują w danej firmie. 

Odpowiedź na to pytanie jest ważna z co najmniej dwóch powodów:

  • do weryfikacji (a może opracowania) propozycji wartości, czyli EVP (Employer / Employee Value Proposition),
  • do weryfikacji działań, których celem jest większe zaangażowanie pracowników.

Ja tym razem wybrałam tylko dwa, ale bardzo ważne raporty – oba wnoszą nowa wiedzę na temat celu i sensu pracy. 

https://julitadabrowska.pl/?p=207255 To raport firmy Bene na temat przyszłości pracy. Autorzy raportu wskazują na 4 trendy, które zdominują rynek pracy w najbliższych miesiącach: 

  1. transformacja cyfrowa
  2. przywództwo
  3. cel pracy
  4. otwarta współpraca 

 

 

 

 

https://julitadabrowska.pl/?p=207255Raport firmy ADP, który tym razem skupia się na jednym ważnym pytaniu – jaki jest cel przychodzenia do pracy. 

Aż 2/3 respondentów w Europie odpowiedziało, żeby mieć pieniądze, które:

  1. są potrzebne na rzeczy, które potrzebuję,
  2. są potrzebne na rzeczy, które chcę mieć,
  3. są potrzebne, by się uczyć i rozwijać 

 

 

 

Z tych raportów można wyciągnąć kilka wskazówek – co jest ważne dla pracowników i kandydatów, których chcemy zainteresować pracą w danej firmie. Miłej lektury. 

Archiwum wpisów od 2011 r.

Czy pracodawcy okazują zaufanie swoim pracownikom?

Czy pracodawcy okazują zaufanie swoim pracownikom?

Czy pracodawcy okazują zaufanie swoim pracownikom? Nie do końca. Polska jest wciąż krajem, w którym poziom zaufania jest na niskim poziomie. 

Potwierdzają to badania CBOS z 2016 i 2018 roku. Jedynie co czwarty Polak (22 proc. w 2018, 23 proc. w 2016) uważa, że większości ludzi można ufać. Taka ostrożna postawa niesie za sobą poważne konsekwencje biznesowe. 

Kiedy mowa jest o zaufaniu do drugiej osoby w Polsce – w społeczeństwie – to chodzi o tzw. ograniczone zaufanie. 

W Polsce dominują dwa, wzajemnie wykluczające się poglądy. Co trzeci Polak uważa, że zaufanie do partnerów w biznesie opłaca się, podobnie jak czterech na dziesięciu uważa, że zaufanie do partnerów w biznesie źle się kończy. 

Ale dlaczego pracodawcy powinni zaufać swoim pracownikom? 

Ponieważ te same badania CBOS podkreślają, że Polacy najbardziej ufają:

  • rodzinie (98 proc.),
  • znajomym (92 proc.)
  • oraz osobom, z którymi pracujemy (81 proc.) 

A skoro czterech na pięciu pracowników ufa swoim koleżankom i kolegom z pracy to oznacza, że informacje przekazywane na temat pracodawcy, atmosfery panującej w pracy, kultury organizacji, wartości firmowych, benefitów, ścieżek kariery i możliwości rozwoju są uznawane za wiarygodne.  

Kiedy jest to ważne – w trakcie wdrażania nowego pracownika do firmy, czyli procesu onboardingu.

Jeszcze optymistyczniej wyglądają dane dotyczące przekazywania informacji przez znajomych. Kiedy zatem nasi znajomi poszukują pracy, to opinie pracowników mają ogromny ładunek zaufania – 9 na 10 Polaków ufa w słowa wypowiadane przez znajomych. Także te dotyczące pracy. 

Jak sprawdzić czy zaufanie pracodawców do pracowników jest na podobnym poziomie? 

Można przeprowadzić badania sondażowe. To jest najbardziej popularny sposób. Ale można też w prostszy sposób dowiedzieć się czy pracodawca rzeczywiście ufa swoim pracownikom, czy promuje kulturę zaufania w biznesie. 

  1. Posłuchać jak o pracownikach wypowiadają się menedżerowie, kadra zarządzająca z danej firmy – jak często odnoszą się do kwestii, co jest sensem istnienia firmy, z czego dumni są jej pracownicy, jakie wartości są cenione w firmie. (Potrzebujesz więcej informacji przeczytaj mój post na temat co wyróżnia każdą firmę).  Warto przejrzeć opublikowane wywiady, nagrane prezentacje menedżerów z różnych konferencji, podcasty. 
    W tym miejscu mała autoreklama – czy znasz już moją książkę „Praktyka employer brandingu. Rozmowy z menedżerami”– to jest zbiór 10 wywiadów z top menedżerami firm działajacych w Polsce. 
  2. Jaki temat jest poruszany na profilach firmowych pracodawców? Czy tematyka jest zróżnicowana – mowa jest o rozwoju firmy, kulturze organizacji, programach stażowych, badaniach opinii pracowników?  A może profil jest martwy i rzadko odwiedzany. 
  3. Kto publikuje newsy firmowe na stronie internetowej firmy i na jej profilach w mediach społecznościowych – przede wszystkim na Linkedin, Goldenline. Czy reagują na nie jej pracownicy firmy (lajkują, udostępniają, komentują). 
  4. Czy firma bierze udział w konkursach employer brandingowych i z jakim rezultatem. 

Jak widzisz są to źródła ogólnodostępne. W ten sposób postępuje każdy z nas, kiedy poszukuje informacji na temat nowej firmy, jej oferty i osób, które w niej pracują. 

Osobną kwestią jest czy informacje przekazywane na temat pracodawcy przez pracowników będą pozytywne. Do zbyt optymistycznych informacji podchodzimy jak do jeża, chyba, że rozmówca jest w stanie przytoczyć jakieś przykłady z życia. 

Dlatego pracodawcy powinni przeanalizować trzy pytania:

  • Czy firma jest rozpoznawalnym pracodawcą? 

  • Czy firma jest postrzegana jako atrakcyjny pracodawca?

  • Czy firma jest pożądanym pracodawcą? 

Odpowiedź na pierwsze pytanie to typowa analiza marketingowa dotycząca tzw. zasięgu. Czy nasza grupa docelowa (w tym przypadku kandydaci do pracy) ma świadomość, że istniejemy. To jest pytanie o tzw. świadomość spontaniczną. 

Jeśli nie, to możemy zadbać o zasięg organiczny lub o zasięg płatny (poprzez reklamę). Zasięg organiczny to wykorzystanie ogólnie dostępnych kanałów komunikacji do dystrybucji informacji na nasz temat – przede wszystkim do osób, na których nam zależy, ale bez działań reklamowych.

Mając na myśli media online warto stosować:

  • działania Public Relations oparte na dystrybucji komunikatów prasowych wśród mediów (prasa, wortale i portale internetowe, radio, telewizja), skupione wokół budowania marki korporacyjnej, 
  • działania z udziałem blogerów, vlogerów (ogólnie influencerów) – w ten sposób firmy EY, Poczta Polska współpracowały z vlogerem Jackiem Gadzinowskim (Jack Gadovsky ma ponad 628 tys fanów na YT),
  • działania oparte na idei social selling / employee advocacy – które mają na celu pokazanie wiarygodnego oblicza firmy i budowania wizerunku pracodawcy w mediach społecznościowych. Chodzi przede wszystkim o serwisy: Linkedin, Facebook, Twitter. 
  • działania reklamowe z wykorzystaniem mediów tradycyjnych jak i online, w tym i nowych możliwości jakie dają media społecznościowe – Linkedin, Facebook, Instagram, Twitter, Youtube, Snapchat itp. 

Jak sprawdzić czy jesteśmy atrakcyjnym pracodawcą. To również można zbadać. Papierkiem lakmusowym jest odpowiedź na pytanie „Na ile polecasz firmę X jako pracodawcę swoim znajomym poszukującym pracę?”. To pytanie jest przecież uwzględnione (albo powinno być) w każdym badaniu opinii pracowników. Inne badania wykorzystują tzw. wskaźnik NPS – Net Promoter Score. 

Wreszcie trzecie pytanie – czy jesteśmy pożądanym pracodawcą. W tym miejscu doradzam firmom przeprowadzenie pewnego testu. Zakładając, że kandydat ma dwie oferty pracy, wynagrodzenie jest dokładnie takie samo – to jakie masz szanse, że wybierze Twoją firmę. 

Odpowiedź na to pytanie znasz. Twoim źródłem informacji są kandydaci, którzy sami porównują otrzymane oferty. Tym samym dzielą się bezcenną wskazówką z pracodawcą. 

O tym czy jesteśmy pożądanym pracodawcą decyduje kilka czynników. Przede wszystkim mówimy o tzw. ofercie pracodawcy (propozycji wartości pracodawcy – EVP od angielskiego skrótu Employer / Employee Value Proposition). Opracowując EVP biorę pod uwagę zarówno to, co kształtuje więzi między pracodawcą i pracownikami, ale również konkurencyjność oferty na rynku pracy. 

Wiele już napisałam o EVP – odsyłam do moich poprzednich postów, takich jak ten

Wpływ na relację między pracodawcą i pracownikami mają:

a) kontrakt psychologiczny,

b) dotrzymanie obietnic wynikających z wizji marki i jej wartości,

c) korzyści jakie odnoszą i pracodawca i pracownicy oraz

d) uwarunkowania na rynku pracy. 

Ale uwaga. Zarówno budowanie zasięgu, jak i budowanie wiarygodności marki i wizerunku pracodawcy jest możliwe tylko wtedy, kiedy pracodawca okazuje zaufanie swoim pracownikom. 

Dlaczego to takie ważne?

  • pracownicy angażują się w akcje typu social selling / employee advocacy (media społecznościowe), 
  • pracownicy pomagają docierać do poszukiwanych kandydatów na rynku pracy przez działania networkingowe, 
  • pracownicy angażują się już na wstępnych etapach w działania zarządzające tzw. sytuacjami trudnymi i kryzysowymi. Jest to bardzo ważny aspekt, o ile pracownicy demonstrują troskę i odpowiedzialność. Jest to naturalna reakcja w firmach zbudowanych na zaufaniu. 

Kto powinien inicjować budowanie kultury opartej na zaufaniu? Bez wątpienia właściciele, zarząd i kadra zarządzająca. To zadanie trudne, ale wymagające determinacji. Firma ponosi też z tego powodu wysokie koszty – część pracowników, a przede wszystkim menedżerów odejdzie z firmy, gdyż nie odnajdzie się w nowych warunkach kulturowych. 

Archiwum wpisów od 2011 r.

Kup ebooka "Jak opracować propozycję wartości EVP?"

W lipcu 2018 roku ukazał się 64-stronicowy ebook „Jak opracować propozycję wartości EVP, by wyróżnić się na rynku pracy?” Sprawdź ofertę! 

Weź udział w kursie online!

Naucz się jak samodzielnie opracować strategię i plan działań employer brandingowych, by faktycznie wyróżnić pracodawcę na rynku pracy. Kurs obejmuje 23 lekcje pogrupowane w 3 moduły oraz bonusy. Poznaj szczegóły oferty! 

Polecam Twojej uwadze: 

Zaprzyjaźnij się z Linkedinem

Zaprzyjaźnij się z Linkedinem

Zaprzyjaźnij się z Linkedinem

Jeśli odpowiadasz za działania employer brandingowe w firmie i masz wybrać tylko jeden serwis społecznościowy, to bez wahania skieruj swoją uwagę na Linkedina. Istniejący od ponad dekady serwis skupia się na wsparciu biznesu. Kiedyś wspierał głównie rekrutację, dziś nowy wymiar networkingu. 

Większość pracodawców stworzyła profil firmy, na którym publikowane były podstawowe informacje – czym firma się zajmuje, ile osób zatrudnia, gdzie mieści się siedziba i jaki jest adres strony internetowej. Ale też zdecydowana większość pracodawców traktuje ten serwis jako kolejną tablicę ogłoszeń. Owszem publikuje informacje o sukcesach firmy, ale nie zachęca odbiorców do komentowania czy budowania dialogu.

Tymczasem kluczową wartością tego serwisu, moim zdaniem, jest że każdy zalogowany uczestnik podaje swoje prawdziwe imię i nazwisko. Zatem przy jakiejkolwiek interakcji można poznać osobę, która obejrzała nasz profil, zalajkowała post czy artykuł, napisała komentarz lub udostępniła treść. 

Można wiele dowiedzieć się o firmie jako o pracodawcy studiując treści publikowane na jego profilu firmowym. De facto można zaryzykować stwierdzenie czy dana firma kreuje otwartą czy zamkniętą kulturę organizacji. Otwartą kiedy profil jest aktywny, firma regularnie publikuje, ale też widać komentarze różnych osób. 

Warto przestudiować 3 pytania: Co firma publikuje? Kto reaguje? Jaki rolę pełnią pracownicy tej firmy?

Zacznijmy od tego – co firma publikuje. Czy zamieszcza informacje na temat inwestycji w maszyny, czy w ludzi? Czy informuje na temat osiągniętych zysków, czy na temat wyników badań opinii pracowników? Czy chwali się sukcesami swoich pracowników? Czy jedynie publikuje informacje o wywiadach udzielanych przez zarząd firmy? Czy pokazuje firmę od środka – jak wygląda dzień pracy? 

Wiele można dowiedzieć się studiując treści na stronach firm. To wręcz kopalnia informacji. Tym bardziej ważna, że odzwierciedla politykę informacyjną danej firmy. 

Kto reaguje na posty pracodawcy? Czyż nie jest jasny komunikat, że na publikację swojego pracodawcy nie reagują jej pracownicy. Pytanie dlaczego tak się dzieje. Być może w ogóle nie wchodzą do serwisu Linkedin, a ich konto jest prawie nieaktywne. A może należą do grona obserwatorów (których jest blisko 90 proc.). A może nie bardzo wiedzą czy mogą, czy powinni. 

Wniosek jest chyba jasny. Każdy pracodawca powinien w jasny sposób określić swoją politykę komunikacyjną w serwisach społecznościowych, w tym w serwisie Linkedin. Warto rozważyć plusy i minusy tego rozwiązania. 

O ile niekwestionowanym plusem jest uwiarygodnienie informacji o pracodawcy, jeśli obok znajdzie się lajk, komentarz pracownika, to niefortunna lub nieprawdziwa wypowiedź / komentarz może być problematyczna. W skrajnych przypadkach prowadzić do sytuacji kryzysowej w employer brandingu. Dlatego im szybciej powstanie lista reguł, tym korzystniej dla pracodawcy. 

W ostatnim czasie coraz częściej mówi się o sile rekomendacji. Bardziej ufamy opinii kolegów i koleżanek niż znakom jakości przyznawanym w konkursach konsumenckich. Podobnie jest z informacją na temat pracodawcy. 

Przeglądając profil firmy na Linkedinie chcemy wyrobić sobie własną opinię, ale wnikliwie czytamy to co publikuje pracodawca i to co komentują pracownicy, kandydaci i alumni. 

O komentarz na temat Linkedina poprosiłam Marcina Sokołowskiego z firmy Sharebee.pl 

 

Po przejęciu LinkedIna przez Microsoft, wyraźnie widać jak rozwój największej platformy społecznościowej B2B nabrał tempa. LinkedIn z portalu HR-owego ewaluował w stronę ogromnej biznesowej społeczności, gdzie wymieniamy informacje dotyczące praktycznie wszystkich obszarów naszego biznesu. A ponieważ żyjemy w czasach, w których bardziej ufamy ludziom niż markom to LinkedIn konsekwentnie rozbudowuje narzędzia i funkcje, które umożliwiają większą skuteczności w znajdowaniu i nawiązywaniu relacji z ludźmi, którzy są dla nas istotni.

Pierwszą zmianą w tym kierunku było wprowadzenie swoistego „Janosika” do algorytmu, który decyduje jak dużej grupie użytkowników nasz post będzie wyświetlany. „Janosik” odebrał trochę zasięgu „celebrytom” (ok 8%) przekazując go „zwykłym” użytkownikom. LinkedIn uznał, że dla osoby pokroju Richarda Bransona, który ma m.in. wyspy i statki kosmiczne nie stanowi to wielkiej różnicy czy będzie miał pod postem 25 567 lików czy 25 468. Natomiast dla osoby, która nie jest „gwiazdą”, ale generuje dobre merytoryczne treści i próbuje się z nimi „przebić” do grupy docelowej ma znaczenie czy będzie miała 5 lików czy 10, ponieważ dla niej każdy „like” oznacza wyświetlenie treści kolejnym osobom.

Kolejna zmiana, która nadjedzie za chwilę dotyczy stron firmowych, które w nowej odsłonie nazywają się LinkedIn Pages. Strony są firmowe, ale firmy tworzą ludzie. Jak sam przyznaje LinkedIn, posty pracowników firmy robią 10 razy większe zasięgi niż posty na stronach firmowych. Ze statystyk pracowników naszych klientów, którzy dzielą się treściami przez platformę Sharebee, wynika, że jest to dużo więcej tj, że suma zasięgów postów pracowników jest od 40 do nawet 70 razy większa niż posty marek. To otwiera drzwi dla programów employee advocacy i employer branding, gdzie podstawą sukcesu jest autentyczność i głos człowieka, pracownika i eksperta w danej dziedzinie.

Dlatego nowe LinkedIn pages oferują kilka naprawdę ciekawych funkcji, m.in.:

  • znajdowanie postów wszystkich pracowników naszej firmy i dzielenie się nimi na stronie firmowej,
  • możliwość wyboru grup, które mają widzieć post na naszej stronie firmowej. Mogą to być tylko pracownicy naszej firmy albo tylko „followersi” naszego profilu. W pierwszym przypadku LinkedIn zaczyna być trochę narzędziem do komunikacji wewnętrznej. Tak naprawdę nie jeden raz słyszeliśmy od pracowników dużych firm, że o tym co dzieje się w firmie najczęściej dowiadują się z LinkedIna,
  • pokazywanie, które osoby zapisały się na powiadomienia o nowych ofertach pracy oraz, które z nich najlepiej pasują do aktualnie publikowanych przez firmę ofert pracy,
  • pokazywanie kandydatom, którzy przeglądają konkretną ofertę pracy na naszej stronie firmowej, profili osób naszych pracowników podobnych do tych w ofercie pracy.

Tych smaczków i zmian będzie znacznie więcej. Z mojej perspektywy ważne jest, że ktoś w LinkedIn naprawdę przemyślał nowe LinkedIn Pages, bo są to dobre zmiany. Wcześniej zdarzało się, ze wprowadzone funkcje nie wprowadzały zasadniczych udogodnień i nie zaczęły być używane na szeroką skale jak np. zostawianie wiadomości głosowych na komunikatorze LinkedIn.

Teraz czekamy aż LinkedIn „zwróci” nam dostęp do osób, które obserwują nasz profil firmowy (to było dostępne oryginalnie, potem LinkedIn zamknął tą funkcje, ma ponownie wrócić w przyszłym roku)  oraz na zrobienie porządku ze skrzynką wiadomości na LinkedIn, która wymaga gruntownej przebudowy.  

Marcin Sokołowski

CEO, Sharebee.pl

Archiwum wpisów od 2011 r.

Ekonomia Wdzięczności

Przeczytaj recenzję książki G. Vaynerchuka „Ekonomia Wdzięczności” i dowiedz się dlaczego rekomenduję ją specjalistom employer brandingu. 

Weź udział w kursie online!

Naucz się jak samodzielnie opracować strategię i plan działań employer brandingowych, by faktycznie wyróżnić pracodawcę na rynku pracy. Kurs obejmuje 23 lekcje pogrupowane w 3 moduły oraz bonusy. Poznaj szczegóły oferty! 

3 elementy, które wyróżniają firmę

3 elementy, które wyróżniają firmę

Jak myślisz co wyróżnia każdą firmę? Moim zdaniem są to trzy odpowiedzi na trzy pytania – dlaczego firma istnieje, w czym firma jest doskonała oraz co sprawia, że pracownicy są dumni ze swojej firmy. 

Dlaczego tak sądzę?

Pierwszy punkt – odpowiedź na pytanie CO i DLACZEGO – jako najważniejszy wyróżnik firmy opisałam już dokładniej w mojej książce „Employer branding. Marka pracodawcy w praktyce” z 2014 roku, a wcześniej na łamach miesięcznika „Personel i Zarządzanie” omawiając tzw. matrycę MASTER. 

Przeprowadzając diagnozę firmy mojego klienta chcę dotrzeć do sedna, mianowicie do odpowiedzi na pytania – CO i DLACZEGO wyróżnia firmę, CO i DLACZEGO firma robi, a czego nie robi. Trudność polega na tym, że z pozoru to proste pytanie sprawia firmom wiele kłopotów. A jest to przecież pytanie o sens działania firmy.

Zanim dojdę do odpowiedzi – CO i DLACZEGO – rzeczywiście wyróżnia firmę, zadaję mnóstwo pytań i studiuję mnóstwo danych i informacji o firmie i o jej interesariuszach. Robię tak dlatego, by nie popełnić szkolnego błędu, czyli na etapie zbierania informacji nie interpretuję tego, co właśnie się dowiedziałam, ani nie szukam tylko argumentów na potwierdzenie mojej wstępnej tezy. 

Przez kilka dekad, odpowiedź na pytanie co i dlaczego firma robi skupiało się wokół odpowiedzi na pytanie – jak zyskać i obronić pozycję rynkową. Stanowisko takie zostało dokładnie opisane przez M. Portera, który ogłosił swoją strategię konkurencji jeszcze w latach 80. XX wieku. Ogłosił, że celem firmy jest obrona pozycji na rynku, stąd i nazwa tej teorii – „strategia pozycyjna”. Brał pod uwagę 5 sił. Ponieważ w jego opinii firmy, które odnoszą sukces są także liderami rynku. 

Do dziś jakże wielu szefów marketingu i prezesów firm głęboko wierzy w słuszność tej teorii i za wszelką cenę dążą do bycia najlepszym, bycia pierwszym (liderem), do utrzymania pozycji lidera lub co najmniej wiodącego gracza i do wygenerowania określonego poziomu przychodu i zysków. 

Postępują tak, jakby ignorując fakt, że teraz klient nie chce kupować pod wpływem jednokierunkowej reklamy, ale chce poznać jaką wartość niesie mu zakup danego produktu i usługi. Zainteresowanych tym wątkiem odsyłam do książek Ph.Kotlera – „Marketing 3.0”, „Marketing 4.0”, P. Doyle’a „Marketing wartości” i innych. 

Postępując zgodnie z zaleceniami M. Portera firmy chcą sprzedawać, korzystają z formuły 4P (product, price, place, promotion). Podkreślają informacje o relacji ceny do jakości i skupiają się na promocji PUSH, by dotrzeć do szerokiego grona odbiorców najlepiej za pośrednictwem masowej reklamy. 

Oczywiście można dalej tak postępować, ale jest to tylko jedna ze strategii marketingowych. Są też inne. 

Inne nie odnoszą się do relacji ceny i jakości, ale mówią o wartości. Spytacie mnie o różnicę w rozumieniu tych pojęć? Słusznie.

O to jaką wartość niesie za sobą produkt czy usługa pytamy klienta, a on nam odpowiada jaką to ma wartość dla niego, a więc jaki problem rozwiązuje dany produkt czy usługa. 

Zobacz, że obecnie klienci interesują się nie tylko tym, że coś kupią taniej, ale zadają producentom i usługodawcom pytanie – dlaczego chcesz mi to coś zaoferować. 

Być może znasz model biznesowy opracowany przez A. Osterwaldera, a może książki S. Sinka. Oni także stawiają pytanie – DLACZEGO – firma / osoba / fundacja coś robi. 

Dla mnie to pytanie fundamentalne. 

Chcę wiedzieć dlaczego firma, z którą mam współpracować, od której mam coś kupić, w której mam zarekomendować pracę robi, to co robi i nie robi czegoś innego. Czyż nie jest to pytanie o sens istnienia? Czyż nie jest to pytanie o misję? o wizję firmy? 

Jeśli interesuje Cię odpowiedź na pytanie DLACZEGO firma coś robi, a czegoś nie robi przestudiuj książki:

  • S. Sinek, D. Mead, P. Docker „Znajdź swoje dlaczego”
  • S. Sinek „Zaczynaj od DLACZEGO”
  • J. Heidtman, P. Piasecki „Sensotwórczość” 

Możesz też posłuchać S. Sinka:

Chcemy widzieć sens własnej pracy, wiedzieć jaką część współtworzymy w firmie i jaki to ma wpływ na sukces firmy i sens jej istnienia. 

Drugie ważne pytanie brzmi – w czym firma jest doskonała? 

To nie jest pytanie łatwe. Robić coś doskonale – czyli robić coś najlepiej jak to jest to tylko możliwe w danej chwili. Poziom doskonałości określa odbiorca, klient, nabywca, użytkownik. 

Doskonal swoją doskonałość.

Czyż nie o tym pisze J. Collins w swoich książkach „Od dobrego do wielkiego” i „Wizjonerskie organizacje”. Czyż nie o tym wspomina zasada KAIZEN? Czyż nie to opisuje T. Peters w książce „Małe wielkie sprawy”? Jeśli nie znasz tych książek – koniecznie je przeczytaj, nieważne czy jesteś marketerem, PR-owcem czy HR-owce! 

Doskonałość może mieć wymiar racjonalny i emocjonalny. 

Racjonalny wymiar znamy i doceniamy. Czyż nie podziwiamy firmy, które mają obsesję na pewnym punkcie, jak:

  • VOLVO na punkcie bezpieczeństwa
  • APLLE na punkcie jakości i wygody korzystania z telefonów komórkowych, laptopów
  • BANG OLUFSEN z jakości dźwięku

Na świecie najlepszych kucharzy nagradza się nagrodą CORDON BLEU, taką samą nazwę nosi bardzo dobry koniak Martell. To nie jest przypadek. 

Coraz ważniejszy jest wymiar emocjonalny. Doskonałość w wymiarze emocjonalnym to m.in. doskonałość obsługi klienta zewnętrznego – poznaj historię ZAPPOS, czy doskonałość w obsłudze klienta wewnętrznego – poznaj historię SEMCO.  Te dwa wymiary – zewnętrzny i wewnętrzny przenikają się, za jednym i za drugim stoją ludzie. 

Obsesja na punkcie doskonałości uwiarygadnia odpowiedź na pytanie dlaczego. Ale też prowadzi do odpowiedzi na moje trzecie pytanie.

Jakie jest poczucie dumy z wykonywanej pracy? 

Jeśli praca daje poczucie dumy ludziom tworzącym daną firmę, możemy mieć też pewność, że widzą sens tej pracy. Widzą, że są częścią zespołu, a nie zbieraniną ludzi, którzy chcą … wpisać do CV informację o danym pracodawcy, bo to się im po prostu opłaca. 

Poczucie dumy prowadzi do realizacji potrzeb wyższego rzędu, do samorealizacji, motywacji wewnętrznej. Czyż nie o to chodzi tym, którzy szukają sposobu motywowania załogi? Czyż nie o tym pisali A. Maslow, C. P. Alderfer, D.C. McClelland? To oni szukali odpowiedzi na pytanie co wyzwala dane zachowanie w ludziach (więcej na str. 72-74 mojej książki z 2014 roku). 

Dziś można powiedzieć, że istnieje związek między poczuciem dumy a kreowaniem własnej marki i własnego wizerunku, czyli związek z personal brandingiem. 

Czyż pracodawcom nie zależy na tym, by wszyscy pracownicy nie byli ambasadorami marki pracodawcy. By się nimi stali, pracownicy muszą być dumni ze swojej pracy i swojego pracodawcy, tylko wówczas polecą swojego pracodawcę jako dobre miejsce pracy, a swojego pracodawcę będą postrzegali jako pracodawcę z wyboru.

Pikanterii dodaje fakt, że jakże wiele firm z sektora B2B i B2C stosuje marketingowe reguły 4P, nadal stosuje push marketing i reklamuje pracę w danej firmie, tak jak reklamuje swoje produkty i usługi. Wystarczy, że przestudiujesz ogłoszenia o pracę, a tam w nagłówku znajdziesz informacje, że firma jest liderem rynku. 

A przecież można i trzeba inaczej patrzeć na firmę. O tym wkrótce. 

Podziel się ze mną swoją opinią. 

 

Archiwum wpisów od 2011 r.

Weź udział w kursie online!

Naucz się jak samodzielnie opracować strategię i plan działań employer brandingowych, by faktycznie wyróżnić pracodawcę na rynku pracy. Kurs obejmuje 23 lekcje pogrupowane w 3 moduły oraz bonusy. Poznaj szczegóły oferty!