As one – recenzja

As one – recenzja

As one

to tytuł książki wydanej przez Studio Emka w 2011 roku. Wydawca zostawił oryginalny tytuł w języku angielskim, ja go przetłumaczyłam jako – W jedności siła.

Tytuł nie zadziałał na mnie w 2011 roku, kiedy ją kupiłam. Wtedy książkę przekartkowałam, przeleżała na półce kilka lat, aż w końcu latem 2022 roku przeczytałam ją jednym tchem.

Znalazłam w niej potwierdzenie wielu moich opinii, przykłady ciekawych firm, które warto poznać.

 

Kluczowe pytanie autorów: jak zbudować właściwy zespół do realizacji celów firmowych?

Autorzy książki: Mehrdad Baghai, James Quigley oraz Magdalena Jończak i Dariusz Kraszewski (Deloitte) uważają, ze to książka o przywództwie,

Ja uważam, że o zespołach. Przywódca musi mieć zespół, by wspólnie mogli realizować ambitne cele.

Opisuje jak współpracować, by osiągać nadzwyczajne rezultaty.

Na podstawie badań naukowych, opisanych w artykułach naukowych oraz na podstawie rozmów z menedżerami i po przestudiowaniu kilku przypadków autorzy wyróżnili 8 typów archetypów organizacji.

Każdy archetyp to inny model przywództwa i inny model budowania zespołów.

Każdy archetyp jest ilustrowany 4-5 opisami firm, wszystkie to firmy zagraniczne – nie ma ani jednej polskiej.

Kilka z nich znamy już z wcześniejszych opisów na łamach artykułów w prasie biznesowej lub w książkach.

 

Czy ta książka jest przydatna dla polskiego menedżera?

Tak, choć sama metodyka AS ONE jest opisana mgliście, tak by jedynie zachęcić czytelnika do skorzystania z usług konsultingowych Deloitte.

Więcej wskazówek praktycznych czytelnik znajdzie w opisach poszczególnych archetypów i firm.

Czasami trudno od razu zrozumieć różnice między niektórymi archetypami – jak producent i kapitan.

 

8 archetypów organizacji

 

  • Gospodarz i lokatorzy:

Przykłady firm: centra handlowe Westfield Franka Lowy’ego z Australii, firma Apple, związek zawodowy pracowników firm motoryzacyjnych w USA (United Auto Workers), Microsoft, Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych, firma Amazon, koncern medialny R. Murdocha.

Gospodarze uzyskują przewagę poprzez kontrolę nad ofertą rynkową, to oni opracowują strategię i kierunek działania. Gospodarze ustalają reguły gry. Im więcej lokatorów tym większa władza gospodarzy.

 

  • Organizator społeczny i wolontariusze 

Przykłady organizacji: polityka Indii za czasów Mohandasa Ganghiego, system Linux, MobileMonday, Love146.org, StarAlliance,

Wolontariusze cenią sobie własną niezależność i chcą samodzielnie podejmować decyzje. Wolontariusze decydują się na udział w konkretnych projektach. Każdy wolontariusz ma jednakowe prawa. Wpływ organizatora społecznego rośnie wraz z liczbą wolontariuszy.

 

  • Dyrygent i orkiestra 

Przykłady: Orkiestra Filharmoników Berlińskich pod batutą Herberta von Karajana, MedCo, Toyota, Fundacja Fesnojiv, linie Ryanair.

Zadania i role są wyraźnie zdefiniowane. Wszyscy znają procedury, które musza przestrzegać. Ludzie wstępują do orkiestry, by zrealizować własne cele, działać we własnym interesie.

 

  • Producent i zespół muzyczny 

Przykłady: firma producencka Jerry’ego Bruckheimera, Cirque du Soleil, studio Pixar, klinika Williamam Mayo, studio George’a Lucasa, Bridgewater Associates,

Ogólny pomysł producenta realizuje zespół artystyczny. ludzie są rekrutowani nie tylko ze względu na swojej talenty, ale przede wszystkim dlatego, ze pasują doz zespołu i do kultury. krytyka służy poszerzaniu granic kreatywności i realizacji pierwotnego zamysłu. Artyści blisko ze sobą współpracują, dyskutują i spierają się.

 

  • Generał i żołnierze

Przykłady: armia amerykańska dowodzona przez gen. Omara Bradleya, hotele Marriott, Hutchinson Whampoa, Starbucks, Amway, Cemex, Mormoni.

Generałowie kierują misją, realizują strategię udzielając swoim żołnierzom jasnych instrukcji. Obowiązuje hierarchia, sciśle procedury, zadania do wykonania. Drogi kariery są jasno wytyczone. Szkolenia są specjalistyczne. Mundury i rytuały wzmacniają poczucie więzi, tożsamości i wspólnego celu.

 

  • Architekt i budowniczowie 

Przykłady: Tata Nano, Better Place (baterie elektryczne), Capital One bank, fabryka GE Aviation, Tesco.

Architekci to wizjonerzy, stawiający marzycielskie cele. Współpracują z budowniczymi, którzy mają rozmaite umiejętności oraz chęć urzeczywistnienia rewolucyjnych rozwiązań architektów. Budowniczowie są niezależni ale ich działania musza być zsynchronizowane z architektami.

 

  • Kapitan i drużyna

Przykłady: indyjscy kurierzy Dabbawala, Delta Force, CHEP, londyńscy taksówkarze.

Drużyna to poczucie silnej wspólnej tożsamości. Kandydaci wstępują do drużyny, by zrealizować cele osobiste. Zdania i procesy sa jasno sformułowane i wyuczone przez powtarzanie. Wymiana informacji jest na bieżąco.

 

  • Senator i obywatele

Przykłady: W.L. Gore & Associates, SEMCO, Harley & Davidson, spółdzielnia Mondragon, Kyocera.

Najważniejsze są wartości i zasady spisane w konstytucji. Obywatele decydują z własnej woli o dołączeniu do społeczności. Najważniejszym obowiązkiem jest aktywne uczestnictwo. Szanuje się niezależność jednostki. Struktura zmienia się w zależności od okoliczności.

 

Z mojej perspektywy tę książkę warto przeczytać dla opisu ciekawych firm. To czy zgadzamy się z opisem archetypu ma drugorzędne znaczenie.

Polecam inne książki, recenzje znajdziesz w tym wpisie. 

Inteligencja społeczna

Inteligencja społeczna

Inteligencja społeczna

to tytuł książki Karla Albrechta wydanej w 2006 roku, w Polsce w 2007 roku przez wydawnictwo Sensus.

W tym wpisie dowiesz się:

  • dlaczego warto po nią sięgnąć,
  • jak z niej korzystać,
  • co jeszcze warto przeczytać.

 

Dlaczego warto siegnąć po książkę „Inteligencja społeczna”?

Karlowi Albrechtowi udała się trudna sztuka, by zaznajomić czytelnika z macterialami naukowymi podanymi w praktyczny i spójny sposób. Tłumaczy czym jest inteligencja społeczna i jak bardzo jej potrzebujemy – my wszyscy prowadzący życie społeczne, zawodowe i rodzinne.

Inteligencja społeczna to jedna z kluczowych kompetencji życiowych. To umiejętność dogadywania się z innymi i skłaniania ich do współpracy. (str. 12)

Być może znasz książki Daniela Golemana i Elliota Aronsona na temat inteligencji emocjonalnej i sztuki bycia częścią społeczności. Ukazały się pod koniec lat 90. XX wieku i od razu zdobyły popularność.

Obaliły tezę, że człowiek postępuje racjonalnie i ekonomicznie. Pierwsze dowody to opis słynnego eksperymentu w zakładzie w Hawthorne, który udowodnił, że na poczucie zadowolenia w pracy ogromny wpływ ma drugi człowiek – jego zainteresowanie, troska i uznanie.

Albrecht zgadza się z opinia, że możemy mówić aż o 6 różnych typach inteligencji:

  • inteligencja abstrakcyjna – to logiczne myślenie i rozwiązywanie problemów,
  • inteligencja praktyczna – to realizacja zadań i zamierzeń,
  • inteligencja estetyczna – to wyczucie formy, wrażliwość na formy graficzne, literaturę, muzykę, sztukę i doznania artystyczne,
  • inteligencja kinestetyczna – to zdolność ciała do uprawiania sportów, tańca, wykonywania trudnych akrobacji, pilotowania myśliwca, uprawiania sportów,
  • inteligencja emocjonalna – to samoświadomość i rozumienie własnych wewnętrznych doświadczeń, tworzenie własnych zasad,
  • inteligencja społeczna – to sztuka dogadywania się z innymi.

Mogą pojawić się watpliwości czy warto wyróżnić inteligencję społeczna, czy jest ona może częścią inteligencji emocjonalnej. Tę dyskusję zostawmy naukowcom.

Dla praktyków cenna informacją jest ta, że ponieważ inteligencja społeczna jest umiejętnością – można ją stale doskonalić.

Wiemy też, że niektóre osoby mają to coś, co sprawia, że chcemy z nimi pracować i dla nich pracować. Tego oczekuje się od menedżera, który ma kierować swoim zespołem i realizować cele firmowe.

I tu Karl Albrecht przychodzi z pomocą. Opracował model SPACE, który podpowiada jak zadbać o lepszą komunikację z innymi.

 

Jak korzystać z książki?

 

To praktyczny przewodnik opisujący wiele sytuacji i wyjaśniający na czym polegają konflikty i nieporozumienia związane z komunikacją. Możesz czytać każdy rozdział osobno tyle razy, ile potrzebujesz, by uzyskać wskazówkę co zmienić w danej sytuacji.

Czym jest model SPACE? To zestaw 5 elementów, które warto brać pod uwagę w codziennych relacjach z innymi.

  • S jak sytuacja
  • P jak prezencja
  • A ja autentyczność
  • C jak czytelność
  • E jak emocje

 

Omówmy je po kolei.

Inaczej zachowamy się w różnych sytuacjach. W jednych akcja toczy się szybko, więc i nasza reakcja musi być natychmiastowa. W innej jak negocjacje czy wyjaśnianie co się właściwie stało wymaga czasu, by dowiedzieć się jakie były prawdziwe intencje. Nasze poprzednie doświadczenia (te dobre i te złe) mogą odegrać kluczową rolę, a my staniemy się automatem reagującym na bodźce. Na tym etapie chodzi o to, by odczytać i zinterpretować zachowania ludzi w różnych sytuacjach. Ta interpretacja zależy od stanów emocjonalnych oraz naszych chęci do interakcji.

Co ma wspólnego prezencja? Mówimy o dopasowaniu do sytuacji mając na myśli nasz strój, uczesanie, gesty, postawę oraz tembr głosu i szybkość ruchów. Nasze ciało zdradza czy jesteśmy spokojni, czy też wzburzeni / poruszeni. To sygnał dla drugiej osoby czy rozumie w jakiej sytuacji znaleźliśmy się. W pracy ma to szczególne znaczenie. Poprzez aparycję możemy zniwelować dystans w rozmowie lub możemy go pogłębić. Przykład z życia: czy rozmawiasz ze swoim szefem jak równy z równym – jesteście na Ty, siedzicie naprzeciw siebie czy może on siedzi a ty stoisz?

W komunikacji trzeba być autentycznym. Słowa muszą współgrać z aparycją i mową ciała. Trzeba być szczerym, otwartym na innych.

Czytelność to nic innego jak sztuka doboru słownictwa, tak by jak najprościej i w jednoznaczny sposób przekazać swój komunikat. Wymaga to pewnej odwagi, by wypowiadać się szczerze, umieć wytłumaczyć innym skomplikowane zagadnienia i stosować metafory, które zilustrują komunikat.

Wreszcie emocje, bez których komunikacja byłaby niepełna. W kontaktach z innymi warto być empatycznym – wspólnie cieszyć się, okazywać innym uznanie i podziw jak i troskę czy niezadowolenie. Najpopularniejsze emocje są uniwersalne dla wszystkich ludzi i łatwo rozpoznawalne, mam na myśli: radość, smutek, gniew, złość, strach, zaskoczenie i pogardę.

 

Co jeszcze warto przeczytać?

Polecam „Inteligencję emocjonalną” Daniela Golemana oraz „Wywieranie wpływu na innych” Roberta Cialdiniego.

Shareology – recenzja książki

Shareology – recenzja książki

Shareology – książka Bryana Kramera

Choć wydana w 2015, przeczytana przeze mnie w 2022 wciąż zawiera aktualne wnioski na temat tego jak zachowujemy się w mediach społecznościowych.

Przede wszystkim zależy nam na tym, by wykreować markę osobistą eksperta, wzmocnić swoje własne postrzeganie i pośrednio promować swoje produkty i usługi. O ile nawiązywanie i podtrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi jest rzeczą naturalną i podstawową potrzebą społeczną, to inaczej podchodzimy do tej kwestii w internecie, a konkretnie w mediach społecznościowych.

W 1991 roku przewidziała to futurolożka Faith Popcorn opracowując raport. Wynika z niego jednoznacznie, że technologia znacząco zmieni nasz ludzki styl życia. Będziemy żyć jak w kokonie, mniej wychodzić z domu, pracować zdalnie, zdalnie uczestniczyć w spotkaniach a wszystko co będzie nam potrzebne do pracy, jedzenia, spania dowiozą nam do domu.

Dziś po 30 latach tak właśnie żyjemy. Ale jest jedno ale.

Musimy wychodzić z domu, musimy łączyć się z innymi ludźmi. Bycie człowiekiem plemienia jest dla nas ważne, chcemy przynależeć do wybranej grupy i chcemy być doceniani przez innych.

Jak zmieniła nas technologia? Jesteśmy bardziej zajęci, jesteśmy mniej dostępni, bardziej monitorowani, zarządzamy coraz większą liczbą urządzeń – po to, by zaoszczędzić czas. Ale ma to negatywny wpływ na nasze życie społeczne. Czy media społecznościowe nam pomagają kontaktować się, czy nie?

 

Marka osobista a postrzeganie siebie poprzez treść i źródło publikacji

Kramer przeprowadził ponad 100 wywiadów indywidualnych z osobami, które aktywnie publikują w social mediach. Wszyscy jednoznacznie wskazali, że robią to dlatego, że chcą lepiej postrzegać siebie – jako eksperta dzielącego się wiedzą i wpływającego na opinie innych.

To jak oceniają nas inni mówiąc o marce osobistej jest równoznaczne z oceną reputacji danej osoby jako źródła informacji i autora ciekawych treści. 

Publikowanie w social mediach jest często traktowane jako sprzedaż (tzw. social selling). Takie posty mają małe szanse na dalsze udostępnianie. Nawet wtedy, gdy są udostępniane przez zatrudnionych w danej firmie pracowników, maja małe szanse na dotarcie szerzej.

Kramer podaje kilka wskazówek jak budować zaufanie do publikującego, do marki osobistej:

  • bądź człowiekiem, pokaż swojej wartości, podziel się swoim doświadczeniem,
  • okazuj empatię i inne emocje,
  • upewnij się, ze za każdym twoim postem stoisz Ty i marka osobista, którą zarządzasz,
  • twórz ciekawy kontent, który inni będą chcieć udostępniać.

Kramer to twórca określenia #H2H. Uważa, że w social mediach firmy nie prowadzą działań B2B czy B2C, ale H2H – czyli człowiek komunikuje się z innym człowiekiem.

 

Przepis na sukces: ilość + jakość X konsekwencja

Kramer chętnie publikuje na Twitterze, akurat to medium w Polsce jest lubiane przez polityków i dziennikarzy, mniej przez biznesmenów, wolnych strzelców czy szerokie grono pracujących. Pod względem popularności w Polsce wygrywa Facebook i Linkedin.

Kramer zaleca, by regularnie publikować i dalej udostępniać, nawet kilka razy dziennie na Twitterze, czy kilka razy w tygodniu na Linkedinie czy Facebooku. Zachęca, by komentować posty innych i dalej je udostępniać. W ten sposób zwracasz na siebie uwagę i poszerzasz świadomość swojej marki.

Druga rekomendacja to trzymanie jakości. Wypowiedzi muszą trzymać pewien poziom, a Ty musisz wiedzieć DLACZEGO czymś się dzielisz. I w tym zachowaniu trzeba być konsekwentnym.

 

Wskazówki dla tych co dbają o profile firmowe:

  • Przede wszystkim opracuj Książkę Kryzysową, czyli spis zasad jak będziesz reagować na trudne sytuacje. Haterzy i trolle wciąż będą w mediach społecznościowych – a Ty musisz wiedzieć jak chcesz reagować.
  • Opracuj politykę obecności w social mediach – zdecyduj kto co robi i kiedy i ma to związek z publikacjami w social mediach.
  • Jeśli korzystasz z aplikacji, które pomagają Ci zarządzać profilami – upewnij się, ze możesz szybko je wyłączyć. Wyobraź sobie, że masz przygotowane posty na kolejne godziny czy dni, a w międzyczasie dzieje się coś niepokojącego i trzeba je zmienić, a na pewno trzeba zapobiec ich publikacji.
  • Reaguj jak najszybciej odpowiadaj na pytania i komentuj na bieżąco.
  • Używaj takiego języka, jakbyś rozmawiał z drugą osobą twarzą w twarz.

 

A jeśli zastanawiasz się jakie tematy warto poruszać to kolejna wskazówka Kramera jest następująca:

  • 1/3 publikacji to newsy, aktualności
  • 1/3 to idee, pomysły
  • 1/3 to Twój unikalny kontent – Twoje doświadczenia, wartości, przemyślenia i krótkie historie.

 

Polecam

Ekonomia Wdzięczności

Lista ciekawych książek dla specjalisty ds. employer brandingu

Jak zbudowałem firmę

Jak zbudowałem firmę

Jak zbudowałem firmę

 

Autor książki prowadzi podcast, w którym rozmawia z przedsiębiorcami na temat tego jak doszło do założenia firmy. Ciekawsze historie opisał w swojej książce „Jak zbudowałem firmę”.

 

W ten sposób możemy dowiedzieć się więcej na temat takich dobrze znanych firm jak:

  • Away (producent walizek),
  • Airbnb (wynajem mieszkań),
  • FUBU (marka odzieżona dla raperów amerykańskich),
  • TRX (pasy do ćwiczeń fizycznych),
  • Spanx (producent bielizny modelującej),
  • Slack (aplikacja do komunikacji zespołowej),
  • jak również lokalnych, amerykańskich jak sieci barów Boomchickapor, seria kosmetyków Carol’s Daughter, czy ekologiczne środki czyszczące Method.

 

Książka jest logicznie uporządkowana, opisuje każdy etap powstawania firmy – od weryfikacji pomysłu, zdobywania finansowania, przeprowadzania analizy rynkowej po uruchamianie firmy.

Impulsem do powstania firmy zazwyczaj jest pomysł na nową usługę i produkt. I tu pierwsza wskazówka autora:

Najczęstszym błędem popełnianym przez start-upy jest rozwiązywanie problemów, których nikt nie ma.

 

Co wyniosłam z lektury „Jak zbudowałem firmę”

Mnie najbardziej zainteresowały rozdziały w trzeciej części książki, kiedy mowa jest o tworzeniu misji firmy, kształtowaniu relacji między wspólnikami, reagowaniu na sytuacje kryzysowe w firmie, kształtowaniu modelu przywództwa i kultury organizacji, trosce o siebie i o innych.

 

Ponieważ wiele uwagi poświęcam kwestiom corporate i employer brandingu, w książce tej znalazłam bardzo dobre opracowanie – czym jest misja firmy. Dla czytelników reprezentujących działy PR czy EB to gotowy przepis jakie informacje przekazywać innym – pracownikom i mediom – by opowiedzieć o swojej firmie.

 

Wiele znanych firm ma problemy z dostrzeżeniem własnej innowacyjności i tradycji; podobnie jest w przypadku nowych marek – nie zdają sobie sprawy, że tak jak każdy biznes, mają własną historię. Jest ona czymś, co łączy mnie, ciebie i każdego z tym, co jest tworzone. Każdy element takiej budowy pozwala na opowiadanie historii. Dotyczy to zarówno nazwy, logo, fundamentów, na których tworzysz produkty, stylu usług, współzałożycieli, jak i sympatyzujących klientów. Cel takiej historii zmienia się w czasie. str. 92

 

Jest też ukłon w stronę PR-owców, których zadanie jest coraz trudniejsze, to rozdział opowiadający o tym jak dotrzeć do właściwych mediów i influencerów z informacją o firmie czy nowym produkcie.

 

Polecam tę książkę wszystkim zaangażowanym w projekty start-upowe, ale także menedżerom, którzy powinni poznać różne twarze biznesu.

 

#MTBiznes dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Storytelling nie tylko w biznesie

Storytelling nie tylko w biznesie

Storytelling nie tylko w biznesie

 

Jakiś czas temu, jesienią 2021 roku poprowadziłam webinar na temat storytellingu i wówczas opublikowałam listę 10 rekomendowanych przeze mnie książek.

Miesiąc później na polskim rynku ukazało się polskie tłumaczenie książki „Storytelling nie tylko w biznesie”.

 

Jeśli jesteś specjalistą EB, marketerem lub menedżerem marki odpowiedzialnym za media społecznościowe i jedno z Twoich zadań to opracowywanie postów, to czy skorzystasz z tej książki?

Raczej tak. Raczej ponieważ książka ma dwie części. Pierwsza część poświęcona strukturze opowieści jest nie tylko dobrze opracowana, ale i praktyczna. Druga część skupiona na przygotowaniu do wystąpień publicznych jest słabsza i zbyt ogólna.

Autorka, Dana Norris jest założycielką klubu storytellingu non-fiction w USA. Sporządziła listę 10 zasad, ja wybrałam tylko pięć pierwszych, ponieważ odnoszą się do komponowania opowieści.

 

Niektóre zasady Dany Norris:

 

  1. O co właściwie chodzi?

     

    Czyli dlaczego w ogóle opowiadasz historię? By rozśmieszyć, zilustrować zasadę, pokazać swoje umiejętności podczas rozmowy o pracę, a może … by opowiedzieć kandydatom o swojej pracy i swoim pracodawcy?


Kim jest Twój odbiorca? Co w ogóle wie o Tobie? Czy są to ludzie, którzy Cię znają, z którymi pracujesz, studiujesz?

Jaki efekt chcesz osiągnąć? Czyli co ma o Tobie myśleć Twój odbiorca, kiedy skończysz opowiadać swoją historię? Czy ma być pewny, że jesteś właściwym człowiekiem, który wykona konkretne zadanie.

O czym musisz powiedzieć, by ten efekt osiągnąć? Może o swoim doświadczeniu zawodowym, o wykształceniu, o wartościach, zdobytych umiejętnościach lub o tym na czym Ci zależy.

Zastanów się też jakie nastawie ma odbiorca do ciebie? Czy Cię zna, lubi, docenia, ale może chce jedynie skrytykować Cię i zdyskredytować?

I wreszcie co możesz zrobić, by to nastawienie zmienić? Może warto wspomnieć, że masz świadomość, że krytycy są wokół Ciebie.

 

  1. Każda opowieść ma swój plan

    Każda opowieść ma swój początek, to zarys otoczenia akcji i wprowadzenie bohatera. Może to być kandydat i rozmowa rekrutacyjna. Warto dodać kilka szczegółów na sam początek.

Potem opisujemy problem, zadanie, wyzwanie, które czeka na bohatera. Może to być zadanie jakim jest przekonanie rekrutera, że kandydat spełnia wszystkie wymagania. A problemem może być spóźnienie na spotkanie.

Wreszcie kolejny element opowieści to nieudana próba rozwiązania problemu – czy możesz sobie wyobrazić, że kandydat spotka się nie z tą osobą, która go zaprosiła, albo wyleje wodę na kartki i notatki rekrutera. 

Opowieść zawsze prezentuje rozwiązanie i zakończenie, czyli podsumowanie opowieści. Czy wszystko zakończyło się pomyślnie, a może pomimo wszystko kandydat nie przyjął oferty pracy i dlaczego.

 

  1. Zastanów się od czego zaczniesz, zmierzaj do sedna.

Pierwsze zdanie jest ważne. Wprowadza nastrój opowieści i intryguje. 

  1. Historia powinna ograniczać się do kwestii najistotniejszych, które są istotne dla odbiorcy.

Watki poboczne, dygresje warto usunąć. Piszesz nie powieść, ale post do social mediów. 

  1. Zakończenie mówi o tym, co z tej historii wynika.

 I to jest ciekawe podejście. Nie tylko chcesz wiedzieć, czy kandydat przyjął ofertę pracy, ale czy był zadowolony z pracy, czy osiągnął swojej cele, czy żył zgodnie ze swoimi wartościami. 

Wymienione zasady opisane w książce są praktyczne. Dzięki nim nawet osoby bez doświadczenie mogą skomponować opowieść zamiast nudnej chronologicznej relacji. Wystarczy jedynie troszkę ćwiczeń.

Taka praca nie ma sensu

Taka praca nie ma sensu

Taka praca nie ma sensu

 

Wracam do tej książki po ponad 2 latach i odkrywam ją na nowo. Pomaga mi spojrzeć na moje życie z nowej perspektywy, tak by w pełni nim się cieszyć. Dzięki niej zmieniam moje codzienne nawyki.

Tony Schwartz już na początku książki stawia tezę, że zaspokojenie 4 potrzeb pomaga nam realizować cele osobiste, w tym zawodowe.

 

Co ma na myśli:

– potrzebę równowagi (fizyczną),

– potrzebę bezpieczeństwa (emocjonalną),

– potrzebę samorealizacji (umysłową),

– potrzebę znaczenia (duchową).

 

Polecam ją menedżerom, którzy chcą się dowiedzieć jak lepiej zarządzać sobą i swoimi ludźmi. W prosty i dość przekonujący sposób autor wyjaśnia dlaczego potrzebujemy regeneracji, wyciszenia się emocjonalnego, posługiwania się prawą i lewą półkulą. Przytacza ciekawe wyniki badań i opisuje swoje doświadczenia z menedżerami top firm jak Ford Company, Sony Corporation, Citi Bank.

 

Wnikliwy czytelnik znajdzie w niej wskazówki praktyczne jak rozwiązać problemy ludzi w organizacjach – nie tylko zmieniając zasady organizacji pracy, ale i sposób komunikowania się ludzi w firmie. Ja czerpię z niej wiele inspiracji.

 

Oto kilka wybranych przesłanek, które przykuły moją uwagę:

 

  1. Okresy intensywnej pracy trzeba przeplatać z okresami regeneracji, zarówno w ciągu dnia, jak i okresowo. Jesteśmy w stanie skupić się na pracy do 0 minut potem potrzebujemy wyciszyć się i zrelaksować.
  2. Jedną z najczęściej zaniedbywanych potrzeb jest potrzeba uznania, czyli poczucie sensu w to co wierzę jest zauważalne u innych.
  3. Nie ma czegoś takiego jak konstruktywna krytyka. Krytyka człowieka przychodzi z łatwością. Okazywanie uznania i doceniania każdy musi się nauczyć jeśli chce funkcjonować w zespole. Uznanie to wrodzone pragnienie nadawania swojemu życiu znaczenia.
  4. W danym momencie jesteśmy wykonać jedną rzecz dobrze. To wymaga koncentracji.
  5. By zmienić siebie najpierw trzeba się poznać, nauczyć się refleksyjnie patrzeć na siebie i otoczenie, brać na siebie odpowiedzialność i przestać obwiniać innych za niepowodzenia w pracy i życiu osobistym,
  6. Na co dzień rządzą nami nawyki, które można zmieniać, choć stopniowo. Szczęśliwy i spełniony człowiek to osoba, która docenia wartość snu, sportu i zdrowej diety.
  7. Menedżerowie powinni ograniczać kontrolę swoich pracowników, skupić się na takiej organizacji pracy, która rozlicza ludzi za wyniki pracy. To zaś pozwala pracownikom planować swój dzień samodzielnie, w tym czas na prace i na regenerację oraz posiłki.
  8. W każdym z nas jest potrzeba szacunku, której oczekujemy od innych.
  9. Każdy z nas ma swoją listę wartości, to drogowskaz działań.
  10. Każdy z nas ma swój cel do spełnienia i stara się go zrealizować.

 

Tony Schwartz jako nieliczny w prosty sposób wyjaśnił mi jak ważny jest sen w codziennym funkcjonowaniu. Podobnie w prosty sposób wyjaśnił jak dieta wpływa na nasze codzienne działania i skąd biorą się choroby cywilizacji jak cukrzyca. To mnie przekonało i już od kilku dni zmieniam swoje nawyki.

 

To nie jest książka, którą przekartkujesz i powiesz – już wiem! To lektura, którą warto mieć pod ręką, na biurku i wracać do niej kiedy pojawią się pytania.

 

Polecam! Porównaj z inną książką „Sensotwórczość” 

Może zainteresuje Cię także:

Odkryj swoje silne strony

Mądrzej, szybciej, lepiej

Leave this field blank
Proszę napisz co Cię interesuje, a czego nie znalazłaś na mojej stronie.