4 sposoby budowania marki pracodawcy

4 sposoby budowania marki pracodawcy

Omówię 4 sposoby budowania marki pracodawcy.

 

Jestem marketerem od początku mojej kariery zawodowej, od lat też studiuję informacje jak zmienia się podejście marketingu z upływem lat. Jestem świadoma tego, jak świat online zmienił reguły marketingowe, w tym reguły dotyczące brandingu. 

Od ogłoszenia reguły 4P minęło już ponad 50 lat, i branding nie skupia się już tylko na utrzymaniu pozycji rynkowej marek.

Obecnie branding z powodzeniem czerpie wiedzę z wielu dyscyplin: zarządzania, ekonomii, antropologii, socjologii i psychologii społecznej. A to w praktyce oznacza, że osoby odpowiadające za budowanie marki pracodawcy muszą podjąć decyzję odnośnie do podejścia, które wybierają. Tu nie chodzi o wybór lepszego czy gorszego podejścia, ale o wybór podejścia właściwego dla danej organizacji. Oczywiście trzeba brać pod uwagę umiejętności brand menedżera, w tym przypadku menedżera marki pracodawcy. 

W moim raporcie podsumowującym badania jakościowe wśród siedmiu polskich software house’ów napisałam, że obecnie firmy sektora IT (głównie software house’y) mają co najmniej 4 sposoby budowania marki pracodawcy. 

  1. marka jako pakiet korzyści
  2. marka korporacyjna
  3. marka jako społeczność
  4. marka jako ikona kultury 

A co z firmami z innych sektorów? Każda inna firma ma wybór co najmniej między opcją 1 i 2. 

Każdy wybór jest dobry. Każdy wybór prowadzi o stworzenia marki pracodawcy – trzeba być jednak konsekwentnym i cierpliwym. 

Wybór 1, czyli kształtowanie marki pracodawcy jako pakiet korzyści, oznacza skorzystanie ze sprawdzonej już ścieżki opracowania propozycji wartości EVP (Employer Value Proposition). To, co rzeczywiście sprawia trudność pracodawcom, to opracowanie takiego pakietu EVP, który wyróżnia pracodawcę na rynku pracy. 

Jeśli potrzebujesz pomocy w tym względzie, proponuję mój kurs „EVP w 5 krokach”. 

Oto fragment mojego raportu (tabelka).

Oto opis 4 sposobów budowania marki pracodawcy (opracowanie autorskie):

Marka jako pakiet korzyści:

Kształtowanie marki pracodawcy, w myśl podejścia marketingowego, oznacza poznanie czym wyróżnia się dana marka od innych konkurencyjnych na rynku pracy. W tym celu opracowuje się tzw. zestaw atrybutów jako propozycję wartości EVP (ang. Employer Value Proposition).

Kolejnym krokiem są działania nastawione na wzrost świadomości marki, zweryfikowanie wymiarów atrakcyjności marki, troska o wizerunek i reputację marki, skojarzenia z marką, kapitał marki, by wymienić najpopularniejsze. Komunikacja inicjowana jest od pracodawcy, czyli właściciela marki do  odbiorców marki – przede wszystkim pracowników i kandydatów. 

Podejście takie jest dobrze zweryfikowane w praktyce, jednak, co trzeba zaznaczyć, niezwykle popularne wśród pracodawców – szczególnie z branży tradycyjnych jak producenci dóbr szybko zbywalnych, handel, bankowość i usługi finansowe. I trzeba mieć też świadomość, że coraz trudniej jest faktycznie wyróżnić pracodawcę od swoich konkurentów. 

 

Marka korporacyjna: 

Są organizacje, które budują jedną marką – korporacyjną. Jest ona jednocześnie marką pracodawcy. Podejście to zostało opisane już w 1997 roku przez M. J. Hatch i M. Schultz, pracodawcy kreują tożsamość firmy w oparciu o triadę: VCI (Vision-Culture-Image) wizji, kultury organizacyjnej, i wizerunku. W ten sposób opisano sposób kształtowania marek takich jak: British Airways, Lego, Carlsberg. W podejściu tym inicjatorem działań również jest właściciel marki, głównie zarząd. W centrum uwagi jest weryfikowanie na bieżąco czy nie ma rozdźwięku między wizją a kulturą organizacyjną, czyli czy firma wywiązuje się z tego co obiecuje swoim interesariuszom. Ponadto sprawdza się czy jest rozdźwięk między wizją z wizerunkiem, oraz między kulturą organizacyjną a wizerunkiem (co oznacza, czy pracownicy rozumieją strategiczną wizję firmy i czy ją popierają). 

 

Marka jako społeczność:

Inne podejście, z punktu widzenia antropologii, postrzega markę pracodawcy jako społeczność. Prekursorem tego podejścia są A. M. Muniz Jr oraz T. C. O’Guinn. Są trzy warunki, które marki postrzegane w ten sposób muszą spełnić: 

  • poczucie inności,
  • wspólne rytuały i tradycje,
  • poczucie moralnej odpowiedzialności. 

W tym podejściu odpowiedzialność za markę spoczywa na wszystkich członkach społeczności, w skład której wchodzą pracodawcy, pracownicy a nawet w pewnym stopniu kandydaci. Fakt, że pracodawca nie jest stroną kontrolującą cały proces, może być też wąskim gardłem działań employer brandingowych – ponieważ raz zdefiniowane i żywe wartości firmowe trudno będzie zmienić radykalnie. Najpierw trzeba będzie przekonać wszystkich członków społeczności. Przykładami tak postrzeganych pracodawców są firmy Harley-Davidson, browar Samuel Adams, linie lotnicze Southwest Airlines. Do tej grupy można zaliczyć również badane polskie software house’y. 

 

Marka jako ikona kultury:

Można wyróżnić również czwarte podejście, postrzegania marki pracodawcy jako ikony kultury. Oznacza to, że pracodawca jest przez niektórych utożsamiany jako bardzo prestiżowe miejsce pracy, niemalże spełnienie marzeń. Praca w takiej organizacji określa pracownika, jego suwerenność, wskazuje na powiązania symboliczne, które są niezwykle istotne dla pracowników i kandydatów. W tej grupie są firmy, które wywierają wpływ na życie nie tylko swoich pracowników, ale i na szerokie grono konsumentów. Do tej grupy należy zaliczyć pracodawców branży modowej – domy mody Gucci, Prada, wybrane kluby sportowe – FC Barcelona, oraz firmy sektora zaawansowanych technologii jak Google, Apple, a z polskich firm do tego grona pretenduje CD Projekt RED. 

Polecam Twojej uwadze: 

Nowy model marki pracodawcy

Julita Dąbrowska

Julita Dąbrowska

Autorka bloga, na co dzień pomaga firmom budować marki korporacyjne i marki pracodawców (współpraca ad hoc oraz współpraca projektowa). Punktem wyjścia jest odkrycie czym dana organizacja wyróżnia się od innych. W tym celu prowadzi badania jakościowe i ilościowe, przeprowadza diagnozę organizacji na podstawie już pozyskanych informacji i raportów, pomaga w opracowywaniu i weryfikacji strategii marki i strategii komunikacji marki. Szkoli dzieląc się swoją wiedzą na blogu, na łamach książek i e-booków, w trakcie szkoleń stacjonarnych i online, 

Podsumowanie 8. forum Employer Brandingu

Podsumowanie 8. forum Employer Brandingu

Oto subiektywne podsumowanie 8. forum Employer Brandingu – z punktu widzenia organizatorki, prelegentki i uczestniczki.

Najważniejszy wniosek z Forum jest taki, że warto inwestować w kulturę organizacji, ponieważ to ona faktycznie wyróżnia pracodawcę.

Lubię kameralne spotkania, gdyż pozwalają na głębszą dyskusję. Każdy uczestnik jest jednakowo ważny, każda osoba ma szansę włączyć się do dyskusji, zadawać pytania i podzielić się swoją opinią. Cieszę się, że taka formuła spotkania znajduje uznanie u uczestników. W ten sposób debatowaliśmy w trakcie już 8. forum Employer Brandingu, które odbyło się 18 czerwca 2019 roku w Warszawie.

Prezentacja wyników badania jakościowego polskich firm IT

Tego dnia prezentowałam wyniki badania jakościowego i opowiadałam w jaki sposób przebiegał proces badawczy. Na potrzeby projektu przebadałam 7 firm IT: 10Clouds, BinarApps, Boldare, Monterail, SoftwareMill, STX Next. Spotkałam się z 10 przedstawicielami wymienionych firm, odwiedzając ich siedziby, za wyjątkiem firmy SoftwareMill, która działa w 100 proc. zdalnie. Skupiłam się na badaniu kultury organizacji, by uzyskać odpowiedzi na takie pytania badawcze jak:

  • Jakie są kluczowe elementy kultury organizacyjnej siedmiu badanych firm? Czy można zaobserwować pewne prawidłowości?
  • Z jakich elementów składa się marka pracodawcy badanych firm? Od czego zacząć budować markę pracodawcy?
  • Jakie praktyki zaobserwowane w badanych firmach można uznać za uniwersalne i godne naśladowania?

A teraz kilka słów podsumowania badania.

Pierwszy wniosek – kultura organizacyjna jest niezwykle istotna w budowaniu zespołów software house’ów, tożsamości organizacyjnej, jak również jest elementem wyróżniającym firmy.

Każda z badanych firm jest inna, ale każda z tych firm ma silną i wyrazistą kulturę organizacji.

Kultura organizacyjna jest kształtowana od momentu formułowania firmy, wtórne są działania employer brandingowe, których celem jest stworzenie mocnej marki pracodawcy. Choć sami badani rzadko kiedy używali określenia – działania employer brandingowe 🙂
Korzystając z modelu E. Scheina, który wyróżnia elementy widoczne (artefakty, symbole, zachowania, normy i wartości, rytuały) oraz niewidoczne (założenia podstawowe) można wskazać te elementy, które faktycznie wpływają na kulturę organizacyjną polskich software house’ów. Są to:

  • jasny i wyraźny sens i cel istnienia firmy, jako założenie podstawowe,
  • żywe wartości, w tym 4 które są jednorodne dla wszystkich przebadanych firm,
  • własne rytuały (związane np. z onboardingiem, komunikacją wewnętrzną, delegowaniem zadań i współpracą), artefakty. 

Drugi wniosek dotyczy marki pracodawcy – zaproponowałam nowy model marki pracodawcy składający się z 4 elementów.

Wniosek praktyczny jest taki, że model ten pokazuje, o które elementy warto szczególnie dbać i w jakiej kolejności. Moim zdaniem specjaliści ds. employer brandingu powinni skupić się na:

  • doprecyzowaniu sensu i celu istnienia firmy, coś co często nazywamy wizją firmy,
  • określeniu kluczowych wartości, by wartości te były żywym kodeksem postępowania dla menedżerów i pracowników, 
  • wspieraniu mądrych przywódców,
  • dbaniu o komunikację dwustronną, która wpływa na współpracę w firmie. 

Obejrzyj nagranie, w którym przedstawiam wnioski z badania jakościowego.

 

 

 

Poznaj opinię Alicji Malińskiej z Visuality!

Alicja Malińska z Visuality podzieliła się swoim podsumowaniem z 8. forum Employer Brandingu. Polecam Twojej uwadze! 

Selektywna komunikacja wewnętrzna – co to takiego?

Selektywna komunikacja wewnętrzna – co to takiego?

Co to takiego selektywna komunikacja wewnętrzna, czyli komunikacja prowadzona do wybranej grupy odbiorców? 

 

Pewnie już to wiesz, że komunikacja masowa, do wszystkich nie jest efektywna, a przy tym sporo kosztuje. Tę prawdę doskonale znają marketerzy, którzy opracowują strategie komunikacji i podejmują decyzje jakie komunikaty będą przekazywane jakiej grupie odbiorców. Ale to tylko część prawdy. Trzeba też zadbać, by komunikacja była dwustronna. Jest to szczególnie ważne kiedy mowa o komunikacji wewnętrznej. 

Jest kilka argumentów za:

  • spore grono pracodawców postrzega komunikację wewnętrzną jako wąskie gardło,
  • procesy komunikacji wewnętrznej nie są priorytetem w firmie,
  • działania komunikacji wewnętrznej są prowadzone ad hoc,
  • brakuje konkretnej osoby w firmie, która odpowiadałaby za komunikację wewnętrzną.

Do tego dodajmy powszechnie znane fakty, że komunikacja wewnętrzna zmienia się ponieważ zmieniają się ludzie, otoczenie wokół nas i dostępne narzędzia. Zmieniamy nasze nawyki i mamy coraz większe oczekiwania.

 

Komunikacja PUSH

To komunikacja skierowana do wybranej grupy, zazwyczaj wszystkich pracowników, zazwyczaj jednostronna. Zarząd za pośrednictwem osoby odpowiedzialnej za komunikację wewnętrzną przekazuje informacje, które są ważne (w opinii zarządu) a dotyczą całej firmy i wszystkich pracowników.

Nazwa PUSH (pchać) doskonale oddane sedno takiego procesu komunikacji. W sposób kaskadowy przekazywane są informacje od zarządu do menedżerów, a ci powinni dzielić się tymi informacjami ze swoimi pracownikami. Powinno, ponieważ nie zawsze tak robią.

Ten powszechny sposób komunikacji wewnętrznej ma swoje wady, choćby takie jak:

  1. informacja jest traktowana jako narzędzie władzy, osoby na wyższym szczeblu mają tendencję do zatrzymywania (ograniczania) i modyfikowania przekazów; pracownicy otrzymują okrojoną informację, do tego bardzo często podaną wraz z osobistym komentarzem menedżera,
  2. informacje są przekazywane z opóźnieniem,
  3. informacje są przekazywane za pośrednictwem środków (nie zawsze efektywnych) jak e-mail (pracownicy biurowi) i tablice ogłoszeń (pracownicy niebiurowi), a pracownicy nie chcą czytać zbyt długich komunikatów.

Wprawdzie w ostatnich latach pracodawcy zainwestowali w nowe środki komunikacji – ekrany (filmy, prezentacje), to choć komunikaty z informacjami od zarządu są przekazywane wielokrotnie, to pracownicy zdarza się, ze w ogóle nie zwracają na nie uwagi. Zachowują się tak jak widzowie ignorujący reklamy w telewizji.

Drugim ważnym powodem ignorowania komunikatów Push jest fakt, że nie odpowiadają one na pytania pracowników i z punktu widzenia pracownika to raczej propaganda niż przekazywanie ważnych informacji.

 

Komunikacja PULL

Ale można inaczej. Kiedy chcesz szybko poznać odpowiedź na swoje pytanie, masz dostęp do internetu, to zapewne korzystasz z przeglądarki. Wpisujesz swoje pytanie i czekasz jakie linki wyświetli Ci przeglądarka, następnie przeglądasz wyniki jeden po drugim, aż uzyskasz odpowiedź. Taki rodzaj poszukiwania informacji to PUSH (ciągnij).

Ten proces zmienia zadania przydzielone nadawcy i odbiorcy. Zadaniem nadawcy, czyli w przypadku komunikacji wewnętrznej – pracodawcy, jest opracować odpowiedź na potencjalne pytania. Gromadzi się je w zbiorze, do którego dostęp mają wszyscy pracownicy. O ile jest to oczywiste w przypadku pracowników biurowych, którzy mają nieograniczony dostęp do intranetu, to troszkę więcej zachodu wymaga troska o dostęp dla pracowników niebiurowych.

W ten sposób działamy poszukując informacji w przeglądarce, w Wikipedii.

Faktycznie rozwiązania oparte o korzystanie z internetu sprawdzają się najlepiej. Ale większym problemem jest wypełnienie zbioru informacji właśnie informacjami, pogrupowanymi według haseł. Kiedy pracodawca zdecyduje się na wdrożenie nowego modelu komunikacji wewnętrznej, jego zadanie skupia się przede wszystkim na uzupełnianiu informacji.

Z drugiej strony, pracownik też ma swoje prawa i obowiązki. Ma prawo wiedzieć, ale i ma obowiązek poszukać informacji w zbiorze informacji udostępnionych przez pracodawcę. To stosunkowo nowe podejście. Z pewnością wymaga zmiany kultury organizacji, w której jedną z wartości jest szczerość i otwartość.

 

Coraz więcej narzędzi online

Na szczęście mamy do dyspozycji coraz więcej narzędzi online. Pracodawca ma możliwość:
  • stworzyć forum wewnętrzne (podobne do tego jak działa serwis Facebook),
  • może zastosować chatboty (będą udzielać odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania – np. o formularze), 
  • może przygotować informacje w formie filmów ideo czy podcastów (dostępne dla każdego zainteresowanego pracownika),
  • może stworzyć wewnętrzną bazę wiedzy, opartą o system e-learningu, w którym znajdą się tutoriale.

Takie możliwości dają zarówno wtyczki (bezpłatne i płatne), które można wykorzystać do budowania strony internetowej firmy jak również można stosować aplikacje sztucznej inteligencji. 

Kluczowe pytanie brzmi – jakie treści pracodawca chce udostępniać swoim menedżerom i pracownikom. Przepływ informacji odgrywa kluczową rolę w skutecznym zarządzaniu firmą oraz wpływa na poziom satysfakcji i zaangażowania pracowników. Można ustawiać różne poziomy ważności: od informacji, które każdy powinien znać, po informacje które są ciekawe. 

Dobrze zaplanowany system selektywnej komunikacji stawia na interakcję, dwustronną wymianę otwartej informacji oraz szybkość. W ten sposób pracownik może adresować pytanie bezpośrednio, system to zanotuje i będzie pilnował by przekazać odpowiedź. To pomoże zdecydowanie usprawnić komunikację. Bo liczy się przecież dialog. 

 

Jak przełamać barierę strachu przed korzystaniem z narzędzi online? 

To zadanie dla pracodawców, którzy powinni systematycznie badać poziom wiedzy pracowników oraz organizować szkolenia jak korzystać z narzędzi online. Zdecydowana większość aktywnych pracowników korzysta choćby biernie z internetu, choćby tylko z wyszukiwarki Google, aplikacji finansowych, aplikacji streamingowych (jak netflix czy player) czy social mediów. Mniej tworzy treści, wstawia zdjęcia, posty czy filmy i rolki. Chodzi jednak także i o to, by korzystać z tych nowoczesnych narzędzi w sposób odpowiedzialny, dbać o bezpieczeństwo własne i firmy, świadomie decydować o udostępnianiu informacji online. 

Julita Dąbrowska

Julita Dąbrowska

Autorka bloga, na co dzień pomaga firmom budować marki korporacyjne i marki pracodawców (współpraca ad hoc oraz współpraca projektowa). Punktem wyjścia jest odkrycie czym dana organizacja wyróżnia się od innych. W tym celu prowadzi badania jakościowe i ilościowe, przeprowadza diagnozę organizacji na podstawie już pozyskanych informacji i raportów, pomaga w opracowywaniu i weryfikacji strategii marki i strategii komunikacji marki. Szkoli dzieląc się swoją wiedzą na blogu, na łamach książek i e-booków, w trakcie szkoleń stacjonarnych i online, 

O komunikacji wewnętrznej

Polecam Twojej uwadze inny wpis na ten temat. 

Czy chodzi o komunikację wewnętrzną czy o współpracę?

W tym wpisie zadaję ważne pytanie – jaki jest cel komunikacji wewnętrznej. Zajrzyj, by dowiedzieć się więcej. 

3 elementy, które wyróżniają firmę

3 elementy, które wyróżniają firmę

Jak myślisz co wyróżnia każdą firmę?

Moim zdaniem są to trzy odpowiedzi na trzy pytania:

  • dlaczego firma istnieje,
  • w czym firma jest doskonała
  • oraz co sprawia, że pracownicy są dumni ze swojej firmy.

Dlaczego tak sądzę?

Pierwszy punkt – odpowiedź na pytanie CO i DLACZEGO – jako najważniejszy wyróżnik firmy opisałam już dokładniej w mojej książce „Employer branding. Marka pracodawcy w praktyce” z 2014 roku, a wcześniej na łamach miesięcznika „Personel i Zarządzanie” omawiając tzw. matrycę MASTER.

Przeprowadzając diagnozę firmy mojego klienta chcę dotrzeć do sedna, mianowicie do odpowiedzi na pytania – CO i DLACZEGO wyróżnia firmę, CO i DLACZEGO firma robi, a czego nie robi. Trudność polega na tym, że z pozoru to proste pytanie sprawia firmom wiele kłopotów. A jest to przecież pytanie o sens działania firmy.

Zanim dojdę do odpowiedzi – CO i DLACZEGO – rzeczywiście wyróżnia firmę, zadaję mnóstwo pytań i studiuję mnóstwo danych i informacji o firmie i o jej interesariuszach. Robię tak dlatego, by nie popełnić szkolnego błędu, czyli na etapie zbierania informacji nie interpretuję tego, co właśnie się dowiedziałam, ani nie szukam tylko argumentów na potwierdzenie mojej wstępnej tezy.

Przez kilka dekad, odpowiedź na pytanie co i dlaczego firma robi skupiało się wokół odpowiedzi na pytanie – jak zyskać i obronić pozycję rynkową. Stanowisko takie zostało dokładnie opisane przez M. Portera, który ogłosił swoją strategię konkurencji jeszcze w latach 80. XX wieku. Ogłosił, że celem firmy jest obrona pozycji na rynku, stąd i nazwa tej teorii – „strategia pozycyjna”. Brał pod uwagę 5 sił. Ponieważ w jego opinii firmy, które odnoszą sukces są także liderami rynku.

Do dziś jakże wielu szefów marketingu i prezesów firm głęboko wierzy w słuszność tej teorii i za wszelką cenę dążą do bycia najlepszym, bycia pierwszym (liderem), do utrzymania pozycji lidera lub co najmniej wiodącego gracza i do wygenerowania określonego poziomu przychodu i zysków.

Postępują tak, jakby ignorując fakt, że teraz klient nie chce kupować pod wpływem jednokierunkowej reklamy, ale chce poznać jaką wartość niesie mu zakup danego produktu i usługi.

Zainteresowanych tym wątkiem odsyłam do książek Ph.Kotlera – „Marketing 3.0”, „Marketing 4.0”, P. Doyle’a „Marketing wartości” i innych.

Postępując zgodnie z zaleceniami M. Portera firmy chcą sprzedawać, korzystają z formuły 4P (product, price, place, promotion). Podkreślają informacje o relacji ceny do jakości i skupiają się na promocji PUSH, by dotrzeć do szerokiego grona odbiorców najlepiej za pośrednictwem masowej reklamy.

Oczywiście można dalej tak postępować, ale jest to tylko jedna ze strategii marketingowych. Są też inne.

Inne nie odnoszą się do relacji ceny i jakości, ale mówią o wartości. Spytacie mnie o różnicę w rozumieniu tych pojęć? Słusznie.

O to jaką wartość niesie za sobą produkt czy usługa pytamy klienta, a on nam odpowiada jaką to ma wartość dla niego, a więc jaki problem rozwiązuje dany produkt czy usługa.

Zobacz, że obecnie klienci interesują się nie tylko tym, że coś kupią taniej, ale zadają producentom i usługodawcom pytanie – dlaczego chcesz mi to coś zaoferować.

Być może znasz model biznesowy opracowany przez A. Osterwaldera, a może książki S. Sinka. Oni także stawiają pytanie – DLACZEGO – firma / osoba / fundacja coś robi.

Dla mnie to pytanie fundamentalne.

Chcę wiedzieć dlaczego firma, z którą mam współpracować, od której mam coś kupić, w której mam zarekomendować pracę robi, to co robi i nie robi czegoś innego. Czyż nie jest to pytanie o sens istnienia? Czyż nie jest to pytanie o misję? o wizję firmy?

Jeśli interesuje Cię odpowiedź na pytanie DLACZEGO firma coś robi, a czegoś nie robi przestudiuj książki:

  • S. Sinek, D. Mead, P. Docker „Znajdź swoje dlaczego”
  • S. Sinek „Zaczynaj od DLACZEGO”
  • J. Heidtman, P. Piasecki „Sensotwórczość”

Chcemy widzieć sens własnej pracy, wiedzieć jaką część współtworzymy w firmie i jaki to ma wpływ na sukces firmy i sens jej istnienia.

Drugie ważne pytanie brzmi – w czym firma jest doskonała?

To nie jest pytanie łatwe. Robić coś doskonale – czyli robić coś najlepiej jak to jest to tylko możliwe w danej chwili. Poziom doskonałości określa odbiorca, klient, nabywca, użytkownik.

Doskonal swoją doskonałość.

Czyż nie o tym pisze J. Collins w swoich książkach „Od dobrego do wielkiego” i „Wizjonerskie organizacje”. Czyż nie o tym wspomina zasada KAIZEN? Czyż nie to opisuje T. Peters w książce „Małe wielkie sprawy”? Jeśli nie znasz tych książek – koniecznie je przeczytaj, nieważne czy jesteś marketerem, PR-owcem czy HR-owce!

Doskonałość może mieć wymiar racjonalny i emocjonalny.

Racjonalny wymiar znamy i doceniamy. Czyż nie podziwiamy firmy, które mają obsesję na pewnym punkcie, jak:

  • VOLVO na punkcie bezpieczeństwa
  • APLLE na punkcie jakości i wygody korzystania z telefonów komórkowych, laptopów
  • BANG OLUFSEN z jakości dźwięku

Na świecie najlepszych kucharzy nagradza się nagrodą CORDON BLEU, taką samą nazwę nosi bardzo dobry koniak Martell. To nie jest przypadek.

Coraz ważniejszy jest wymiar emocjonalny. Doskonałość w wymiarze emocjonalnym to m.in. doskonałość obsługi klienta zewnętrznego – poznaj historię ZAPPOS, czy doskonałość w obsłudze klienta wewnętrznego – poznaj historię SEMCO.  Te dwa wymiary – zewnętrzny i wewnętrzny przenikają się, za jednym i za drugim stoją ludzie.

Obsesja na punkcie doskonałości uwiarygadnia odpowiedź na pytanie dlaczego. Ale też prowadzi do odpowiedzi na moje trzecie pytanie.

Jakie jest poczucie dumy z wykonywanej pracy?

Jeśli praca daje poczucie dumy ludziom tworzącym daną firmę, możemy mieć też pewność, że widzą sens tej pracy. Widzą, że są częścią zespołu, a nie zbieraniną ludzi, którzy chcą … wpisać do CV informację o danym pracodawcy, bo to się im po prostu opłaca.

Poczucie dumy prowadzi do realizacji potrzeb wyższego rzędu, do samorealizacji, motywacji wewnętrznej. Czyż nie o to chodzi tym, którzy szukają sposobu motywowania załogi? Czyż nie o tym pisali A. Maslow, C. P. Alderfer, D.C. McClelland? To oni szukali odpowiedzi na pytanie co wyzwala dane zachowanie w ludziach (więcej na str. 72-74 mojej książki z 2014 roku).

Dziś można powiedzieć, że istnieje związek między poczuciem dumy a kreowaniem własnej marki i własnego wizerunku, czyli związek z personal brandingiem.

Czyż pracodawcom nie zależy na tym, by wszyscy pracownicy nie byli ambasadorami marki pracodawcy. By się nimi stali, pracownicy muszą być dumni ze swojej pracy i swojego pracodawcy, tylko wówczas polecą swojego pracodawcę jako dobre miejsce pracy, a swojego pracodawcę będą postrzegali jako pracodawcę z wyboru.

Pikanterii dodaje fakt, że jakże wiele firm z sektora B2B i B2C stosuje marketingowe reguły 4P, nadal stosuje push marketing i reklamuje pracę w danej firmie, tak jak reklamuje swoje produkty i usługi. Wystarczy, że przestudiujesz ogłoszenia o pracę, a tam w nagłówku znajdziesz informacje, że firma jest liderem rynku.

Weź udział w kursie online!

Naucz się jak samodzielnie opracować strategię i plan działań employer brandingowych, by faktycznie wyróżnić pracodawcę na rynku pracy. Kurs obejmuje 23 lekcje pogrupowane w 3 moduły oraz bonusy. Poznaj szczegóły oferty! 

Selektywna komunikacja wewnętrzna – co to takiego?

Kultura organizacji a EVP (Employer /Employee Value Proposition)

Kultura organizacji a EVP (Employer / Employee Value Proposition) 

 

To co wyróżnia każdą firmę to jej kultura organizacji, a to co wyróżniać powinno każdego pracodawcę to EVP, czyli propozycja wartości.

Czy te dwa elementy firmy mają ze sobą coś wspólnego, skoro mają do spełnienia podobne zadanie, by wyróżnić firmę.

Jak najbardziej! Oba elementy

  • opisują firmę,
  • określają też zasady postępowania w firmie
  • a ponadto definiują poziom doświadczenia kandydatów i pracowników.

Mamy tendencję do tego, by na firmy patrzeć wyrywkowo. Albo badamy kulturę organizacji, albo weryfikujemy propozycję wartości EVP, albo zastanawiamy się nad stylem przywódców, nad misją i wizją firmy.

To zaś powoduje, że nie patrzymy na firmę ogólnie, tak jak ją opiszą osoby, które pierwszy raz zetkną się z nią. A tak przecież jest z kandydatami, którzy rozglądają się za ofertami pracy.

Już nie raz pisałam, że w przypadku każdej firmy (jak i każdej marki) wszystko ma znaczenie. Na nasze potrzeby skupiamy się na poszczególnych aspektach, ponieważ na pytania – jaka jest dana firma – mnogość odpowiedzi nas może zaskoczyć, każdy będzie miała rację, ale i każdy może mówić o innym aspekcie postrzegania firmy.

Niezaprzeczalnie to co widzą kandydaci podczas pierwszego kontaktu – czy z ogłoszeniem o pracę, czy ze stroną kariery, czy odwiedzając firmę / jej przedstawicielstwo to szereg rytuałów. A rytuały (artefakty) to część kultury organizacji, obok norm i wartości.

 

Kultura narodowa

Jest wiele sposobów klasyfikowania kultur organizacji: otwarta / zamknięta, tradycyjna / nowoczesna, narodowa, silna / słaba. Określenia te działają jak hasła, które wzbudzają odpowiednie skojarzenia. Dzięki pracy G. Hofstede wiele wiemy na temat kultur narodowych i wystarczy, że ktoś wymieni nazwę kultury – niemiecka, skandynawska, francuska, japońska – a już pojawiają się pewne skojarzenia.

Są też firmy (pracodawcy), którzy wykorzystują ten fakt, zachęcając kandydatów do pracy. Tak robi firma Bonnier, wydawca Pulsu Biznesu. link.

Kultura organizacji to mocny element przetargowy. Podpowiada, czy dana osoba dopasuje się do danej firmy i czy będzie zadowolona z pracy na rzecz danej firmy.

 

Przykład kultury adhokracji: DELL

https://www.youtube.com/watch?v=g3BbdbXyCsw

Przykład kultury klanowej: City of Stonnington

Przykład kultury hierarchicznej: RAF (przykładowy film rekrutacyjny)

Typy kultury według Camerona & Quinna

Jednak informacja o kulturze narodowej może być zbyt ogólna i w niewystarczającym stopniu wyróżniać daną firmę na rynku pracy. Pomocna może być klasyfikacja opracowana przez badaczy: K. Cameron i R. Quinna, doskonale nadająca się do opisu firm działających w Polsce.

Uwzględnia ona dwa kluczowe kryteria – czy firma koncentruje się na kliencie zewnętrznym czy wewnętrznym oraz czy preferuje tradycję czy nowoczesność.

W ten sposób firma może być zakwalifikowana jako:

  • adhokracja (preferuje innowacje i skupia się na kliencie zewnętrznym)
  • klan (preferuje innowacje i dba przede wszystkim o klienta wewnętrznego, a ci dbają o klientów zewnętrznych)
  • rynek (wykorzystują sprawdzone, tradycyjne zwyczaje i koncentrują się na klientach zewnętrznych)
  • hierarchia (preferuje tradycyjne rozwiązania i dba o klientów wewnętrznych, a ci o klientów zewnętrznych)

Sporo na ten temat napisałam w mojej pierwszej książce „Employer branding. Marka pracodawcy w praktyce”.

Firmy z sektora zaawansowanych technologii to typowe kultury adhokracji, skupione na innowacjach. Tak więc pracodawcy chcą przyciągać osoby, które mają ducha kreatywności, które potrafią same sobie organizować czas. Ale też osoby, które potrafią obserwować rzeczywistość i przewidywać trendy. A wszystko po to, by szybciej, taniej, lepiej zaspokoić potrzeby znane, albo dopiero rozbudzane wśród klientów zewnętrznych.

Naturalną konsekwencją tego powinno być, że firmy adhokratyczne podkreślają swoje dotychczasowe sukcesy (choćby rozwiązania  IT i ich popularność) oraz misję / wizję związaną ze służbą na rzecz klientów zewnętrznych. Dla jej pracowników oznacza to inwestycje w ludzi, rozwijanie ich kompetencji.

Najpopularniejsza jest kultura rynkowa, to niemalże wszystkie firmy usługowe, sektora dóbr szybko zbywalnych, firmy B2B, które codziennie stają do walki o klientów zewnętrznych. Dlatego też pracownikom tych firm stawia się cele indywidualne, skorelowane z celami biznesowymi firmy (jak zdobycie pozycji lidera lub utrzymanie wiodącej pozycji). Co zazwyczaj podkreślają firmy rynkowe – przywiązanie do tradycji (rok założenia, kim są założyciele, jakie mieli marzenia) oraz to jak chcą zmieniać świat. Stawiają na rozwój, ale już nie tak innowacyjny jak w przypadku firm adhokratycznych, bardziej związany ze skalą biznesu i ekspansją pionową lub poziomą. Ważne jest podkreślane miejsca w rankingach, informacje na temat nagród i rekomendacje klientów.

Firmy o kulturze rynkowej chcą zatrudniać osoby o konkretnych umiejętnościach, które będą potrafiły dopasować się do oczekiwań firmy – chodzi o postawy i zachowania – i będą służyć klientom zewnętrznym. W zamian za to firma oferuje szereg benefitów.

Firmy klanowe skupiają się przede wszystkim na budowaniu zamkniętej, wyjątkowej społeczności. Firmy te chętnie zatrudniają studentów i osoby bez doświadczenia, które przede wszystkim dopasują się do kultury firmy, jej norm i wartości. Podkreśla się wyjątkowość firmy na różne sposoby – co pracownicy robią w pracy, w co się angażują oraz jak firma odważnie wdraża nowe rozwiązania.

Firmy hierarchiczne to firmy, które działają według sprawdzonych reguł, a zmiany w funkcjonowaniu są stopniowe. Dobrym przykładem są służby mundurowe jak wojsko, policja, straż pożarna oraz szpitale i urzędy, instytuty badawcze, szkoły. W firmach tych odnajdą się ci, którzy nie lubią zmian ani niespodzianek, za to cenią sobie porządek i przewidywalność. To solidni pracodawcy.

Piszę o typach kultury organizacji ponieważ taki komunikat to nośnik ważnych informacji doskonale uzupełniający listę atrybutów EVP. Ta sama informacja, choćby na temat listy benefitów, nabiera innego wymiaru, jeśli uzupełnia ją wzmianka o kulturze organizacji. Inaczej też wybrzmiewa informacja na temat rozwoju, czy chodzi o rozwój firmy, ludzi w niej pracujących, a może rozwój oferty kierowanej do klienta zewnętrznego.

 

Ważne: Można też zbadać wpływ kultury organizacji na markę pracodawcy.

Omawiając kulturę organizacji dajemy odpowiedz na pytanie – jak się u nas pracuje i jacy jesteśmy.

Kiedy opracowujemy propozycję EVP udzielamy odpowiedzi na pytanie – dlaczego warto u nas pracować. 

Na pewno warto uwzględnić wybrane aspekty kultury i dodać je do listy atrybutów EVP.

Trudnym pytaniem jest – KTÓRE aspekty kultury uwzględnić, by mieć pewność, że wzmocnią one postrzeganie mocnych stron pracodawcy, a nie uwypuklą te słabe, wąskie gardła.

Tu mogę podzielić się z Tobą wynikami moich wieloletnich badań nad kulturą organizacji w Polsce.

Można zbadać organizację za pomocą badań kwestionariuszowych, które z jednej strony badają kulturę organizacji w 4 obszarach, a z drugiej oceniają czy wpływ danego elementu kultury jest pozytywny czy hamujący budowanie marki pracodawcy.

W ten sposób można opisać wyjątkową kulturę organizacji danej firmy – a oto przecież chodzi.

Można też dogłębnie przeanalizować  4 badane obszary jak:

  • zrozumienie sensu i celu istnienia firmy,
  • zrozumienie wartości firmowych
  • styl przywództwa,
  • komunikacja wewnętrzna, czy sprzyja współpracy

po to, by poznać mocne i słabe strony organizacji.

Na podstawie dotychczasowych badań wśród polskich pracodawców stwierdzam, że obszarem wymagającym poprawy jest styl przywództwa, w tym sposób budowania relacji między ludźmi w firmie.

Więcej informacji na temat badań kultury znajdziesz tutaj. 

 

Wróćmy jednak do bezpośredniego związku kultury organizacji z EVP.

Wiele firm przygotowując listę atrybutów wyróżniających firmę, czyli EVP podkreśla listę firmowych wartości, unikalny styl przywództwa, czy sens i cel istnienia firmy.  Są to niezaprzeczalnie elementy kultury organizacji.

O czym trzeba pamiętać?

  • Kiedy w ramach listy atrybutów powołujemy się na listę wartości, to warto opisać jak te wartości są ważne dla kandydatów i pracowników, co pracodawca robi w imię tych wartości dla swoich pracowników.
  • Inspirujący liderzy przenoszą góry i wielu z nas chce pracować właśnie z takimi ludźmi. Upewnij się, że w Twojej organizacji top menedżerowie są faktycznie postrzegani jako osoby charyzmatyczne i inspirujące, czy na przykład można o nich napisać, że  stoją na czele tzw. turkusowych organizacji.
  • W życiu, także i w pracy szukamy sensu, chcemy wiedzieć, że nasza codzienna praca przyczynia się do czegoś wielkiego. Stąd organizacje, które mają wpisaną służbę wyższemu celowi powinny to uwzględnić na liscie atrybutów EVP.

25 porad jak opracować EVP

Oto stale uzupełniana lista porad związanych z opracowywaniem propozycji wartości pracodawcy, czyli EVP (Employer/Employee Value Proposition).

Zarządzanie dynamiczne

Esej Julity Dąbrowskiej na temat „Zarządzanie dynamiczne” z 2017 roku

(c) wszelkie prawa należą do Julity Dąbrowskiej. Cytowanie fragmentów lub całości TYLKo za podaniem pełnej nazwy źródła, autora i tytułu. 

Esej na temat
„Zarządzanie dynamiczne; czas reakcji jako źródło przewagi konkurencyjnej”

Celem niniejszego eseju jest wprowadzenie do tematyki zarządzania dynamicznego,
w szczególności omówienie uwarunkowań, wyjaśnienie pojęcia oraz wskazanie kiedy organizacje stosują zarządzanie dynamiczne, dlaczego i z jakim skutkiem.

Dynamiczne zmiany ostatnich 3 dekad 

Od początku lat 80. XX wieku zarówno naukowcy, jak i praktycy biznesu próbują ustalić co jest swoistym gralem sukcesu, dlaczego jedne organizacje pomimo różnych coraz to nowszych wyzwań, ryzyk i niepewności są w stanie sprostać im, a nawet osiągać sukces, najczęściej pojmowany w kategorii pozyskania i utrzymania przewagi konkurencyjnej. Można przypuszczać, że taki cel miała książka T.Petersa i R.Watermanna „W poszukiwaniu doskonałości w biznesie”, jak również dwie publikacje J.Collinsa „Wizjonerskie organizacje” oraz „Od dobrego do wielkiego”. Pytanie jest aktualne do dziś.

Obserwacja wydarzeń ostatnich 30 lat daje wiele do myślenia. Doszło do zmian i wydarzeń, które trudno było wcześniej przewidzieć. I z pewnością nie były to drobne zmiany, ale zmiany o charakterze Schumpeterowskim, wielkie innowacje, takie, których nikt wcześniej nie przewidywał. To właśnie takie zmiany, określane mianem czasów niepewności burzą światowy spokój olimpu firm, które rządzą światem. Sprawiają, że jedne tracą swoje znaczenie, a nawet są doprowadzane do upadku, inne wyrastają na nowe potęgi.

W 2017 roku wśród pierwszej dziesiątki najcenniejszych marek świata, aż trzy – Google, Amazon i Facebook, to firmy, które mają mniej niż 20 lat, zaś siedem na dziesięć to firmy tzw. sektora zaawansowanych technologii.  Na początku lat 90. XX wieku upadł komunizm w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, rozwiązano Układ Warszawski, doszło do zjednoczenia Niemiec. W 1990 powstała pierwsza strona internetowa, a w 4 lata później powstało Web Wide Consortium czyli organizacja ustanawiająca standardy tworzenia stron internetowych. Internet stał się miejscem projektów komercyjnych. W 1992 roku przekroczono liczbę jednego miliona komputerów w sieci. Wkrótce powstał portal Yahoo oraz pierwsza przeglądarka Opera, a po niej Internet Explorer, zaś w 1997 roku wyszukiwarka Google. Firmy dostrzegły siłę internetu i już w 1995 roku powstał pierwszy globalny serwis Ebay, zaś w 1996 pierwszy komunikat ICQ, który umożliwił prowadzenie rozmów z osobami w różnych zakątkach globu. Niedługo później, w 1999 roku powstał pierwszy start-up, którego celem był internet rzeczy, a więc gromadzenie, wymienianie i przetwarzanie informacji i danych przesyłanych za pośrednictwem sieci komputerowej. Kolejne lata sprawiają, że pojawiają się nowe rodzaje usług – w ramach tzw. internetu 2.0, pozwalające nie tylko na publikowanie treści w sieci, wymianę korespondencji, ale również na interakcje w celu pozyskania informacji, jak i dokonywania transakcji. Wynalazek ten z pewnością zmienił jakość życia ludzkości, ale też spowodował kolejne wyzwania, takie jak ochrona wolności i troska o bezpieczeństwo użytkowników.

Kluczowym jest pytanie, jak to się stało, że niektóre firmy w obliczu tak wielkich zmian, ryzyk i niepewności osiągnęły sukces, dostosowały się do zmian, inne zaś przegrały i praktycznie zniknęły z rynku. Swoją szansę wykorzystały koncerny IBM, HP, Xerox – choć zmieniły profil działalności z produkcyjnej na usługową. Inne jak Motorola czy Nokia zostały pokonane przez Apple i Samsunga w walce o klienta korzystającego z telefonów komórkowych.

Taki właśnie nowy typ zarządzania, w zmieniających się szybko warunkach prowadzenia biznesu nazwano zarządzaniem dynamicznym. Pojęcie dynamiczne odnosi się do tego, jak odnawiają i zmieniają się kompetencje organizacji, by dostosować się do nowego otoczenia biznesowego (Teece, 1997, str. 515). Jest ono efektem reakcji związanych z szybkością wprowadzanych zmian technologicznych, pędem ku innowacyjności, jak również zmianami układu sił i władzy na rynkach lokalnych i globalnych, oraz skalą tego działania. Naturalną konsekwencją tego są zjawiska towarzyszące takie jak: wzrost ryzyka prowadzenia biznesu oraz wzrost niepewności.

Zarządzanie dynamiczne jako sposób zarządzania w warunkach niepewności 

Praktycy, jak i teoretycy biznesu rozróżniają dwa pojęcia – ryzyko i niepewność. Inne kroki są  podejmowane w przypadku prowadzenia biznesu w warunkach wysokiego ryzyka, które można oszacować z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem, inne zaś w czasach zupełnej niepewności, kiedy nie wiadomo co może nastąpić, z jaką siłą, ani kiedy (Teece i Leih, 2016, str. 5). Z pierwszym doskonale radzą sobie instytucje finansowe – banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, oraz firmy handlujące surowcami naturalnymi czy artykułami rolno-spożywczymi. Zarządzanie dynamiczne, czyli w warunkach niepewności dotyka przede wszystkim firm, które walczą na hiperkonkurencyjnych rynkach, w branżach zaawansowanych technologicznie, takich jak producenci oprogramowania i sprzętu komputerowego (Teece, 1997, str. 515).

Pytanie co sprawia, że firma jest w stanie zmierzyć się z niepewnością i jeszcze  odnieść sukces, od lat nurtuje amerykańskiego badacza Davida J. Teece’a, który swój pierwszy artykuł opublikował w 1990 roku. To on jest autorem pojęcia zdolności dynamiczne, szczegółowo opisanego w 1997 na łamach Strategic Management Journal, które wyróżnia firmy dynamiczne od pozostałych.

Z perspektywy lat należy stwierdzić, że liczba publikacji naukowych na temat zarządzania dynamicznego jest stosunkowo niewielka w porównaniu do liczby publikacji na temat zdolności dynamicznych (ang. dynamic capabilities). Punkt ciężkości zatem dotyczy tego czym są zdolności dynamiczne, jakie działania obejmują, w jakich sytuacjach zostały zaobserwowane oraz jakie rezultaty generują. A wiedzę na ten temat gromadzi się poprzez analizę przypadków, a nie poprzez ilościowe metody badawcze typowe dla dziedziny zarządzania i paradygmatu pozytywistystycznego (Di Stefano et al, 2014).

Omawiając zarządzanie dynamiczne kluczowe jest zrozumienie czym są zdolności dynamiczne. Pod tym względem nie ma jednomyślności, a grupa naukowców jest podzielona na dwa obozy. W opinii Davida J. Teece’a zdolności dynamiczne to podejście i możliwości organizacji, które pozwalają integrować, budować, zmieniać wewnętrzne i zewnętrzne kompetencje, tak by sprostać szybko zmieniającemu się otoczeniu (Teece, 1997, str. 516). Odmiennego zdania jest Kathleen Eisenhardt, która pojmuje zdolności dynamiczne jako proces, sposób postępowania, działania rutynowe, które integrują, zmieniają, zdobywają i uwalniają zasoby firmy, by dopasować się, a nawet zmieniać rynek (Eisenhardt, 2000, str. 1107).

Tabela 1. Dwa kluczowe podejścia do zdolności dynamicznych

 

podejście D.J. Teece’a

– artykuł z 1997 roku

podejście K. Eisenhardt

– artykuł z 2000 roku

rozumienie czym są zdolności dynamiczne podejście i możliwości organizacji proces, sposób postępowania decydentów
zakres zdolności organizacji zdolności i działania decydentów / menedżerów
perspektywa zmiany stanu obecnego kreowanie czegoś nowego
korzenie teoretyczne

teoria zasobowa

zarządzanie wiedzą

teoria zasobowa

teoria behawioralna

liczba cytowań według Google Scholar (07.2017) 27637 12225

opracowanie własne

To co łączy oba poglądy, to fakt, że zdolności dynamiczne prowadzą do zmian w firmie, w której są podejmowane, by sprostać otoczeniu zewnętrznemu. Zdolności dynamiczne mają charakter wewnętrzny i są związane z posiadanymi zasobami w firmie. Różnica zdań polega na tym, czy zdolności dynamiczne dotyczą organizacji, czy też menedżerów oraz tego, czy chodzi jedynie o zmiany stanu obecnego, czy też o stworzenie czegoś nowego.

Zdecydowana większość badaczy jest zdania, że to, co sprawia, że firma odnosi sukces, rozumiany jako osiąganie przewagi konkurencyjnej to jej zasoby. Ta opinia jest spójna z teorią zasobową i opinią, że zasoby muszą być jednocześnie unikalne i trudne do imitacji (Prahalad, Hamel, 1990). Charakter taki mają przede wszystkim zasoby niematerialne, oparte na umiejętnościach i kompetencjach, stale rozwijane w firmie, w praktyce są związane z pracownikami, którzy tworzą firmę (zasób ludzki, wiedza) jak i rozwiązaniami w niej zastosowanymi (kapitał intelektualny).

Zarządzanie dynamiczne to jedna z wielu koncepcji opartych na teorii zasobowej (Di Stefano et al, 2014). Już w latach 90. XX wieku wiele uwagi poświęcono modelowi pięciu sił M. Portera i przez wiele lat był to dominujący pogląd. Firma stawia na obronę swojej pozycji rynkowej, mając przewagę nad innymi, jednocześnie monitoruje zachowania konkurentów oraz dostawców i odbiorców. W obliczu wyzwań przełomu XX i XXI wieku, okazało się, że model ten nie uwzględnia warunków niepewności, tak więc i rady sformułowane dla menedżerów nie mają zastosowania w nowych sytuacjach. Inną równie znaną koncepcją jest zarządzanie wiedzą, którego centralnym elementem jest stała nauka i doskonalenie. Jednak również i ta koncepcja nie uwzględnia warunków niepewności, a zakłada w miarę przewidywalne zmiany na rynku.

Zdaniem S. Vivasa Lopeza (2005), podejście zdolności dynamicznych uwzględnia zarówno posiadane zasoby, jak i wiedzę organizacji, tak by sprostać wielkim zmianom jakie niesie ze sobą przyszłość. Wyznacza też nowe możliwości formułowania strategii organizacji. Jest też naturalnym rozwinięciem teorii zasobowej. Podobnego zdania jest V. Ambrosini i C. Bowman (2009) oraz A. Simon et al (2015).

Zdecydowana większość naukowców zgadza się co do tego, że zdolności dynamiczne są powtarzalne w firmie (Ambrosini, 2009), są specyficzne dla danej firmy, zakorzenione w firmie (A. Simon et al, 2015), zatem trudne do imitacji (Eisenhardt, Martin, 2000, str. 1107), ale z czasem powodują, że wyrównują się oczekiwania w ramach jednej branży (Ambrosini, 2009), nie są tożsame z działaniami ad hoc (Winter, 2003).

Typy zdolności dynamicznych 

Na czym polegają zdolności dynamiczne i jakie obszary obejmują? Są one zawsze związane z perspektywą przyszłości, a kluczową kwestią jest skupienie się na trzech obszarach: innowacji, adaptacji do zmian oraz sterowania i kreowania zmianą (Teece, Leih, 2016, str. 18). W ten sposób firma może jako pierwsza zaoferować nowe usługi i produkty i czerpać korzyści z racji pierwszeństwa. Co ma szczególne znaczenie, jeśli rozważamy kwestię szybkości reakcji i skalę (jakościową) zmian.

Procesy dynamiczne związane z innowacjami, adaptacją i kreowaniem zmian są ściśle związane ze specyficznymi, dynamicznymi zdolnościami, takimi jak (Teece, Leih, 2016, str. 21):

  • odczuwanie (ang. sensing) – postrzeganie świata oraz proaktywne kreowanie hipotez na temat przyszłych implikacji obserwowanych zjawisk i trendów,
  • perswazyjne wyjaśnianie jakie zjawiska mają miejsce, wykorzystując wszystkie znane wzorce oraz dane,
  • planowanie scenariuszowe – przygotowanie portfolio możliwych reakcji, na to co może zdarzyć się w przyszłości,
  • analiza opcji realnych czyli ocena poszczególnych inicjatyw biznesowych, obejmująca takie działania jak: porzucanie, rozszerzanie, nadawanie kolejności, kontraktowanie także w postaci inwestycji kapitałowych.

Tabela 2 przedstawia typologie zaproponowane przez wybranych autorów, można zauważyć, że zdolności dynamiczne są związane z pozyskiwaniem, rekonfiguracją, uczeniem się oraz uwalnianiem zasobów, jak również elastycznym przywództwem. Zawsze też wiążą się ze zmianą sposobu funkcjonowania firmy.

Tabela 2. Typy procesów uznanych jako zdolności dynamiczne w opinii wybranych autorów

badacz Typy procesów uznanych jako zdolności dynamiczne przykłady działań – zdolności dynamicznych
A.Simon et al, 2015
  • pierwszorzędne (ang. first order)
  • drugorzędne (ang. second order)
  • opracowywanie nowych produktów
  • utrzymanie klientów
  • elastyczne przywództwo
  • kultura organizacyjna
  • sieci biznesowe i alianse
  • elastyczność technologiczna
  • zarządzanie wiedzą
  • innowacyjne reagowanie poprzez wykorzystanie na nowo posiadanych kompetencji
  • myślenie strategiczne
  • realokacja zasobów
V. Ambrosini, C. Bowman, 2009
  • rekonfiguracja (ang. reconfiguration)
  • efekt dźwigni (ang. leveraging)
  • uczenie się (ang. learning)
  • kreatywna integracja (ang. creative integration)
 
M. Easterby-Smith, M. A. Lynes, M. A. Peterof, 2009
  • odkrywanie i wykorzystywanie możliwości i zagrożeń (ang. to sense and to shape opportunities and threats)
  • chwytanie okazji (to seize opportunities)
  • utrzymywanie konkurencyjności (to maintain competetiveness)
  • generowanie nowych idei
  • zakłócanie stabilności rynku
  • opracowywanie nowych produktów
  • marketing
  • opracowywanie nowych procesów
K. M. Eisenhardt, J.A. Martin, 2000
  • integracja zasobów
  • rekonfiguracja zasobów
  • zdobywanie i uwalnianie zasobów
  • opracowywanie nowych produktów
  • wzorce zarządzania wiedzą
  • alianse i przejęcia zasobów
  • procedury wyjścia z danego projektu, sektora rynku
D. J. Teece, G. Pisano, A. Shuen, 1997
  • procesy: koordynacja i integracja; uczenie się; rekonfiguracja i transformacja
  • pozycje związane z posiadanymi zasobami: technologicznymi, uzupełniającymi, finansowymi, reputacyjnymi, strukturalnymi, instytucjonalnymi i rynkowymi
  • ścieżki – wybór drogi na przyszłość
 

opracowanie własne

Celem zdolności dynamicznych jest przede wszystkim oferowanie nowych produktów i usług, wprowadzanie nowych procedur i rozwiązań – najczęściej mających związek z obsługą klienta, wprowadzanie zmian wewnątrz organizacyjnych pozwalających na bardziej zwinne zarządzanie organizacją, a więc wyścig z czasem, kto jako pierwszy i na globalną skalę zawojuje rynek. Jest wiele przykładów z życia na poparcie tych słów. Rewolucja na rynku telefonów komórkowych zapoczątkowana przez firmę Apple, poprzez wprowadzenie smartfona z dostępem do internetu i ekranem dotykowym, spowodowała wyrugowanie telefonów oferujących jedynie podstawowe funkcje jak możliwość konwersacji i wysyłania krótkich wiadomości tekstowych. W ten sposób z rynku wypadła firma Motorola i Nokia. Ale ten ruch spowodował, że pojawiła się też silna konkurencja ze strony koreańskiego giganta – Samsunga.

Już w 3 lata od premiery Iphone’a w czerwcu 2007 roku, w 2010 roku Samsung zaoferował Galaxy S1, podwoił liczbę sprzedawanych smartfonów w stosunku do amerykańskiego konkurenta, osiągając pozycję lidera pod względem wolumenu sprzedaży 32% do 15% (Song, Lee, Khanna, 2016, str. 118). Osiągnął tak wiele dzięki szczególnym zdolnościom dynamicznym, koopetycji, czyli połączeniu elementów kooperacji i wewnętrznej konkurencji. Było to możliwe, ponieważ w projekt opracowania nowego telefonu komórkowego, opartego na systemie Androida, konkurencyjnym w stosunku do systemu Apple’a IOS, było zaangażowanych wiele firm wchodzących w skład koreańskiego holdingu, o podobnej kulturze organizacji i mówiących jednym językiem (Song, Lee, Khanna, 2016).

Innym przykładem zastosowania zdolności dynamicznych jest firma Amazon. Ambicją jej twórcy było stworzenie globalnego sklepu z książkami o skali porównywalnej do wyszukiwarki Google’a, o łatwej nawigacji (za jednym kliknięciem), a efektem stało się opracowanie nowego modelu biznesu. „Tworząc Amazona, zaproponował rzeczywistość alternatywną, w której najważniejszymi wartościami był przejrzysty interfejs, czytelny system poleceń i szybka dostawa. To nie koniec, bo Bezos, idąc za ciosem, z czasem zaczął rezygnować z samych książek, stając się głównym graczem w branży e-booków i czytników (Kindle).”

Zdolności dynamiczne uzupełniają zdolności kluczowe organizacji oraz zdolności strategiczne 

Badacze odróżniają zdolności dynamiczne od zdolności podstawowych / kluczowych oraz strategicznych (Teece et al, 1997, Ambrosini, Bowman, 2009, A. Simon et al, 2015). Fundamentalne są zdolności podstawowe, służą do bieżącego funkcjonowania firmy, definiują istotę biznesu danej firmy. Są niezbędne w każdej firmie, nie gwarantują jednak, że organizacja z samego faktu ich posiadania osiągnie przewagę konkurencyjną.

Drugi rodzaj zdolności – strategiczne, pozwalają na wyróżnienie organizacji spośród innych na rynku. Charakteryzują się tym, że mają one wartość w oczach klientów, dzięki nim firma radzi sobie lepiej niż konkurencja oraz są trudne do skopiowania (A.Simon et al, 2015, str. 909). Lista wysoko cenionych zdolności strategicznych obejmuje:  jakość obsługi klienta, silne przywództwo, wizję, zachęcanie do innowacji, selekcję i utrzymanie najlepszych pracowników, zróżnicowane produktów i rynków (A. Simon et al, 2015, str. 909). A to właśnie troska o zapewnienie firmie lepszej pozycji na konkurencyjnym rynku jest wyzwaniem strategicznym firm. Ważną rolę odgrywają w tej walce zdolności dynamiczne.

Firmy zarządzane dynamicznie kreują specyficzną kulturę organizacji 

Skoro zdolności dynamiczne są tak ważne i mogą sprawić, że firma diametralnie zmieni swoją pozycję rynkową, to nasuwa się kolejne pytanie, w jakich warunkach mogą zaistnieć zdolności dynamiczne. W wyniku przeglądu literatury można przygotować krótką listę warunków, jakie organizacje powinny spełniać. Nie jest ona kompletna, ponieważ ten obszar badawczy jest obecnie głównym przedmiotem badań (Easterby-Smith, 2009).

Można jednak zaryzykować twierdzenie, że najważniejsza jest odpowiednia i silna kultura organizacji, która sprzyja szybkiej adaptacji i umożliwia wprowadzanie nowych modeli biznesowych. W takiej organizacji panuje kultura dzielenia się wiedzą oraz uczenia się, a jej członkowie chętnie dzielą się między sobą swoim doświadczeniem (Teece, Leih, 2016; Ambrosini, 2009). Kultura firmy jest oparta na jasnym systemie wartości, który promuje otwartość, partnerstwo oraz zachęca do kreatywności i zgłaszania inicjatyw. Zdecentralizowany obieg informacji umożliwia szybką reakcję na zmiany (Teece, Leih, 2016). Firma taka docenia kapitał ludzki (umiejętności i wiedza menedżerów) i społeczny (relacje i sieć powiązań), który posiada (Kor, Mesko, 2013).

Z powyższego wynika, że zarządzanie dynamiczne wiąże się nierozerwanie z nieautokratycznym, niescentralizowanym stylem przywództwa. Ciekawy jest przypadek firmy Valve, opisanej przez T.Felina i T. Powella (2016). Ta amerykańska korporacja została założona w 1996 roku przez byłych pracowników firmy Microsoft. Oferuje gry wideo i gry komputerowe, dociera więc do specyficznej grupy odbiorców, niezwykle wymagającej. Udowadnia ona, że zdolności dynamiczne mogą zaistnieć tylko w firmie, o kulturze otwartej, w której to pracownicy mają prawo decydowania o tym, co firma robi i w jaki sposób. Każdy nowo przyjęty pracownik otrzymuje przewodnik z opisanymi zasadami. Nie otrzymuje natomiast opisu stanowiska wraz z listą zadań i obowiązków, a jedynie zapewnienie, że to wszyscy pracownicy decydują co danego dnia robią, ponieważ firma udziela im nieograniczonego kredytu zaufania. I osiąga wspaniałe wyniki finansowe.

Firmy takie jak Valve, kiedy decydują się na kształtowanie kultury, która sprzyja rozwinięciu się zdolności dynamicznych muszą przede wszystkim rozpoznać jakimi informacjami, doświadczeniami i wiedzą dysponuje firma, by umożliwić podejmowanie kolektywnych decyzji biznesowych. Najlepsze rezultaty osiągają firmy, które spełnią dwa warunki (Felin, Powell, 2016 str. 82). Po pierwsze są wysoko zintegrowane, czyli wprowadziły procesy, które umożliwiają szybką dystrybucję informację i przemianę jej w kapitał intelektualny. Po drugie są wysoko zróżnicowane w stosunku do otoczenia zewnętrznego, wytworzyły osobne działy, jednostki biznesowe, które mają autonomię  w rozwiązywaniu problemów i wykorzystywaniu możliwości jakie się pojawiają.

Warto wspomnieć także o firmie Zappos, największym internetowym sklepie z butami. Jej prezes Tony Hsieh zrewolucjonizował model swojej organizacji w 2013 roku, wprowadzając ideę holokracji, czyli ustanowił firmę bez szefów, bez stanowisk. Każdy pracownik podejmuje decyzję co danego dnia robi i podejmuje pełną odpowiedzialność za losy firmy. Już wcześniej w 2009 roku firma promowała połączenie pracy i zabawy, a jej prezes nawoływał do tego, że chce by pracownicy jego firmy byli szczęśliwi. Credo firmy mówi, że każdy pracownik ma być w firmie szczęśliwy, wówczas będzie prawdziwie dobrym pracownikiem. W tym celu opracował 10 wartości firmowych. Firma osiągnęła pozycję numer 1 na świecie, jest niekwestionowanym wzorcem doskonałej obsługi klienta i tzw. marketingu doświadczeń. W 2009 firma została kupiona przez Amazona za 1,2 mld USD, a T.Hsieh nadal jest jej prezesem.

Analiza przypadków firm, które są dynamicznie zarządzanie prowadzi do wniosku, że w firmach tych można zaobserwować dwie praktyki (Felin, Powell, 2016). Pierwsza to poliarchia, czyli zatrudnianie właściwych osób z potencjałem, które posiadają określone zdolności i umiejętności, chcą podejmować decyzje, dzielić się wiedzą. Mają pełną swobodę identyfikowania i kreowania nowych możliwości rynkowych, o ile są one związane z zaspokajaniem potrzeb i oczekiwań ostatecznych klientów. Druga to dowody społeczne, czyli rządy większości. Zgłaszane inicjatywy muszą zdobyć odpowiednią liczbę głosów, aby zyskały prawo do ich realizacji. Liczy się zasada trzech, czyli co najmniej trzy osoby muszą wypowiedzieć się pozytywnie, by inicjatywa otrzymała zielone światło do jej realizacji.

Menedżerskie zdolności dynamiczne 

W każdej organizacji kluczową rolę odgrywają menedżerowie. W firmach zarządzanych dynamicznie są dwa warunki konieczne do spełnienia: właściwi menedżerowie oraz silna i otwarta kultura organizacji. Część autorów odróżnia zdolności dynamiczne organizacji od menedżerskich zdolności dynamicznych. Takie postrzeganie tematu jest zgodne opinią K. Eisenhardt. Liczą się umiejętności i zdolności menedżerów do budowania, integrowania, zmieniania zasobów organizacyjnych firmy (Kor, Mesko, str. 234). To jak prezes firmy postrzega otoczenie biznesowe oraz co uważa, że powinien zrobić, jak i sposób artykułowania osobistych przekonań, założeń i intencji jest kluczowy. Prezes firmy jest też odpowiedzialny za wybór modelu biznesowego, który jest dopasowany do modelu zarządzania w danej firmie. Może w tym zakresie podejmować innowacje zarządcze, które obejmują praktyki, procesy, strukturę oraz zestaw narzędzi, które znacząco wpłyną na procedury organizacyjne i zachowania przede wszystkim menedżerów (Basile, Faraci, 2015, str. 44).  Zakres zmian może być różny, od poprawy ogólnego funkcjonowania firmy poprzez wzrost motywacji i wykorzystanie potencjału pracowników, aż po wzrost efektywności procesu podejmowania decyzji w organizacji.

Takim odważnym menedżerem jest niewątpliwie Richard Semler, prezes i właściciel firmy Semco z Brazylii.  To właśnie on był pionierem w opracowaniu nowego modelu biznesowego opartego na pełnej partycypacji pracowników. Dokonał tego jako sukcesor, początkowo z zapałem wprowadzał techniki menedżerskie poznane w czasie studiów na uniwersytecie Harvarda w USA, szybko jednak zmienił zdanie i wprowadził nowe zasady organizacji pracy oparte na zaufaniu i szacunku do drugiego człowieka, co uratowało firmę przed bankructwem. Dziś sam jest wykładowcą i dzieli się swoją wiedzą z innymi prezesami, chętnie zapraszając ich do Brazylii i pokazując im firmę od środka.

Osiągane rezultaty zarządzania dynamicznego

Każda działalność firm jest wnikliwie oceniana. Spośród wielu mierników wciąż najważniejszym jest zwrot z inwestycji, zwrot z zainwestowanych aktywów oraz wzrost poziomu satysfakcji klientów i udziałowców (Simon et al, 2015). W ocenie menedżerów najwyżej ceni się takie zdolności dynamiczne jak: elastyczne przywództwo, strategiczne myślenie, elastyczną kulturę organizacyjną i zarządzanie wiedzą (Simon et all, 2015).

V. Ambrosini i C.Bowman (2009) zwracają uwagę, że zastosowanie zdolności dynamicznych może prowadzić do czterech różnych rezultatów. Po pierwsze firma może faktycznie osiągnąć trwałą przewagę konkurencyjną. Po drugie może osiągnąć tymczasową przewagę konkurencyjną. Może też jedynie wyrównać swoją pozycję i dogonić konkurentów. Lub, co jest czwartą możliwością, w ogóle nie uzyskać przewagi konkurencyjnej. Taka sytuacja prowadzi do poniesienie ogromnych kosztów, które D. Teece (1997) nazywa utopionymi nakładami.

Podsumowanie

Zarządzanie dynamiczne dla wielu firm jest koniecznością, przed którą stoją. Ponieważ jednak firmy nie wiedzą z czym w przyszłości bedą musiały się zmierzyć, podejmują decyzje w niekomfortowych dla siebie sytuacjach. To czy mają szanse zmierzyć się z niepewnością decydują dwa kluczowe elementy – otwarta i silna kultura organizacji promująca partycypację pracowników oraz elastyczni menedżerowie. Ale ponieważ firmy jednocześnie muszą zmierzyć się z konkurencją, która także podejmuje (można tak założyć) wysiłki, by osiągnąć przewagę konkurencyjną, rezultat nie jest z góry przesądzony. Warto jednak podkreślić, że zarządzanie dynamiczne charakteryzuje się pięcioma cechami: trafnym rozpoznaniem migracji wartości, stałym aktualizowaniem modelu biznesu, skupieniu się na badaniach i rozwoju co prowadzi do opracowywania innowacji i nowych produktów, elastycznością działania oraz globalną skalą biznesu (Koźmiński, 2004). Z pewnością jednym z wciąż niezbadanych obszarów zarządzania dynamicznego są praktyki menedżerskie związane z zarządzaniem ludźmi w firmach oraz kwestie zapobiegające poczuciu chaosu w firmie zarządzanej bez szefa lub przez lidera promującego partycypacyjny styl menedżerski. Odpowiedzi należy szukać poprzez studiowanie przypadków. Pojawia się również pytanie, czy firmy takie funkcjonują w Polsce, czy zatem można uznać, że przytoczone w eseju wskazówki są na tyle uniwersalne, że mają zastosowanie również w kraju, w którym wciąż popularny jest autokratyczny styl zarządzania.

Bibliografia:

V. Ambrosini, C. Bowman, (2009), What are dynamic capabilities and are they a useful construct in strategic management?, International Journal of Management Review, Vol. 11, issue 7, March 2009, str. 29-49

A.Basile, R. Faraci, (2015), Aligning managerial model and business model in the management innovation perspective. The role of managerial dynamic capabilities in the organisational change, Journal of Organizational Change Management, vol. 28, no 1, str. 43-58

G.Di Stefano, M. Peteraf, G. Verona, (2014), The organizational drivetrain: a road to integration of dynamic capabilities research, The Academy of Management Perspective, vol. 28, No 4, str. 307-327

M. Easterby-Smith, M.A. Lynes, M.A. Peterof, (2009), Dynamic capabilities: current debates and future directions, British Journal of Management, vol. 20, S1-8,

K. M. Eisenhardt, J.A. Martin, (2000), Dynamic capabilities: what are they?, Strategic Management Journal, vol. 21, str. 1105-1121

T.Felin, T.C.Powell, (2016), Designing Organizations for Dynamic Capabilities, California Management Review, vol. 58, no 4, summer 2016, str. 78-96

Y.Y.Kor, A. Mesko, (2013), Dynamic managerial capabilities: configuration and orchestration of top executives’ capabilities and the firm’s dominant logic, Strategic Management Journal, vol. 34, str. 233-244

A. Koźmiński, (2004), Zarządzanie w warunkach niepewności,

C.K. Prahalad, G. Hamel, Gary, (1990), The Core Competence of the Corporation, Harvard Business Review, Vol. 68, Issue 3, str.  79-91

A. Simon, C. Bartle, G. Stockport, B. Smith, J. Klobas, A, Sohal, (2015), Business leaders’ views on the importance of strategic and dynamic capabilities for successful  financial and non-financial business performance, International Journal of Productivity and Performance Management, vol. 64, No 7, str. 908-931

J. Song, K. Lee, T. Khanna, (2016), Dynamic capabilities at Samsung: Optimizing internal co-opetition, California Management Review, vol. 58, No 4, summer 2016, str. 118-140

D. Teece, S. Leih, (2016), Uncertainty, Innovation and dynamic capabilities, California Management Review, vol. 58, No 4, summer 2016, str. 5-12

D.J. Teece, G. Pisano, A. Shuen, (1997), Dynamic capabilities and strategic management, Strategic Management Journal, vol. 18, No 7, str. 509-533

S. Vivas Lopez, (2005), Competitive advantage and strategy formulation. The key role of dynamic capabilities, Management Decision, vol. 43, No 5, str. 661-669

S.G.WInter, (2003), Understanding dynamic capabilities, Strategic Management Journal, vol. 24, No 10, str. 991-995

Julita Dąbrowska

Julita Dąbrowska

Autorka bloga, na co dzień pomaga firmom budować marki korporacyjne i marki pracodawców (współpraca ad hoc oraz współpraca projektowa). Punktem wyjścia jest odkrycie czym dana organizacja wyróżnia się od innych. W tym celu prowadzi badania jakościowe i ilościowe, przeprowadza diagnozę organizacji na podstawie już pozyskanych informacji i raportów, pomaga w opracowywaniu i weryfikacji strategii marki i strategii komunikacji marki. Szkoli dzieląc się swoją wiedzą na blogu, na łamach książek i e-booków, w trakcie szkoleń stacjonarnych i online,