Poradnik jak oceniać działania employer brandingowe

Poradnik jak oceniać działania employer brandingowe

Poradnik jak oceniać działania employer brandingowe

 

Coraz więcej firm decyduje się na realizację akcji i kampanii employer brandingowych, przeznaczając na nie środki finansowe oraz delegując do tych zadań swoich pracowników.

Pojawia się zatem słuszne pytanie, jak ocenić prowadzone działania, nie tylko po to, by dowiedzieć się, że inwestycje były słuszne, ale również po to, by dowiedzieć się co w przyszłości można usprawnić.

Działania employer brandingowe można definiować na co najmniej dwa sposoby. Po pierwsze jako działania budujące markę pracodawcy. W drugim przypadku, znacznie węższym zakresie jako działania ukierunkowane na budowanie pozytywnego wizerunku pracodawcy. Niezależnie od tego jak będą interpretowane działania employer brandingowe, można je oceniać w sposób ogólny oraz w zależności od typu kampanii.

Działania employer brandingowe można oceniać na różne sposoby:

1. ocena ogólna: pod względem skuteczności, efektywności, trafności oraz ocenę ogólną procesu (input – output – outcomes),

2. ocena poszczególnych typów działań: wizerunkowych, rekrutacyjnych, CSR-owych.

Artykuł na ten temat został opublikowany w trzech częściach na łamach miesięcznika Personel&Zarządzanie (numery: kwietniowy, majowy i czerwcowy) 2014 r. Serdecznie zapraszam do lektury.

Polecam Twojej uwadze:

3 powody dlaczego warto oceniać działania employer brandingowe

Pracodawcy z wyboru

Pracodawcy z wyboru

Pracodawcy z wyboru

 

Kim oni są? To pracodawcy zachwalani przez potencjalnych kandydatów oraz aktualnych pracowników. Wybierani na podstawie oczekiwań i wyobrażeń, inspirowani opowieściami innych osób – najczęściej aktualnych i byłych pracowników.

Właśnie wyobrażenia są tutaj niezmiernie ważne. Dotyczą tego jak może wyglądać praca na co dzień w danej firmie, jakie panują zwyczaje, co się przede wszystkim liczy. Jedno nie ulega wątpliwości, to jawna deklaracja chęci podjęcia pracy w takiej firmie.

Takie wyobrażenia to nic innego jak kontrakt psychologiczny, dobrze znany termin z zakresu zarządzania firmą, zasobami ludzkimi.

Powstaje jako troszkę wyidealizowany obraz życia firmy, choć inspirowany faktami. Ci, którzy pracują w takich firmach mówią o sobie, że spełniają swoje plany zawodowe, a może nawet i marzenia. W ich słowach słychać dumę z przynależności. Czasami też to widać – gdy posługują się obrandowanymi gadżetami jak koszulki, plecaki, czapeczki. Ci co już w tych firmach nie pracują, ciągle porównują nowego pracodawcę z poprzednim i odnajdują coraz więcej pozytywnych aspektów pracy z przeszłości.

Za czym tak naprawdę tęsknią? Przede wszystkim za klimatem organizacyjnym, czymś co pozwala na pracę w zgranym zespole, o uznanych regułach, wyznających jasne sytuacje.

Kiedy zaś w tej firmie pracowali, niekoniecznie byli tego świadomi i niekoniecznie to doceniali. Powrót nie zawsze jest możliwy, ale wciąż powtarzalne opinie na temat byłego pracodawcy budują wizerunek pracodawcy z wyboru. I to jest właśnie kluczem: wizerunek pracodawcy z wyboru budują wszyscy zainteresowani, czyli aktualni, byli oraz potencjalni pracownicy. Mówią wprost lub w formie anegdot czy opowieści firmowych, dotykają kwestii etycznych i kodeksów postępowania biznesowego. A po latach wstępują do klubów Alumni i nadal rozpamiętują dawne historie.

Czasami ważnym elementem pozytywnych wyobrażeń jest także siła marki konsumenckiej.

Chęć pracy w firmie, która zmienia świat, zmienia zwyczaje konsumentów a także ich życie to kusząca opcja. O kim mowa? O firmach takich jak: Coca-Cola, Google, Facebook, Apple, Microsoft i wielu innych. Firmy te są notowane na liście najbardziej pożądanych marek świata i znacząco wpływają na wycenę firm na światowych giełdach finansowych. Mają też swoją wysoką wartość w życiorysie pracownika jako pracodawca, który rzeczywiście gwarantuje cenne doświadczenie zawodowe.

Rozmowa o zarządzaniu partycypacyjnym

Rozmowa o zarządzaniu partycypacyjnym

O zarządzaniu partycypacyjnym 

Dziś przed południem byłam gościem Moniki Czachowskiej z radia Polska Live i rozmawiałyśmy o zarządzaniu partycypacyjnym. Ten temat od dawna interesuje mnie, gdyż zmienia kompletnie podejście do zarządzania. Wierzę, że również w Polsce są już przykłady takiego zarządzania firmą.

Co tak fascynuje w zarządzaniu partycypacyjnym?

1. Wszyscy ludzie są w równym stopniu odpowiedzialni za siebie, swoją pracę, ale i za pracę kolegów oraz wyniki jakie osiąga firma. (Niestety spora grupa pracowników w Polsce nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności. Pisałam o tym w artykule z grudnia 2013 roku link).

2. Pracownicy to nie tylko wykonawcy, ale także przedsiębiorcy, którzy rozumieją wagę podejmowanych decyzji biznesowych. Potrafią czytać podstawowe dokumenty finansowe (rachunek wyników, bilans), rozumieją jakie są koszty i obciążenia finansowe (spłata kredytów, obowiązkowe ubezpieczenia, opłaty licencyjne).

3. Pracownicy to także współwłaściciele, posiadający udziały (akcje, opcje giełdowe), zatem są osobiście zainteresowani tym, by firma osiągała jak najlepsze wyniki.

4. Kluczem do sukcesu są wyznawane normy i wartości. To nie deklaracje na pokaz, wydrukowane na plakatach, ale żywe zasady, których należy się trzymać, także a może a zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Z pewnością takimi wartościami oprócz wspomnianej już odpowiedzialności i przedsiębiorczości są także: szacunek do drugiego człowieka, zaufanie, szczerość, uczciwość oraz otwartość na nowe pomysły i chęć uczenia się każdego dnia. To miejsce dla osób, które potrafią pracować w zespole.

5. Pracownicy biorą udział w ustalaniu celów biznesowych i podpisują się pod nimi. Są zainteresowani ich realizacją.

6. W firmie są liderzy, to przełożeni i właściciele większościowi, których głównym zadaniem jest wyznaczanie misji, celów długofalowych, baczna obserwacja konkurencji i możliwości biznesowych.

7. Decyzje w firmie nie są podejmowane demokratycznie. Ale decyzje operacyjne podejmują  merytokratycznie między sobą pracownicy, ustalając co należy wykonać, i do kiedy. Dlatego w takich firmach działy administracyjne są nieliczne, gdyż nikt nikogo nie kontroluje na którą przychodzi do pracy, ile godzin pracuje, czy ma aktualne badania lekarskie itp. Takie kwestie uzgadniają między sobą pracownicy. To ile i jak pracuje ma potem wpływ na wysokość wynagrodzenia.

8. Skoro dział administracyjny jest minimalny, zatem każdy szef sam sobie robi kawę, przygotowuje prezentacje, rezerwuje bilety na podróż i rozlicza się z delegacji.

9. Tak działają takie firmy jak SEMCO, Southwest Airlines oraz Harley Davidson.

Jak budować markę osobistą?

Jak budować markę osobistą?

Silna marka osobista

pomaga top menedżerom w realizacji ich planów zawodowych i osobistych.

Z tego wpisu dowiesz się:

  • czym jest marka osobista?
  • po co Ci marka osobista?
  • jakie korzyści osiąga osoba ceniona i rozpoznawalna?
  • jaki jest klucz do budowania marki osobistej?
  • z jakich narzędzi warto korzystać?

Czy każdy z nas potrzebuje marki osobistej? Nie.

Skąd wiem, że dana osoba posiada markę osobistą?

Spójrzmy na trzy rankingi. Pierwszy to ranking blogerów, influencerów, youtuberów przygotowywany od kilku lat przez Jasona Hunta. Tu znajdziesz pełną listę. 

Drugi to ranking Brand 24 obejmujący najbardziej wpływowych digital marketerów. Lista dostępna tutaj.

Trzeci to ranking Top Influencer Linkedina. Więcej tutaj. 

Ale wcale nie jest prawdą, że każda rozpoznawalna osoba jest już marką osobistą.

Moim zdaniem marką osobistą jest rozpoznawalna i szanowana osoba, która jest ekspertem w swojej dziedzinie, ma klarowne poglądy czym wyróżnia się od innych. Ma też jasne zasady i wartości, którymi kieruje się w życiu zawodowym i prywatnym, a jej nazwisko to gwarancja wysokiej jakości usług i produktów. 

Pamiętam, że z pojęciem personal brandingu spotkałam się po raz pierwszy w 2004 roku. Potem przeczytałam dwie książki, które polecam zainteresowanym:

  • Personal branding 2.0 – Dan Schawbel
  • TY – marka inna niż wszystkie – Hubert Rampersad

 

Po co Ci marka osobista?

Przede wszystkim do realizacji celów zawodowych. Powinny o nią dbać osoby, które dają swoje nazwisko własnym firmom, wykonujące takie zawody jak:

  • prawnicy
  • lekarze
  • trenerzy (coachowie)
  • artyści
  • szefowie firm usługowych i produkcyjnych.

Ta opinia jest zbieżna z wynikami badania prowadzonego w 2018 roku przez Premium Consulting. Najbardziej zainteresowani tworzeniem marki osobistej są: wolni strzelcy (84 proc.), właściciele firm usługowych (69 proc.), artyści (54 proc.) – rzadziej zaś specjaliści (29 proc.) i juniorzy tj. osoby wchodzące na rynek pracy (19 proc.).

O ile naturalne jest dbanie o własną markę prezesów i właścicieli firm, o tyle marki osobiste pracowników wciąż są rzadkością. Coraz więcej sygnałów napływa, by o swoje marki dbali rekruterzy i szefowie działów. W dużej mierze zależy to jednak od polityki wewnętrznej pracodawcy.

Marki osobiste pomagają zdobyć nowych klientów i to dlatego w ostatnich latach powszechnieje trend social sellingu. Zgodnie z tym założeniem chętniej kupimy usługi i produkty od osób, które znamy i do których mamy zaufanie.

Wiedzą o tym także kandydaci, którzy z uwagą analizują wpisy prezesów i top menedżerów w mediach społecznościowych. Przeczytaj także CEO jako Influencer.

 

Jaki jest klucz do budowania marki osobistej?

Zanim zaczniesz myśleć o budowie własnej marki osobistej najpierw poznaj siebie. Upewnij się, że wiesz jaki stawiasz sobie cel w życiu, w czym jesteś ekspertem, jak możesz pomóc innym oraz jakimi zasadami i wartościami kierujesz się w pracy w i życiu osobistym.

Wielu z nas waha się i ma problem z udzieleniem na te pytania jasnych odpowiedzi. Dlatego polecam kilka książek, w których są opisane praktyczne ćwiczenia jak lepiej poznać siebie i swoje wartości.

  • Znajdź swoje dlaczego – Simon Sinek
  • O zarządzaniu sobą – cykl 10 artykułów wydanych przez Harvard Business Review – znakomici autorzy: C. Christensen, P. Drucker, W. Oncken, D. Coutu, T. Schwartz, C. McCArthy, E. Hallowell, S. Friedman, S. Ghostal, H. Bruch, R. Quinn, R. Kapłan, D. Coleman, R. Boyatzis, A. McKee, D. Wass.
  • Odkryj swoje silne strony – Marcus Buckingham, Donald Clifton.

Punktem wyjścia jest polubienie siebie i uczciwa odpowiedź na pytanie – jestem ekspertem i chcę się dzielić z innymi moją wiedza i know-how.

Marka osobista nie może też być bezbarwna, chcemy wiedzieć jakie są opinie danej osoby, jakie błędy popełniła i jak się uczy. Chcemy, by dana osoba była autentyczna i spójna, a to co deklaruje faktycznie wdraża w życie.

Trzymanie się wybranych wartości jest jasnym sygnałem czego można się spodziewać po tej osobie. Milton Rokeach sporządził listę 18 wartości ostatecznych – do których dążymy całe życie, są to:

  • prawdziwa przyjaźń,
  • dojrzała miłość,
  • szacunek do samego siebie,
  • szczęście,
  • wewnętrzną harmonia,
  • równość,
  • wolność,
  • przyjemność,
  • społeczna rozpoznawalność,
  • mądrość,
  • zbawienie,
  • bezpieczeństwo rodziny,
  • bezpieczeństwo narodowe,
  • poczucie dokonania,
  • piękno,
  • pokój,
  • komfort życia,
  • życie pełne wrażeń.

Zanim jednak to nastąpi, na co dzień kierujemy się wartościami instrumentalnymi, są to:

  • radość,
  • ambicja,
  • miłość,
  • porządek,
  • samokontrola,
  • możliwości,
  • odwaga,
  • uprzejmość,
  • uczciwość,
  • wyobraźnia,
  • niezależność,
  • intelekt,
  • szerokie horyzonty,
  • logika,
  • posłuszeństwo,
  • pomaganie,
  • odpowiedzialność
  • wybaczanie.

Moja rada – wybierz 3 wartości instrumentalne i tego się trzymaj! Prawdziwy egzamin zdasz w sytuacji kryzysowej, podczas konfrontacji.

 

Z jakich narzędzi warto korzystać?

Z pewnością warto zainteresować się mediami społecznościowymi, poznać ich algorytmy działania.

Na początek stwórz profil osobisty na Linkedinie. Profesjonalne, dobrej jakości zdjęcie, opis czym się zajmujemy, gdzie pracujemy, w jakich inicjatywach uczestniczyliśmy z pewnością przekazują podstawowe informacje o osobie. Ale to nie wystarczy. Trzeba jeszcze zadbać o rekomendacje oraz regularnie dzielić się wartościowymi wpisami.

Jeśli lubisz pisać to publikuj regularnie artykuły na blogu.

Jeśli wolisz rozmowy, twór podcasty lub filmy wideo.

Możliwości jest wiele, ale i coraz większa jest konkurencja wśród marek osobistych.

Polecam:

Narzędzia online, które powinien znać każdy specjalista employer brandingu

 

Julita Dąbrowska

Julita Dąbrowska

Autorka bloga, na co dzień pomaga firmom budować marki korporacyjne i marki pracodawców (współpraca ad hoc oraz współpraca projektowa). Punktem wyjścia jest odkrycie czym dana organizacja wyróżnia się od innych. W tym celu prowadzi badania jakościowe i ilościowe, przeprowadza diagnozę organizacji na podstawie już pozyskanych informacji i raportów, pomaga w opracowywaniu i weryfikacji strategii marki i strategii komunikacji marki. Szkoli dzieląc się swoją wiedzą na blogu, na łamach książek i e-booków, w trakcie szkoleń stacjonarnych i online, 

Debata o godzeniu ról pracownika i matki/ojca

 

Debata o godzeniu ról rodzica i pracownika

 

W środę 19 marca 2014 roku z inicjatywy Klubu Dyrektorów Personalnych działającym przy Think Tanku zorganizowano bardzo ciekawą debatę na temat „Godzenie ról rodzica i pracownika”. Wzięli w niej udział: Henryk Orfinger (Prezes firmy dr Irena Eris), Andrzej Borczyk (Dyrektor HR firmy Microsoft Polska), Katarzyna Grajda-Biedrzycka (Senior Client Partner w Korn/Ferry International.), Henrietta Varju (Dyrektor Sprzedaży i Marketingu w firmie Edenred), Andrzej Jabłonowski (Prezes Fundacji Ojcostwo Mistrzostwo) i Karolina Schiffter (kancelaria Raczkowski i Wspólnicy). Gospodarzami spotkania byli: Anna Karolewska (Dentsu Aegis) oraz Kazimierz Żurek (Think Tank). Na sali grono słuchaczy praktyków czyli creme de la creme branży HR w Polsce.

Na początku przedstawiono wyniki badań przeprowadzonych wśród polskich menedżerów. Wynika z nich, że prawie 1/4 menedżerów nie jest zadowolona z pracy. Kiedy zapytano ich dlaczego, wskazano na kilka czynników, m.in. na trudności związane z godzeniem roli pracownika oraz matki czy ojca. W trakcie debaty padły ważne słowa. Firmy z reguły stwarzają warunki, by pogodzić obowiązki rodzicielskie i pracownicze, ale decydujący głos ma zawsze menedżer. Jeśli sam jest ojcem lub matką, lub ma kogoś kim się opiekuje (np. rodziców, a może zwierzęta), to łatwiej jest mu zrozumieć wagę tego postulatu.

Kilka słów podsumowania:

  • „Sama jestem lepszym konsultantem będąc mamą” – powiedziała Katarzyna Grajda-Biedrzycka, mama dwóch synów.
  • Andrzej Borczyk, szef HR w Microsoft Polska stawia na dialog, by pogodzić to, co chce robić, by być dobrym ojcem i by być dobrym profesjonalistą w swoim zawodzie. Wszystko opiera się na zaufaniu, głównie między przełożonym i podwładnym. Narzędzia wspomagające, oparte z reguły na rozwiązaniach IT już są, pozwalają na pracę zdalną, reszta zależy od ludzi.
  • Henrietta Varju wspomniała, że to co trzyma pracownika w firmie to dobra atmosfera. Elastyczne podejście się po prostu opłaca.
  • Henryk Orfinger mówił o pasji do pracy i do życia. O dziwo w firmie dr Irena Eris nie ma systemów ani narzędzi, ale dba się o dobrą atmosferę w firmie. Stawia się na pracę zespołową. Od 4 lat przeprowadza się też badania satysfakcji pracowników, a następnie dużo dyskutuje.
  • Menedżer, który staje się rodzicem uczy się nowych umiejętności. Ważne jest przywództwo, rozwój inteligencji emocjonalnej, delegowanie zadań i organizowanie zaplecza – podkreślała Katarzyna Grajda-Biedrzycka
  • Andrzej Jabłonowski stawia na dobrą kulturę pracy, konieczność wzrostu świadomości  praw pracownika, gdy staje się rodzicem oraz na to, by jak najwcześniej rozmawiać o planach pracowników z bezpośrednimi przełożonymi, by planować pracę.
  • Karolina Schiffter z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy wyjaśniła podstawowe prawa pracownika zawarte w Kodeksie pracy, obowiązującym już od 40 lat, ostatnio nowelizowanym w zakresie tzw. elastyczności czasu pracy.