Inspirująca komunikacja

Inspirująca komunikacja

Inspirująca komunikacja 

Ukazała się nakładem wydawnictwa JS&Co i jest przeznaczona dla praktyków menedżerów. Skupia się na komunikacji, odwiecznym temacie trosk menedżerów. Stawia też tezę, że najważniejszym niematerialnym aktywem jest przywództwo. Można na ten temat polemizować, ale już trudniej nie zgodzić się z listą 12 zasad dotyczących inspirującej komunikacji. Mam wrażenie, że inspirująca komunikacja to nowe określenie na skuteczną komunikację, ale może się mylę.

To co mnie przekonało to fakt sformułowania zasad komunikacji po przeprowadzeniu badań jakościowych (wywiadów) wśród 70 menedżerów. Zatem lista ta powstała na drodze indukcji, można założyć że jest sprawdzona w praktyce.

  1. Bądź autentycznym i odkrywaj swoją prawdziwą osobowość
  2. Kieruj się celem nadrzędnym i trwałymi wartościami
  3. Połącz cel i wartości z wizją przyszłości
  4. Przypominaj o kluczowych relacjach i zależnościach
  5. Uznaj zaangażowanie za cel strategiczny
  6. Staraj się rozumieć odbiorców
  7. Naucz się aktywnie słuchać i zadawać pytania
  8. Przygotuj przekonujące opinie
  9. Wykorzystuj historie i anegdoty
  10. Miej świadomość niewerbalnych sygnałów jakie wysyłasz
  11. Przygotuj się do wystąpień publicznych
  12. Nieustannie ucz się i udoskonalaj.

„Szczerość i autentyczność przywódcy to kluczowa kwestia. Twoi współpracownicy nie pójdą za tobą, jeśli ci nie zaufają i nie uwierzą w twoją uczciwość. Dlatego nawet największy introwertyk, jeśli chce być skutecznym liderem, musi nauczyć się przemawiać z pasją, głosić swoje wartości i przekonywać innych do swoich opinii. Twoi współpracownicy muszą czuć twoje zaangażowanie i uwierzyć, ze ty sam naprawdę wierzysz w to, co robisz. Kiedy jesteś pewien własnych przekonań i wiesz, co jest dla ciebie ważne, motywowanie innych przychodzi znacznie łatwiej.” [1]

Jest jeszcze coś, na co warto zwrócić uwagę. Mianowicie, książka jest napisana przez amerykańskiego doradcę dla amerykańskich praktyków, którzy są bardziej otwarci na ciągłą edukację, sięgają po książki i chętniej uczestniczą w seminariach mających na celu wymianę wiedzy.

[1] Murray, K. (2014), Inspirująca komunikacja. Podręcznik dla liderów, Warszawa: JS&Co Dom Wydawniczy, s. 41.

Budowanie relacji to najważniejsze zadanie  w procesie budowania marki pracodawcy

Budowanie relacji to najważniejsze zadanie w procesie budowania marki pracodawcy

Najważniejsze jest budowanie relacji 

O tym, czy dany produkt lub usługę nazywamy już marką decydują odbiorcy. To, co wyróżnia produkt od marki to świadome budowanie więzi między właścicielem marki a jej odbiorcami. I dokładnie tak samo jest z marką pracodawcy.

Zanim nazwa firmy stanie się marką pracodawcy upłynie sporo czasu, który potrzebny jest właśnie na zbudowanie relacji. Co takiego powoduje, że nazwa staje się marką. Przede wszystkim to jak zachowuje się firma, ocenia się ją tak jak człowieka – czy jest wiarygodna, czy działa zgodnie z misją i zadeklarowanymi wartościami, czy dotrzymuje słowa. Ocenie poddawane są również wszystkie kontakty z firmą, w tym przede wszystkim kontakty z osobami bezpośrednio odpowiadającymi za sprzedaż, udzielającymi informacji na temat oferty i przyjmującymi zgłoszenia reklamacyjne. W tym względzie mówimy o doświadczaniu marki.

Są osoby, o których śmiało można powiedzieć, że są wyznawcami marki – dumnie eksponują logo marki gdzie się da. Dla nich posiadanie marki to niezastąpiona wartość dodana, która wiele mówi innym kim jest jej posiadacz. W przypadku marki pracodawcy, podobnie zachowują się ci, którzy pracują w danej firmie, aby pochwalić się tym w życiorysie.

Zatem jak buduje się relacje? Dokładnie tak jak buduje się relacje między ludźmi. Wszystko opiera się na DNA marki, czyli:

  • na tym co ją wyróżnia (D-distinctiveness),
  • co jest w niej nowego (N-novelty)
  • i to co jest charakterystyczne tylko dla niej (A-atributtes).

Na świecie nie ma dwóch identycznych osób, tak też powinno być i w świecie marek. Każda z nich powinna być inaczej kształtowana, świadomie przez zarząd firmy, ale też otwarta na sugestie odbiorców, w tym przypadku pracowników i kandydatów.

Jest 6 pytań, które warto sobie zadać budując markę. Uczciwe odpowiedzi pomogą stworzyć plan budowy marki. Ale za każdą marką stoi konkretny człowiek, im silniejszą osobowość ma brand manager, tym jak pokazuje praktyka marka jest bardziej wyrazista i szybciej znajduje grono swoich odbiorców.

  1. Jaką przyszłość obiecuje marka?
  2. Dlaczego marka istnieje?
  3. Jakie doświadczenia deklaruje?
  4. Jakimi wartościami kieruje się na co dzień?
  5. Jak odbiorcy widzą się na rynku dzięki niej?
  6. Kim są i jacy są ludzie związanie z daną marką, jakie historie z tym się wiążą?

Odpowiedzi na te pytania kryją się w trzech źródłach informacji. Pierwsze to źródła takie jak: reklamy, własna strona internetowa, raporty roczne, ulotki, komunikaty prasowe, publikacje na temat firmy i jej dokonań. Jak łatwo zauważyć są to informacje inicjowane przez działania marketingowe oraz PR-owe. Drugą grupą stanowią menedżerowie i pracownicy. Są to informacje przekazywane w sposób formalny i nieformalny konfrontowane z tym, jak naprawdę zachowują się menedżerowie. Wreszcie trzecim i najważniejszym są własne doświadczenia pracowników i kandydatów oraz ich opinie.

Podobnie jak w przypadku ludzi, budowanie relacji nie skupia się na przytakiwaniu, ale na wzajemnym słuchaniu i wymienianiu poglądów. Jednak w przypadku budowania marki pracodawcy należy pamiętać o pewnych zasadach. Relacje między pracodawcą a pracownikiem to w praktyce relacje między przełożonym a podwładnym. Każdy menedżer jest odbierany jak przedstawiciel pracodawcy, i to jak on właśnie się zachowuje, jakie demonstruje wartości utożsamiane jest z wartościami firmy. Ma znaczenie, czy jest uczciwy, solidny, sprawiedliwy, odpowiedzialny i czy wszystkich pracowników traktuje tak samo. Czy umie przyznać się do błędu oraz czy faktycznie okazuje uznanie i wsparcie swoich podwładnym. Emocje mają tu wiele do powiedzenia i wpływają na sposób odbioru komunikatu. Na tym polu polscy menedżerowie mają jeszcze sporo do zrobienia. Piętą achillesową jest kultura informacji zwrotnej, w tym komunikowanie uznania i podziękowania za pracę. Chętniej wytykamy błędy.

Wiele dobrego może przynieść coraz popularniejszy coaching i mentoring, których celem jest inspirowanie i docenianie innych. Wciąż jednak trudno szefom przyznać, że czerpią inspirację od swoich podwładnych. Boją się, że mogą zostać uznani za niekompetentnych. Ale to właśnie przełożonych, którzy są odważni, którzy przyznają się do swoich niedoskonałości cenimy najbardziej, ponieważ w ich otoczeniu jest miejsce dla innych, którzy mogą wnieść swój udział.

Styczeń 2017 – te raporty warto znać!

Styczeń 2017 – te raporty warto znać!

Dziękuję za nowe raporty. Oto wybrane trzy, które z pewnością zainteresują osoby zajmujące się budowaniem marki pracodawcy. Lektura w sam raz na poranna kawę! Zapraszam!

Metodyka NPS jest coraz popularniejsza w badania polskich firm. Niestety wyniki badań nie napawają optymizmem. Wciąż ważnym czynnikiem decydującym o wyborze pracodawcy jest wysokość wynagrodzenia. Polacy nie są zbyt zadowoleni ze swojego pracodawcy, tak twierdzi 4 na 5 pracowników. Na satysfakcję pracy duży wpływ mają menedżerowie – dobry menedżer to podstawa! 

Zachęcamy do zapoznania się z całym raportem przygotowanym przez LeanPassion. 

Firma Bain & Co przygotowała ciekawy materiał na temat Millenialsów. Tym razem przestudiowano proces podejmowania decyzji zakupowych. Okazało się, że młodzi to bardzo wymagający klienci, najpierw muszą pokochać markę, a dopiero później ją kupują. 

Serdecznie polecamy wszystkim tym, którzy podejmują decyzje marketingowe a swoje produkty i usługi kierują do młodszych konsumentów! 

Firma KPMG przygotowała ciekawy raport na bazie swojej jesiennej akcji employer brandingowej. Zapytała swoich pracowników jakie mają marzenia i jak je realizują. Na bazie 481 odpowiedzi powstał raport. Ciekawy i inspirujący. 

Jesteśmy ZA wytyczaniem sobie marzeń i dążeniem do ich realizacji. To one sprawiają, że zycie nabiera kolorów.

Na czym polega współpraca HR-u z Marketingiem w procesie budowania marki pracodawcy?

Na czym polega współpraca HR-u z Marketingiem w procesie budowania marki pracodawcy?

Na czym polega współpraca HR-u z marketingiem? 

O Współpracy HR-u z marketingiem debatowaliśmy w trakcie 6. Forum Employer Brandingu. Zaproszeni eksperci do debaty byli zgodni, trzeba współpracować, aby budować spójny komunikat do kandydatów i pracowników, a potem dotrzymać słowa.

Tylko, że w praktyce bywa z tym różnie. Po pierwsze, w firmach nadal funkcjonują silosy, państwa w państwach. Sprzyja temu naturalny charakter władzy, jaką dysponują menedżerowie. To od nich, ich stylu zarządzania zależy kiedy, w jakim stopniu i komu przekazują informacje oraz je absorbują. Dla wielu wciąż menedżer to osoba lepiej poinformowana niż jej / jego podwładny. Po drugie, każdy dział w firmie dysponuje własnym budżetem. Jeśli budżet na działania employer brandingowe jest w gestii działu HR, to naturalnym jest, by właśnie HR podejmował decyzje, kiedy, gdzie i najważniejsze dlaczego należy realizować projekty employer brandingowe.

Praca na rzecz budowania marki pracodawcy oznacza podejmowanie wysiłków przez zarówno HR-owców jak i marketerów.

Ci pierwsi dysponują informacjami na temat jakich pracowników firma potrzebuje, co cenią sobie kandydaci i pracownicy (na podstawie badań satysfakcji pracowników i dostępnych raportów na temat rynku pracy) oraz co może firma obiecać (wysokość wynagrodzenia, benefity pozapłacowe, programy rozwojowe).

Ci drudzy rozumieją ideę budowania marki, określania jej wartości, dotrzymywania słowa i sposobów skutecznego dotarcia z informacją do odbiorców.

Jakże często wypaczana jest współpraca na rzecz groźnej rywalizacji między HR-owcami i marketerami. Niesnaski dotyczą tego kto powinien decydować o projekcie i treści strony kariery, uczestnictwie w targach kariery i wyborze materiałów wystawienniczych, formie i treści komunikatów rekrutacyjnych, produkcji gadżetów firmowych itp.

Przypomnę zatem, że w procesie budowania marki pracodawcy chodzi o skupieniu się na wyróżnieniu danego pracodawcy spośród tysiąca innych firm na rynku pracy. W grę wchodzi pokazanie atrybutów ważnych, unikalnych i prawdziwych, docenianych przez kandydatów i pracowników. Powszechne kopiowanie pomysłów konkurencji osłabia markę pracodawcy. Nie tędy droga.

Rozważmy 4 sytuacje. 

Sytuacja 1: (kolor zielony) Firma ma silną rozpoznawalną markę korporacyjną.

To zasługa konsekwencji działań komunikacyjnych (m.in. reklamowych, PR-owskich) prowadzonych od lat. Ponadto cieszy się zaufaniem klientów, którzy wierzą że firma dotrzymuje słowa i działa zgodnie z przyjętymi przez siebie wartościami. To zaś sprawia, że firma jest również rozpoznawalna jako pracodawca. Ma pozytywny wizerunek, co ułatwia proces rekrutacji. Ponieważ również wspiera rozwój zawodowy pracowników, poziom satysfakcji pracowników jest wysoki. Jedynym zagrożeniem mogą być intensywne działania innych pracodawców, którzy będą zainteresowani pozyskaniem fachowców z danej firmy. Jeśli firma dotrzymuje słowa i wypełnia kontrakt psychologiczny, rotacja pracowników jest na stosunkowo niskim poziomie. Firma nie może jednak spocząć na laurach. Musi kontynuować działania, aby utrzymać swoją unikalną pozycję.

Sytuacja 2: (kolor pomarańczowy) Firma ma rozpoznawalną markę korporacyjną, na rynku B2C i B2B, jest firmą, która do tej pory nie miała problemów z pozyskaniem pracowników, co może wynikać z lokalizacji lub branży, w której działa i jej pozycji rynkowej (monopol, oligopol). To także sytuacja typowa dla wielu organizacji administracji publicznej. Za swoją pracę pracownicy otrzymują wynagrodzenie i benefity podstawowe (abonament medyczny). Firma nie oferuje żadnych programów rozwojowych, nie prowadzi też żadnych działań integrujących pracownika z firmą. Nie bada też co jest ważne dla pracowników w pracy.

Sytuacja 3: (kolor jasnozielony) Firma ma mało rozpoznawalną markę korporacyjną.

Być może działa lokalnie lub w wąskiej specjalizacji branżowej, opartej na zaawansowanej technologii. Wnikliwie analizuje potrzeby rozwojowe swoich pracowników, gdyż wie, że to oni gwarantują jej przewagę konkurencyjną. Jest cenionym pracodawcą i cieszy się dobrą opinią. Poziom satysfakcji pracowników z pracy jest wysoki. Olbrzymim zagrożeniem jest dobrze rozpoznawalny konkurent, którego znana marka kusi, by sprawdzić jak się tam pracuje. Rozwiązaniem jest wzrost intensywności działań komunikacyjnych zewnętrznych, których celem jest wzrost rozpoznawalności marki firmy.

Sytuacja 4: (kolor czerwony) Firma jest mało znana zarówno wśród klientów, jak i pracowników.

Oferuje minimalny pakiet swoim kandydatom i pracownikom, głównie skupia się na wynagrodzeniu. Być może wykorzystuje fakt, że w danej lokalizacji trudno o pracę, lub, że w danej branży zarobki są niskie. Oferuje takie udogodnienia, jakie są wymagane przez przepisy prawne. Rotacja w firmie jest wysoka. Opinia o pracodawcy nijaka lub raczej negatywna. Ale firma nadal funkcjonuje, aż do czasu gdy pojawi się konkurencja lub zmienią się uwarunkowania prawno-ekonomiczne.

Powyższe rozważania pokazują skrajne 4 sytuacje, w jakich może znaleźć się pracodawca. Rzeczywistość jest bardziej urozmaicona. Ale nie zmienia to faktu, że analiza ta wskazuje jak różne powinny być działania marketingowe – HR-owskie w zależności od sytuacji, w jakiej działa pracodawca.

Na czym polega filozofia budowania marki pracodawcy?

Na czym polega filozofia budowania marki pracodawcy?

Na czym polega filozofia budowania marki pracodawcy?

Employer branding czyli proces budowania marki pracodawcy, łączy to co najlepsze w marketingu, a głównie w obszarze budowania marek, z zarządzaniem ludźmi w firmie.

Każdego dnia można usłyszeć, że ludzie to nasz największy zasób, kapitał na którym budowana jest firma. I można zastanowić się, czy rzeczywiście jest to najwłaściwsze określenie na pozycję ludzi w firmie?

Co na to marketing?

Jestem przedstawicielem starej, klasycznej szkoły marketingu, wychowana na książkach i zasadach Kotlera, Aakera, Balmera oraz de Chernatony’ego i ich wskazówek na temat budowania marek. Czasy mijają, a zasady pozostają, porządkują informacje w głowie i wskazują jakie kroki, w jakiej kolejności należy podjąć.

Budowanie marki rozpoczyna się od zdefiniowania rynku, na którym firma działa oraz grupy odbiorców, do których będzie kierowana oferta.

Już na samym początku tego procesu zakłada się, że będzie to transakcja wymienna, pomiędzy daną firmą i jej odbiorcami (klientami).

W przypadku rozważań employer brandingowych mowa jest o rynku pracy. Można go scharakteryzować na wiele sposobów, pogrupować w segmenty rynkowe (np. według segmentów gospodarki, regionalizacji). Odbiorcami, a może precyzyjniej klientami będą kandydaci poszukujący pracy oraz obecni pracownicy, czyli klienci lojalni (stali).

Celem działania firmy jest zatem sprzedaż produktu jakim jest praca (na cały etat, na zlecenie, na projekt – jak interim menedżerowie) w danej firmie lub na rzecz danej firmy (outsourcing, praca tymczasowa, leasing pracowniczy). Znając reguły marketingowe, każdy produkt musi zaspokoić pewne potrzeby klientów. Ale najpierw trzeba upewnić się jakie są te potrzeby.

Właśnie dlatego prowadzi się badania – na temat rynku pracy (analizy konkurencyjności wynagrodzeń) i na temat dopasowania firmy do klientów na rynku (oczekiwania i preferencje klientów, zwyczaje klientów).

Jednym z najważniejszych aspektów badań są analizy na temat relacji ceny do jakości. Cena w tym przypadku to wynagrodzenie wraz z pakietem benefitów ekonomicznych  i niematerialnych jakie pracodawca chce wypłacić odbiorcy (kandydatowi i/lub pracowników), zaś jakość to wymagania jakie ma pracodawca względem odbiorców (chodzi przede wszystkim o kwalifikacje, doświadczenie, elastyczność). Relacja ta podlega negocjacjom i zależy od wielu czynników, jak również jest efektem działań wielu podmiotów jednocześnie (czyli wielu firm, wielu odbiorców i wielu instytucji, które kształtują relacje na rynku pracy).

Kolejnym krokiem jest sposób prezentacji oferty odbiorcom. Na rynku nienasyconym, na którym funkcjonuje wiele firm i produkty (praca) jest podobna, a grono odbiorców też liczne, najważniejszym kryterium wyboru odbiorcy jest cena. Tak właśnie postępował Ford, na początku XX wieku, oferując najwyższe stawki za pracę w swojej fabryce. W takich sytuacjach pracodawca promuje propozycję sprzedaży (Unique Selling Proposition) podkreślając walory ekonomiczne, które stosunkowo łatwo zweryfikować. Mowa jest wówczas o wynagrodzeniu: konkurencyjnym, atrakcyjnym, powyższej średniej w branży itp.

Ta relacja zmienia się dramatycznie, kiedy grono odbiorców, a więc chętnych do podjęcia pracy jest niewystarczające, ofert pracy znacznie więcej niż zainteresowanych.

A marketing pracodawcy?

Natomiast kiedy konkurencja pomiędzy pracodawcami jest wysoka, rynek odbiorców jest nasycony, a świadomość odbiorców rośnie z roku na rok, zmienia się także sposób prezentacji oferty pracy – uwypuklając aspekty wartości i niematerialne uwarunkowania (Client Value Proposition oraz analogicznie Employer Value Proposition). W centrum uwagi pracodawców jest rozpoznanie potrzeb odbiorców, zarówno tych podstawowych (ekonomicznych), jak i wyższego rzędu (szacunku, zaufania, samorealizacji itp.) i skupienie się na uwypukleniu wyjątkowości danego pracodawcy. Są różni odbiorcy, mają różne potrzeby i oczekiwania, zatem w różny sposób można je zaspokoić. Wygrywają ci, którzy najlepiej dopasują się z ofertą pracy do potrzeb swoich wymarzonych (tj. o oczekiwanych umiejętnościach) odbiorców.

Nawet najbardziej wyjątkowa oferta pracy czyli EVP jest jedynie kartką papieru, o ile nie zostanie nagłośniona.

Temu właśnie służą działania reklamowe, jak i komunikacyjne. Reklama skupia się na raczej jednostronnym przekazie wybranych przez pracodawcę aspektów, ma przyciągać uwagę, ale nie zawsze dostarcza wszystkich ważnych informacji odbiorcom. Sprawia, że pracodawca staje się rozpoznawalny, a im jest bardziej popularny, tym łatwiej jest mu zaprezentować swoją ofertę. W dłuższym czasie same działania reklamowe nie wystarczą, kiedy odbiorcy potrzebują dodatkowych informacji, trzeba zadbać o dialog, a już co najmniej o dwustronną wymianę informacji (nawet asymetryczną).

Składane obietnice należy dotrzymywać. Mówiąc o obietnicach mam na myśli przekazy reklamowe zachwalające pracę u danego pracodawcy. Puste słowa, slogany zostaną szybko zweryfikowane. Mogą się o tym przekonać pracodawcy studiujący media społecznościowe, fora dyskusyjne czy blogi.

Co jest zatem ważne w procesie budowania marki pracodawcy? Po pierwsze zrozumienie, że każda marka opiera się na wartościach, które należy dotrzymywać. Po drugie, relacje między pracodawcą a odbiorcą opiera się na szacunku, zaufaniu i uczciwości. Po trzecie, że informacje na temat oferty pracy należy przekazywać systematycznie, aby podtrzymać zainteresowanie daną firmą.

Działania EB pracodawcy?

Tu już pole do popisu pracodawców jest nieograniczone. Składając obietnicę w postaci listy atrybutów EVP pracodawcy muszą udowodnić, że obietnice te mają solidne podstawy. Chodzi o to, by pokazać, że wszystkie atrybuty EVP są prawdziwe.

Pracodawcy prowadzą zarówno działania wewnętrzne, jak i zewnętrzne. 

Działania wewnętrzne są kierowane do aktualnych pracowników i mogą obejmować:

  • działania komunikacyjne, w tym organizowanie spotkań wewnętrznych, wydawanie gazetek wewnętrznych, prowadzenie intranetu i komunikatora wewnętrznego, 
  • przeprowadzanie badań opinii pracowników takie jak badania satysfakcji, oraz badania zaangażowania pracowników
  • przeprowadzanie akcji specjalnych CSR-owych jak akcje prozdrowotne, wspieranie drużyn sportowych, 
  • przygotowywanie programów rozwojowych dla pracownikow – szkolenia zawodowe, studia podyplomowe, uczestnictwo w seminariach, webinarach i konferencjach, 
  • inicjowanie programów poleceń pracowniczych.

Działania zewnętrzne adresowane są przede wszystkim do kandydatów i do mediów / liderów opinii:

  • działania komunikacyjne promujące pracodawcę w social mediach,
  • opracowywanie informacji na stronę internetową, zakładka kariera,
  • opracowywanie ogłoszeń rekrutacyjnych,
  • przygotowywanie filmów promujących pracodawcę, 
  • zamieszczanie reklam w katalogach pracodawców i w raportach o pracy, 
  • uczestnictwo w targach, konferencjach związanych z pracą,
  • promowanie pracowników jako ekspertów – poprzez publikowanie ich artykułów, książek. 

Kolejność działań opisałam na blogu – do tego celu wykorzystuję macierz MASTER, która porządkuje informacje i upraszcza proces EB.