fbpx

W ubiegłym tygodniu brałam udział w Warszawskich Dniach Kariery na zaproszenie firmy Goldenline.pl oraz serwisu employer-branding.pl. Wydarzenie ciekawe, odwiedziło go wielu gości, zarówno pracodawców jak i poszukujących pracy studentów. Formuła spotkania zakładała prezentacje podzielone na 3 bloki tematyczne. I tu pojawił się pierwszy kłopot – co wybrać, gdy w tym samym czasie odbywają się równie, sądząc z tytułu – interesujące wystąpienia. W sumie wysłuchałam 5 prezentacji, podzielę się opinią o tych najlepszych, tę słabszą –pomijam milczeniem.

Prezentacje 3 firm tj. Luxoftu, mbanku i PZU nie pozostawiają cienia wątpliwości. Na rynku trwa walka o najlepszych kandydatów, to już jest istne polowanie na najlepszych z najlepszych. W przypadku jednej z firm w wyniku przeprowadzonych działań reklamowych otrzymano 3002 zgłoszenia, podczas gdy praktyki oferowano jedynie 15 osobom (czyli o jedno miejsce walczyło 200 kandydatów). Z drugiej strony potwierdza się, że działania budowania marek pracodawców zintensyfikowały się. Rosną budżety na działania employer brandingowe. Widać też znaczące różnice jakościowe. Teraz to nie tylko dobra marka konsumencka wspiera markę pracodawcy, ale – jak to udowodnił PZU – marka pracodawcy wspiera markę korporacyjną firmy.

Luxoft i PZU należy docenić za kreatywność w podejściu do employer brandingu. Niezależnie od tego, że obie firmy działają w innej branży i swojej działania adresują do innych odbiorców, jak na razie są wśród nielicznych polskich firm, które wychodzą poza schemat. Przykład niezaprzeczalnie najlepszego filmu employer brandingowego ubiegłego roku to „Kura vel Kogut” przygotowanego przez PZU. Ceniony za humor, dyskretny branding był spójny z innymi działaniami podejmowanymi przez firmę w mediach internetowych oraz w trakcie bezpośrednich kontaktów z kandydatami. Luxoft króluje w niestandardowych działaniach (kiedyś nazwałabym je ambientowe). Generuje buzz wokół siebie i zdobywa zasłużoną popularność.

Wszystkie wspomniane przeze mnie firmy należy docenić za podejście długofalowe. Rebranding firmowy potraktowano jako początek zmian, nie tylko wizualnych, ale przede wszystkim jakościowy. Ponieważ employer branding, to według mnie, element marki korporacyjnej – spójność i strategiczna wizja to klucz do sukcesu.

Tu warto napisać o pewnej polskiej słabości. Są nią filmy wykorzystywane w polskich kampaniach employer brandingowych – produkowane według podobnego schematu – testimoniale pracowników, praktykantów, w tle przestrzeń biurowa i budynek siedziby firmy. Owszem zawierające ważne informacje, ale podane w dość nudny sposób.

Jest jeszcze prezentacja firmy Provident Polska, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Prelegentka omawiała różne działania CSR-owe prowadzone w firmie, ze szczególnym uwzględnieniem wolontariatu pracowniczego, realizowanego od 2006 roku w firmie, w którym aktywnie uczestniczyło ponad 500 osób, zrealizowano 330 projektów, na które przeznaczono ponad 1 mln złotych.

To była również okazja do spotkania dobrych znajomych oraz poznania nowych. Szczególnie ciepłe słowa kieruję do zespołu Goldenline.pl, który jak przystało na portal społecznościowy wdrażał ideę networkingu w praktyce.