fbpx
Rozmowa o zarządzaniu partycypacyjnym

Rozmowa o zarządzaniu partycypacyjnym

Dziś przed południem byłam gościem Moniki Czachowskiej z radia Polska Live i rozmawiałyśmy o zarządzaniu partycypacyjnym. Ten temat od dawna interesuje mnie, gdyż zmienia kompletnie podejście do zarządzania. Wierzę, że również w Polsce są już przykłady takiego zarządzania firmą.

Co tak fascynuje w zarządzaniu partycypacyjnym?

1. Wszyscy ludzie są w równym stopniu odpowiedzialni za siebie, swoją pracę, ale i za pracę kolegów oraz wyniki jakie osiąga firma. (Niestety spora grupa pracowników w Polsce nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności. Pisałam o tym w artykule z grudnia 2013 roku link).

2. Pracownicy to nie tylko wykonawcy, ale także przedsiębiorcy, którzy rozumieją wagę podejmowanych decyzji biznesowych. Potrafią czytać podstawowe dokumenty finansowe (rachunek wyników, bilans), rozumieją jakie są koszty i obciążenia finansowe (spłata kredytów, obowiązkowe ubezpieczenia, opłaty licencyjne).

3. Pracownicy to także współwłaściciele, posiadający udziały (akcje, opcje giełdowe), zatem są osobiście zainteresowani tym, by firma osiągała jak najlepsze wyniki.

4. Kluczem do sukcesu są wyznawane normy i wartości. To nie deklaracje na pokaz, wydrukowane na plakatach, ale żywe zasady, których należy się trzymać, także a może a zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Z pewnością takimi wartościami oprócz wspomnianej już odpowiedzialności i przedsiębiorczości są także: szacunek do drugiego człowieka, zaufanie, szczerość, uczciwość oraz otwartość na nowe pomysły i chęć uczenia się każdego dnia. To miejsce dla osób, które potrafią pracować w zespole.

5. Pracownicy biorą udział w ustalaniu celów biznesowych i podpisują się pod nimi. Są zainteresowani ich realizacją.

6. W firmie są liderzy, to przełożeni i właściciele większościowi, których głównym zadaniem jest wyznaczanie misji, celów długofalowych, baczna obserwacja konkurencji i możliwości biznesowych.

7. Decyzje w firmie nie są podejmowane demokratycznie. Ale decyzje operacyjne podejmują  merytokratycznie między sobą pracownicy, ustalając co należy wykonać, i do kiedy. Dlatego w takich firmach działy administracyjne są nieliczne, gdyż nikt nikogo nie kontroluje na którą przychodzi do pracy, ile godzin pracuje, czy ma aktualne badania lekarskie itp. Takie kwestie uzgadniają między sobą pracownicy. To ile i jak pracuje ma potem wpływ na wysokość wynagrodzenia.

8. Skoro dział administracyjny jest minimalny, zatem każdy szef sam sobie robi kawę, przygotowuje prezentacje, rezerwuje bilety na podróż i rozlicza się z delegacji.

9. Tak działają takie firmy jak SEMCO, Southwest Airlines oraz Harley Davidson.